Styczeń 2013
Szymon Andrzejewski

Pamiętam swój pierwszy pocałunek. Pamiętam go tak, jak gdyby genialny tatuażysta wyrył go swoją zbrojną w płynne kolory igłą na części mojego mózgu odpowiedzialnej za wspomnienia. Czuję każdą fakturę i potrafię odtworzyć każdy dźwięk i obraz jakie temu pocałunkowi towarzyszyły. Pamiętam twarz dziewczyny. Jej krótkie włosy i ogromne, piękne oczy. Pamiętam potężny prąd, który przepłynął przeze mnie natężeniem równym sile wodospadów, których w kraju nad Wisłą nie uświadczysz. Do końca życia gdzieś tam w mózgu będę mieć wyryte jej imię, nazwisko i adres. We Wrocławiu. Nie do końca wtedy jeszcze wiedziałem, co to wszystko znaczy, a właściwie nie wiedziałem w ogóle, że ta siła, która mnie prawie na kolana powaliła i rzuciła niemal o podłogę w autokarze marki Autosan to największa sprawczość w znanym wszechświecie. Bo skąd niby wiedzieć to miałem? Lat posiadałem wtedy osiem i cały czas byłem święcie przekonany o tym, że najpiękniejszą kobietą na świecie jest moja mama i że nikt nigdy nie będzie w stanie zająć pocześniejszego niż ona miejsca w mięśniu pompującym rudo-czerwone życie w moje ciało. Myliłem się. O, jak bardzo się wtedy myliłem.

Działy:
Bartłomiej Siwiec

Wydawałoby się, że niedaleko pada jabłko od jabłoni. Ktoś, kto zna losy rodziny Gajczaków zapewne nigdy by tak nie powiedział. Ojciec Tadeusz był człowiekiem wybitnym. Jego syn – Wojciech – mógłby być prototypem przestępcy w powieści kryminalnej. A wszystko, co najlepsze (i co najgorsze też) spotkało ich w Bydgoszczy w latach trzydziestych i czterdziestych minionego wieku. 

Działy:
Łukasz Jędrzejczak

Deskorolka tylko latem? Niekoniecznie. Obecność krytego skateparku w Myślęcinku, czynnego także zimą, i rosnąca popularność snowboardingu, to dowód na to, że Bydgoszczy nieobce jest deskowe szaleństwo.

Działy:
Tomasz Kaźmierski

20 PlusCamerimage Festival za nami i można wysnuć kilka refleksji. Nie mam kronikarskiego obowiązku dokonywać rzetelnego podsumowania, zatem będzie parę uwag ogólnej natury. Trochę już przyzwyczailiśmy się do tej imprezy w Bydgoszczy. Gdy kiedyś festiwal odbywał się w Toruniu, później w Łodzi, doniesienia festiwalowe były tak sensacyjne, że trudno było uwierzyć, że to wszystko dzieje się zaledwie kilkadziesiąt czy kilkaset kilometrów, w przypadku Łodzi, od nas. W ogóle ten festiwal na tle innych polskich imprez, jeszcze kilka lat temu, jawił się jako wydarzenie nie do końca realne. Byłem na dwóch czy trzech edycjach toruńskich i minąć się na holu UMK z Jeremym Ironsem było dość mocnym przeżyciem. A dziś?

Działy:
Kuba Ignasiak

12 grudnia światło dziennie ujrzała najnowsza płyta bydgoskiego składu 3moonboys zatytułowana Skakankan. Muszę przyznać, że mam problem z tą płytą. Pal licho fakt, że to nie do końca moja muza jest. Nie o to chodzi. Sęk w tym, że ta płyta jest tak bardzo różnorodna, że nie potrafię jednoznacznie stwierdzić, czy mi się podoba, czy nie. Na pewno jest to płyta dobra, przemyślana i znakomicie brzmiąca. I jeszcze fantastycznie wydana jest! Bardzo oryginalna forma i ciekawa treść – niby banał, ale się sprawdza. Nie zmienia to jednak faktu, że po kilkunastokrotnym przesłuchaniu ja wciąż mam z nią problem.

Działy:

Kino Orzeł - logo200p

Jesteś tutaj: Wydania Styczeń 2013