Przebudzenia

Michał Tabaczyński Michał Tabaczyński

Najbardziej zwodnicza jest ta zima, która udaje, że jej wcale nie ma. Najbardziej męczące są te zimy, które udają, że ich wcale nie ma. Senne są. Sprzyjają, jak obserwuję, zapadaniu w zimowy sen. Sen zwodniczy.

Zdarza się i mnie przysypiać i wtedy śnię. Śnię sen o tym, że nic się nie dzieje, że kultura z nastaniem niedawnego zamieszania zamarła i skarlała, śnię sen o tym, że Bydgoszcz – zawsze będąca kulturalną potęgą na mapie Polski – teraz spadła do roli prowincji, że wleczemy się w ogonie, że wspominamy wielką kulturę lat siedemdziesiątych i osiemdziesiątych, i nawet lat kolejnych, że jesteśmy epigonami Wybitnych Twórców Kultury, że jesteśmy cieniem cieni ich wiernych następców, śnię koszmar, że zaprzepaszczamy trud pokoleń i z niebiańskich wyżyn kultury wysokiej staczamy się w nicość.

Sen zimowy jest taki błogosławiony. Śnię ten sen, ale bez strachu, bo wiem, że się obudzę. Że się obudzę i będzie normalnie, będzie dobrze. Wszystkim, którzy ten koszmar śnią, życzę, żeby się już też obudzili.

A kiedy już się obudzą, niech zaczną świętować, bo okazji do świętowania jest wiele. Niech zaczną od Dnia Kobiet (najserdeczniejsze!), osiemnastki Mózgu, a później mogą świętować na festiwalu If You Say So…, a później: do teatru, do Estrady, a i do opery później festiwalowo i tak aż do wakacji. A później od nowa w wakacyjnym trybie.

Michał Tabaczyński

Michał Tabaczyński

Redaktor naczelny BIK.

Polonista, dziennikarz, slawista, autor kilku książek (Parada równości, Koniec zabawy w pokolenie) i współautor kilku innych (Tekstylia bis, Kultura niezależna w Polsce 1989-2009).

Kino Orzeł - logo200p

Jesteś tutaj: Wydania Marzec 2012 Przebudzenia