Droga światła

Jerzy Puciata w pracowni Jerzy Puciata w pracowni Wojciech Woźniak

28 czerwca 2015 roku minęła pierwsza rocznica śmierci
Jerzego Puciaty, malarza, społecznika i animatora kultury.

Był wyrazistą i barwną osobowością oraz jedną z najbardziej znanych postaci w Bydgoszczy. Jego charakterystyczne obrazy, aktywność w dziedzinie kultury, również zaangażowanie społeczne, mające wymiar polityczny – szczególnie w latach 80. XX wieku – znane były w Polsce i za granicą.

Twórczość artysty zdominowana została przez tak zwane malarstwo materii. Odkrywanie i wzbogacanie tego podstawowego środka wyrazu, jakim jest materia, stało się znakiem rozpoznawczym Jerzego Puciaty. Czas pokazał, że zróżnicowana konsystencja farby – niekiedy połączona z masą plastyczną, dzięki której artysta „rzeźbi” w płaszczyźnie płótna – może być niewyczerpanym źródłem inspiracji tak dla malarza, jak i dla odbiorców jego obrazów. W działalności społecznej – począwszy od objęcia stanowiska prezesa Zarządu Głównego Związku Polskich Artystów Plastyków w Warszawie, w przełomowym 1980 roku, aż po współtworzenie i kierowanie Stowarzyszeniem „Klub Bydgoski”, powstałym w 1997 roku, a potem współorganizowanie Komitetu Wyborczego „Bydgoskie Porozumienie Obywatelskie”, w 2002 roku – Jerzy Puciata był wierny ideałom „Solidarności”. Artysta brał udział w I Krajowym Zjeździe Delegatów NSZZ „Solidarność” w Gdańsku-Oliwie (5–10 IX 1981 i 26 IX – 7 X 1981). Współorganizował i uczestniczył w Niezależnym Kongresie Kultury Polskiej (Warszawa, 11–12 XII 1981), a także w V Kongresie Kultury Polskiej (Warszawa, 8–10 XII 2000). W latach 1980–1983 przewodniczył Komitetowi Polskiemu AIAP – UNESCO. Brał również udział w Międzynarodowych Konferencjach Praw Człowieka (Nowa Huta, 25–28 VIII 1988, Leningrad, IX 1990). Znamy go jako pomysłodawcę, współorganizatora i aktywnego uczestnika wystaw, plenerów, sesji naukowych oraz aukcji charytatywnych w Polsce i za granicą. Jak niegdyś angażował się w demokratyczne przemiany – będąc prezesem ZG ZPAP i włączając w nie ogólnopolskie środowisko plastyczne – tak ostatnio, z pełnym przekonaniem, dyskutował o granicach wolności w sztuce i poszanowaniu wartości religijnych. Przypominał o bohaterach powstania warszawskiego, wydarzeniach bydgoskiego Marca 1981 i błogosławionym księdzu Jerzym Popiełuszce, którego znał osobiście. Jerzy Puciata doceniał wartość sztuki wysokiej oraz wagę wykształcenia artysty i odbiorcy. Obserwując zmiany zachodzące w pojmowaniu sztuki i w estetyce, wskazywał na wzorzec, jakim jest europejska tradycja sztuki, a także historia, która kształtuje świadomość narodową i lokalną.

Kochał Bydgoszcz i dlatego brał udział w życiu miasta. Interesował się jego modernizacją, stanem obiektów i miejsc zabytkowych, jak również rozwojem bydgoskich uniwersytetów i szkół wyższych. Pokładał wielką nadzieję w środowisku uniwersyteckim, wiedząc, że ma ono wpływ na intelektualną i artystyczną atmosferę miasta. Marzyła mu się Bydgoszcz gospodarna i zamożna, w której powstają i realizowane są odważne, mądre pomysły, przyczyniające się do rozwoju miasta. Jerzy Puciata był częstym gościem wernisaży plastycznych w galeriach sztuki, wieczorów autorskich, jak również koncertów w Filharmonii Pomorskiej. Cenił działalność Muzeum Okręgowego i Stowarzyszenia „Wieża Ciśnień”, istniejącego w latach 90. XX wieku.

