Centrum Kultury Fantastycznej: Rzeka Chronos

W czasach komunizmu literatura SF zza wschodniej granicy była traktowana przez miłośników fantastyki z dużą rezerwą. Przyczyna nie tkwiła w marnej jakości utworów, gdyż o tę dbali redaktorzy wydawnictw publikujących przekłady. Chodziło raczej o ogólną niechęć do sąsiada i niewielkie zaufanie do wszelkich produktów made in USSR.

Jednak nawet najwięksi sceptycy przyznawali, że powieści i opowiadania autorstwa Kiryła (Kira) Bułyczowa, czyli Igora Wsiewołodowicza Możejko, mają w sobie magię równie wspaniałą, co utwory Isaaca Asimova, Raya Bradbury’ego czy Arthura C. Clarke’a.

Autor zadebiutował opowiadaniem Dinozaury nie wymarły, które w 1967 roku opublikowało czasopismo „Wokrug swieta”. Teksty Bułyczowa, bez względu na to, czy przeznaczone były dla młodzieży, czy dla dorosłych, cechowała przede wszystkim lekkość stylu oraz dowcipna narracja.

W Polsce przez długi czas najbardziej znanymi utworami Kiryła Bułyczowa były opowiadania z serii guslarskiej. Autor przedstawił w nich losy mieszkańców miasteczka Wielki Guslar, które było nawiedzane nie tylko przez niezwykłe, nadnaturalne byty, ale również kosmitów. To, że cały cykl jest przy okazji wielką i – co ważne – celną satyrą na Związek Radziecki, było wartością dodaną, bardzo cenioną wśród miłośników fantastyki naukowej.

Warto jednak pamiętać, że Kirył Bułyczow był autorem niezwykle płodnym. Samo tylko wymienienie tytułów jego powieści, mikropowieści oraz opowiadań przekroczyłoby, i to znacznie, objętość niniejszego tekstu.

Za niezwykle ciekawy projekt pisarski tego autora należy uznać cykl Rzeka Chronos, który powstawał w ostatniej dekadzie jego życia (Bułyczow zmarł w 2003 roku). Pisarz wychowany w kraju, w którym na dzieje świata patrzono w duchu materializmu historycznego, oficjalnie uznającego jednostkę za nieistotną dla dziejów, podjął próbę wykreowania historii alternatywnej. Dwudziestowieczna Rosja, Związek Radziecki, a w konsekwencji cała ludzkość podążają w utworach Bułyczowa nowymi szlakami. O powstaniu owych „odgałęzień od pnia historii”, zdaniem autora, za każdym razem decydował przypadek, a nie hołubiona przez marksistów konieczność dziejowa.

W pierwszych trzech powieściach cyklu Rzeka Chronos pisarz przedstawił wydarzenia poprzedzające pierwszą wojnę światową, a także wybuch rewolucji październikowej w 1917 roku. Bułyczow zastanawia się m.in., czy musiało dojść do zwycięstwa bolszewików i czy to nieszczęście można było jakoś powstrzymać.

Z punktu widzenia polskiego czytelnika najbardziej ciekawy wydaje się tom wydany jako czwarty (w kolejności narracji miał on zajmować miejsce bardziej odległe), który nosi tytuł Rezerwat dla naukowców (Zapowiednik dla akadiemikow).

Bułyczow przedstawia odgałęzienie historii, w którym podczas czystek na początku lat 30. pewnemu genialnemu fizykowi udaje się ocalić głowę. Dzięki temu Kraj Rad uzyskuje dostęp do broni jądrowej już w drugiej połowie lat 30. XX wieku.

Autor pokazuje, że dla losów świata, Europy, Polski oraz Rosji Radzieckiej mogło to mieć konsekwencje znaczące, a historia z pewnością potoczyłaby się zupełnie inaczej, niż zostało to zapisane w naszych podręcznikach.

