Adam Gajewski

Adam Gajewski

Muzeum niezwykłe, do którego wybierałem się – przyznaję otwarcie – ze sporą dawką sceptycyzmu. Głównie za sprawą internetowo-plotkarskiej dyskusji na temat, czy zamiana “surowego” terenu dawnej wytworni nitrogliceryny DAG Bromberg w nowoczesne Exploseum była w pełni udana, a nawet w ogóle potrzebna! Odwiedzając swego czasu zarówno “historyczne ruiny” jak i obecny oddział bydgoskiego Muzeum Okręgowego im. Leona Wyczółkowskiego, daruje sobie porównania czy werdykty, a jedynie – w ramach zaproszenia do interesującej placówki – wymienię, cóż mnie samego w DAG/Exploseum zainteresowało czy zelektryzowało wręcz.

Działy:

Staje się już tradycją, że 8 marca w ratuszu odbywa się mini konferencja historyczna z cyklu „Kobiety, o których powinniśmy pamiętać”. Jedną z przywołanych tam dotąd postaci była Halina Stabrowskia – Dama Orderu Virtuti Militarii.

Współczesne „odkrycie” Haliny Stabrowskiej zawdzięczamy w wielkiej mierze dwóm dziennikarkom: red. Krystynie Słomkowskiej-Zielińskiej oraz red. Hannie Sowińskiej. Ta pierwsza, zbierajac materiały do biografii wojenej bohaterki, próbowała pytać o Stabrowską bydgoszczan – nikt nie znał tejże postaci, nie umiał o niej nic powiedzieć! Sowińska na łamach Gazety Pomorskiej zabrała się zatem za wypełnianie informacyjnej pustki.

Działy:

20 stycznia wieczorem po raz kolejny sięgnąłem po małą, oprawioną w plamiastą tekturę książkę z przetartym płóciennym grzbietem. 20 stycznia lubię czytać Wolność Macieja Wierzbińskiego.


Książki, których akcja dzieje się w Bydgoszczy, zbieram od lat, zawsze najbardziej ciesząc się z sędziwych anty-arcydzieł, rozmaitych powieści „groszowych”, zaangażowanych autorskich manifestów i wspomnień, ledwie tylko pokrytych pozłotą „literatury”. One najszybciej wypadają z obiegu, są zapominane. Pozostają jednak pulsującym źródłem; dokumentem stanu świadomości, emocji swojej epoki.

Działy:
Zaledwie dwanaście książek; prace Karola Marksa, dokumenty I Dumy Rosyjskiej, publicystyczne broszury… Wszystkiego dwanaście pozycji! Były poszukiwane bynajmniej nie dla treści, ale przez osobę właściciela, który pozostawił na kartach swe monogramy lub podpis: „Oulianoff”. Uljanow. Lenin?! – Dokładnie!
Książki Lenina były z pewnością jednym z najniezwyklejszych cymeliów bydgoskiej Biblioteki Miejskiej.

A.D. – ten monogram, ukryty gdzieś pomiędzy czarno-białymi detalami, rozpala miłośników sztuki na całym świecie. Nie potrzeba jednak częstokroć owych inicjałów, aby rozpoznać dzieło mistrza z Norymbergi – Albrechta Dürera; tak indywidualny, wyrazisty styl cechuje jedynie największych, którzy w swojej epoce i potem stają się wzorami, niejako mimowolnie tworzą szkoły, doczekują się kontynuatorów i kopistów. Wystawa „Rewolucje Graficzne. Albrecht Dürer i szkoła niemiecka XV-XVI wieku” pokazała nie tylko najgenialniejsze zjawiska grafiki epoki późnego średniowiecza i odrodzenia, ale niejako mimochodem uczy nas na nowo dumy z miejscowych, bydgoskich cymeliów bibliotecznych. 

Działy:

Kino Orzeł - logo200p

Jesteś tutaj: Autorzy Adam Gajewski