Dobra babcia
Matka chrzestna wielu młodych pianistów-laureatów, prof. Katarzyna Popowa-Zydroń, nagabywana przez red. Magdę Jasińską wyznała na łamach Kalendarza Bydgoskiego 2012 – i to z ręką na sercu, a nie jak zwykle na klawiaturze – że myśli po polsku i że do dziś uważa, iż Polska była najweselszym barakiem w całym socjalistycznym obozie. Zaprzeczyła natomiast stanowczo, iżby ze swojej ukochanej 2-letniej wnuczki zamierzała zrobić drugiego Blechacza czy Wakarecego.

Piątek [17.02.2012]

  • godz. 11.00 -> Spektakl Teatru Dar: clownada – Skarb. Historia przezabawnej dziewczynki-clowna Józefinki, która postanawia zaprosić przyjaciół na swoje urodzinowe przyjęcie. Nietypowa kartka z zaproszeniem zostaje omyłkowo odczytana przez dwóch przyjaciół, jako mapa wskazująca ukryty skarb. To kończy się przedsięwzięciem wielkiej wyprawy po tajemnicze łupy i włamaniem do domu jubilatki...
Dotychczas w naszej dyskusji udział wzięli: Grzegorz Giedrys, dziennikarz kulturalny toruńskiej Gazety Wyborczej, Tomasz Cebo, współwłaściciel klubu NRD, Waldemar Lewandowski, zastępca redaktora naczelnego Gazety Pomorskiej i Olga A. Marcinkiewicz, była szefowa biura ESK Toruń 2016, a obecnie ekspertka przy Komisji Kultury EU. W poprzednim numerze prezentowaliśmy oryginalny „głos” (obraz?) w tej dyskusji – Zbigniew Zieliński pokazał, czym jest dzisiejsza Bydgoszcz, jak ją widzi, co w niej widzi, co w niej ceni. W tym numerze o opinię poprosiliśmy znaną i cenioną artystkę sztuk wizualnych, Elżbietę Jabłońską.

Kluczenie z kluczem
Krążą słuchy, że bydgoski ratusz zamierza wymusić na Marku Żydowiczu, by ten zawiesił na „mostku zakochanych” łączącym Operę Nova z Wyspą Młyńską – swoją kłódeczkę miłości i wierności, a kluczyk w Brdy odmęty wrzucił. Na razie twórca Plus Camerimage się opiera twierdząc, że jedynym kluczem do, jego względem, Bydgoszczy wierności, ma być wybudowanie Festiwalowego Centrum. Kłódka, więc czeka zanim klamka zapadnie.

Ludzie
Spotkałem Człowieka. Nie było fajnie.

Umówmy się. To miasto nad Brdą i Wisłą wydało na świat kobietę, przy wizerunku której młodszy z panów Lubaszenko zmieniał się, przy pomocy tarcia, w idealnego złodzieja. Brak linii papilarnych bardzo w tym procederze pomaga. I nie są to już rurki z kremem ani gofry (chociaż w sumie mogłoby to tak wyglądać). To już poważna sprawa. I nawet miał teleskop. I to też bez graficznych aluzji.

Życie literackie w Bydgoszczy chyba istnieje. Żyją tu pisarze, działają animatorzy życia literackiego i promotorzy czytelnictwa, są szkoły wyższe, których studenci potencjalnie przynajmniej powinni być uczestnikami takiego życia literackiego, nawet więcej: jego kreatorami, działa też kilka wydawnictw, działają regionalne oddziały dwóch największych stowarzyszeń pisarskich. Czyli teoretycznie Bydgoszcz ma wszelkie podstawy do tego, by istniało tu życie literackie. Także takie, które jest istotne w skali kraju, którego wytwory (książki, wydarzenia literackie, nagrody, czasopisma) mogą liczyć się w Polsce. Tymczasem najważniejsze czasopismo (Kwartalnik Artystyczny), owszem, liczy się w Polsce, ale pozostaje w istocie niezwykle niszowe (600 egzemplarzy nakładu), nie kreuje żadnych trendów, skostniało w swojej wyniosłej doskonałości, nie wspomaga lokalnego życia literackiego. Tymczasem autorów, którzy publikują mniej lub bardziej regularnie w prasie i wydawnictwach ogólnopolskich jest kilku (i to kilku oznacza tu raczej czterech niż dziewięciu). Tymczasem uczestnictwo we wszelkich wydarzeniach literackich jest dramatycznie niskie. Poprawa tej sytuacji powinna być naszą wspólną troską.

