Zbliża się Bydgoski Kongres Kultury

Zbliża się Bydgoski Kongres Kultury. Dlaczego to wydarzenie ważne? Bo to nasza kultura. I nasz kongres. Kongres ludzi kultury i to tych – jak sama nazwa wskazuje – którzy żyją, pracują i konsumują kulturę (a właściwie: żyją, bo konsumują kulturę) w Bydgoszczy. Bydgoszczy! Nasze małe miejsce na ziemi to w istocie wielka rzecz. Nawet wtedy, kiedy go wcale nie kochamy, kiedy nas uwiera, kiedy nas irytuje, kiedy wydaje się, że jest gorsze od wszystkich innych na świecie i że nas na samym starcie obarcza czymś, co czyni nas gorszymi, że nas piętnuje i ogranicza – nawet wtedy nie przestaje być nasze. Czyli i tak je kochamy. Inaczej pewnie się nie da.

Kongres, o którym tyle piszemy w tym numerze, nie ma „załatwić” żadnych problemów bydgoskiej kultury. Uważam, że będzie sukcesem, jeżeli uświadomi nam wszystkim, że kultura to ważna sprawa, nasza wspólna sprawa. Że los kultury jest naszym losem. Że wszyscy możemy coś wygrać. O ile bowiem lepiej żyje się tam, gdzie kultura jest dobrem wspólnym; i na odwrót: tam, gdzie poczucie wspólnoty jest fundamentem kultury. Tak czasem bywa w Bydgoszczy. Krzepiące były dwa bydgoskie śniadania na Długiej. Ich organizacja jest wymuszona powolnym obumieraniem tego dawnego handlowego centrum miasta, ale same śniadania są czymś o wiele większym niż tylko lekarstwem na tę przypadłość. Są wspólnotowym świętem, gdzie ludzie razem jedzą (zapomnieliśmy już, jaką moc ma wspólne zasiadanie do stołu!), rozmawiają, słuchają muzyki, myszkują w starociach i kupują książki na bibliotecznej wyprzedaży. To właśnie kultura!
We wrześniowym BIK-u, oprócz tematów kongresowych i stałych działów, pojawiają się nowe cykle: jeden podejmować będzie problemy edukacji kulturalnej (rozpoczynamy go dwoma wywiadami opisującymi jej zadania i ograniczenia), drugi – tworzyć naszą prywatną mapę Bydgoszczy (Bydgoszczan prywatna topografia), trzeci – opisywać niesamowite momenty bydgoskiej historii (jego autorem jest Adam Gajewski, znawca i propagator bydgoskiej historii), czwarty – porównywać kulturalne potencjały i inicjatywy Bydgoszczy i Torunia (dyskusję rozpoczyna zaczepny tekst Grzegorza Giedrysa).

Czytajcie! Przyjemności!

Michał Tabaczyński

Michał Tabaczyński

Redaktor naczelny BIK.

Polonista, dziennikarz, slawista, autor kilku książek (Parada równości, Koniec zabawy w pokolenie) i współautor kilku innych (Tekstylia bis, Kultura niezależna w Polsce 1989-2009).

Więcej z tym numerze: Kongresowy wrzesień »

Kino Orzeł - logo200p

Jesteś tutaj: Wydania Wrzesień 2011 Zbliża się Bydgoski Kongres Kultury