„15 lipca 1939 roku, dwa dni po podpisaniu z Rosjanami paktu o nieagresji i podziale Europy, Hitler rzucił swoje wojska na Polskę. Nie urządzał żadnych prowokacji na granicy i niczym nie usprawiedliwiał ataku. Zagrał va banque, bardziej rozpaczliwie niż wtedy, gdy remilitaryzował Nadrenię lub zajmował Czechosłowację”.

„Rankiem osiemnastego, gdy rozeszła się wieść o upadku Warszawy, Poskriebyszew, zgodnie z wolą Stalina, przesłał przez gońców rozkazy (…) Załoga samolotu nr 12 z bombą atomową IWAN na pokładzie nazywała ją świnką. (…) Dotarłszy do Warszawy, [samolot] padł ofiarą messerschmittów, które go wyłuskały wśród chmur i został trafiony. (…) Zanim samolot wpadł w korkociąg, major NKWD (…) zdołał otworzyć luk bombowy i IWAN wyleciał na zewnątrz. (…) Hitler nie zginął od samego wybuchu, lecz pod gruzami walącej się ściany domu”.

Wydarzenia przedstawione powyżej dały początek kolejnym, jeszcze bardziej dziwnym wypadkom. Dziwnym z punktu widzenia ludzi żyjących w naszym odgałęzieniu historii. Dość powiedzieć, że zdaniem Kiryła Bułyczowa historia bywa przewrotna i w pewien sposób złośliwa. A to, co na początku może wydawać się przewagą, w ostatecznym rozrachunku bywa czasami przekleństwem.

Wszystkie części cyklu Rzeka Chronos łączą postaci Lidy oraz Andrieja, którzy dzięki pewnemu wynalazkowi uzyskali możliwość przenoszenia się w przyszłość, ale jest to podróż tylko w jedną stronę. Bohaterowie zmuszeni są więc płynąć z nurtem Rzeki Czasu.

Swój ostatni projekt pisarski Kirył Bułyczow określał mianem ukochanego dziecka. Autor miał nadzieję, że Rezerwat dla naukowców będzie częścią szóstą cyklu, ale nie wykluczał, iż powieść zostanie opatrzona numerem siódmym albo nawet dziesiątym. Niestety, nie udało się tych planów zrealizować. W 2003 roku ukazał się Dom w Londonie, a już po śmierci pisarza, w 2005 roku, nieukończony tom Pokuszenije.


 

Zelkowski xxxxMarek Żelkowski (ur. w 1964 r. w Bydgoszczy) – polski pisarz science fiction i fantasy, scenarzysta radiowy oraz dziennikarz. Absolwent kierunku nauki społeczne na WSP w Bydgoszczy (obecnie Uniwersytet Kazimierza Wielkiego) specjalizujący się w religioznawstwie.
Jako autor fantastyki zadebiutował w 1986 roku opowiadaniem Niewolnicy opublikowanym w poznańskim fanzinie „Kwazar”. W latach 90. Żelkowski zamilkł, gdyż wydawało mu się, że jego powołaniem jest biznes. Założył i rozbudował wydawnictwo publikujące czasopisma o charakterze branżowym (budownictwo, oświetlenie, wystrój wnętrz). Pod koniec XX wieku sprzedał swoje udziały w firmie i powrócił do pisarstwa. Publikował m.in. w: „Science Fiction”, „Nowej Fantastyce”, „Science Fiction, Fantasy i Horror” oraz „Fahrenheicie”. Od stycznia do grudnia 2007 roku na łamach miesięcznika „Science Fiction, Fantasy i Horror” prowadził wywiad rzekę z Wiktorem Żwikiewiczem („Żwikipedia”) – jednym z najbardziej znanych polskich pisarzy fantastyki naukowej lat 70. i 80. Do roku 2009 obaj autorzy redagowali w miesięczniku „SFFH” kącik recenzji książkowych pod nazwą „Żerowisko na Żwirowisku”. Współzałożyciel Bydgoskiego Stowarzyszenia Artystycznego. Członek Krajowego Klubu Reportażu.


 

Działy:

Kino Orzeł - logo200p

Jesteś tutaj: Start