Styczniowy Bydgoski Jarmark Pamiątek i Wspomnień w „Węgliszku” nie będzie giełdą ni targiem staroci, ale powstającym „na żywo”, „na gorąco” zapisem Państwa prezentacji znalezionych w domach artefaktów, pamiątek historycznych, przedmiotów z przeszłością. Nie czekamy jedynie na „zabytki bydgoskie”; chcemy pokazać bogactwo całej historycznej spuścizny, zachowanej w naszych domach. Zabawa we wspomnienia ma nas uczyć!

Podczas spotkania powstaną zdjęcia do klejonego wydania naszego historycznego miesięcznika telewizyjnego Archiwum B..

Serdecznie zapraszamy!

Rozmowa z Wacławem Kuczmą, dyrektorem Galerii Miejskiej bwa

Jaki był ten miniony rok w bwa? Co ciekawego i ważnego się wydarzyło?

Niewątpliwe najważniejszym wydarzeniem było otwarcie wystawy Nowe tendencje w malarstwie polskim 19 listopada 2011 roku, to jedno z najciekawszych zdarzeń w tej materii w Polsce również z tego powodu, że malarstwo jest ciągle spychane na tor boczny, i to do tego stopnia, że na wrocławskim konkursie malarstwa im. Gepperta pokazuje się video instalacje. To jest jakaś szalona pomyłka. Malarstwo to jest malarstwo i tu albo komuś coś się myli, albo ma się mylić. Ważne jest to, że my tą wystawą przywracamy do pełnego życia właśnie malarstwo, są to wypowiedzi artystyczne wykonane w tej tradycyjnej formie, niekoniecznie na płótnie, bo także na papierze, na desce, na ścianie, na różnym podłożu, ale to jest jednak malarstwo.

Bydgoszcz pięknieje z roku na rok. Przyciąga turystów (i nie tylko) z różnych zakątków Polski, Europy, ale też z innych kontynentów. Wielu mieszkańców pewnie nawet nie zdaje sobie sprawy z „bogactw” drzemiących w ich rodzimym mieście. Jego potencjał docenili goście z Azji. Studenci z Chin, przyjechali do Bydgoszczy, by studiować na Akademii Muzycznej.  Spotkałam się z nimi, by dowiedzieć się, dlaczego wybrali właśnie to miasto, spośród tak konkurencyjnej listy europejskich stolic kultury. Zapytałam, jak im się tutaj żyje.

Wszystko zależy. Zależy od punktu widzenia, zależy od środków przelanych lub zainwestowanych, zależy ci się coś w lodówce i masz problem. Zależy czy urodziłeś się tam, czy tu. Zależenie mieni się prawie prawem, jeśli chodzi o zasiedzenie. Ale tylko prawie. Zależy czy wyjdziesz na ciężki deszcz w czapce czy bez czapki. Jeżeli bez, to pada, nawala i jest mokro. Jeżeli założysz czapkę, to masz wrażenie, że jest tylko wilgotno w powietrzu, ponieważ nie masz tego pierwszego odczucia mokrości. Zależenie o dziewiątej rano może okazać się fatalne w skutkach. Zależy od ciebie, ode mnie, tobie, mnie, nam, im. Wszystkim zależy kiedyś coś gdzieś albo na czymś, albo na kimś. Jeden z najbardziej niedocenianych czasowników.

Kino Orzeł - logo200p

Jesteś tutaj: Artykuły w dziale Bydgoszcz