Artysta czuł się bydgoszczaninem, ale równocześnie Polakiem z Kresów – Wilniukiem. Jeździł do rodzinnego Wilna i na Litwę. Podkreślał swoje korzenie – wspólne z wieloma bydgoszczanami – organizując spotkania „Wokół Kresów” i wystawy malarstwa artystów z Litwy, w ramach działalności „Klubu Bydgoskiego”.

Malarz zawsze był częścią bydgoskiego środowiska plastycznego. Regularnie uczestniczył w wystawach Okręgu Bydgoskiego ZPAP i plenerach im. Leona Wyczółkowskiego. W sposób szczególny pracował na rzecz środowiska, przynależąc do Prezydium Okręgu (1961–1967). Następnie przez trzy kadencje (1967–1974) piastował stanowisko prezesa, przyczyniając się do rozkwitu bydgoskiej plastyki i umocnienia jej pozycji w Polsce.

Jerzy Puciata ma na swoim artystycznym koncie przynajmniej 80 wystaw indywidualnych oraz 150 wystaw zbiorowych: środowiskowych, ogólnopolskich i międzynarodowych. Jego ekspozycje prezentowane były m.in. w Muzeum Sztuki Współczesnej w Wilnie, Galerii Treptow-Köpenick w Berlinie, Galerii Krzywe Koło i Muzeum Archidiecezjalnym w Warszawie, Galerii Miejskiej Arsenał w Poznaniu oraz Małym Salonie Sztuki, Galerii Sztuki Współczesnej PSP i Galerii Miejskiej bwa w Bydgoszczy, a także Klubie Związków Twórczych „Azyl”, BWA i Dworze Artusa w Toruniu. Brał udział wystawach zbiorowych m.in. w Anglii, Francji, Danii, Szwecji, a także w Niemczech i na Litwie. Jego prace znajdują się w kolekcjach m.in. Muzeum Sztuki Współczesnej w Wilnie (Litwa), Polskiego Związku Kulturalno-Oświatowego w Czeskim Cieszynie (Republika Czeska), Galerii Sztuki Muzeum w Pitești (Rumunia), jak również w zbiorach Polonii w Toronto (Kanada). Obrazy artysty posiadają Muzeum Archidiecezjalne w Warszawie, Muzeum Okręgowe w Bydgoszczy, Muzeum Okręgowe w Toruniu, Muzeum Okręgowe w Radomiu, także Muzeum w Grudziądzu i Galeria Sztuki Współczesnej we Włocławku. Jego prace odnajdziemy w różnych instytucjach kulturalnych, kościołach, bankach, urzędach oraz w zbiorach prywatnych w Polsce, Europie, USA, Kanadzie, RPA i Australii.

Artysta zdobył wiele nagród i wyróżnień w konkursach malarskich. Był laureatem polskich i zagranicznych stypendiów, przyznanych przez Ministerstwo Kultury i Sztuki. Otrzymał też liczne medale i odznaczenia, m.in. Medal Prezydenta Miasta Bydgoszczy, Nagrodę Artystyczną Prezydenta Bydgoszczy za Całokształt Twórczości oraz Odznakę Zasłużony dla Województwa Bydgoskiego, Medal Marszałka Województwa Kujawsko-Pomorskiego „Unitas Durat Palatinatus Cuiaviano-Pomeraniensis” (2014), jak również Medal Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego – Srebrny Medal „Zasłużony Kulturze Gloria Artis” (2008), a także tytuł Honorowego Prezesa Związku Polskich Artystów Plastyków, przyznany przez ZG ZPAP w 2003 roku – szczególnie przez niego ceniony.

Jerzy Puciata oddziaływał na odbiorców swoich obrazów intensywnym kolorem, bogatą fakturą, kontrastami światła i ciemności. Pobudzał wyobraźnię sugestią przestrzeni. Błyskami i odbiciami światła pomiędzy płaszczyznami nieba i wody. Perspektywami, wyznaczonymi jakby przez laserową wiązkę światła, która rzucona nagle w głąb gęstej czerni, odnajduje w niej przestrzeń. Strzępy rzeczywistości i okruchy natury krążą w niej, skupiając się w zadziwiająco przemyślane kompozycje. Czasami przywodzą na myśl fragment bizantyjskiej mozaiki, barwnej i lśniącej. Za chwilę ten abstrakcyjny układ form i barw może się zmienić. Wszystko to przecież istnieje w ciągłym ruchu i tylko na moment zatrzymane zostaje w kadrze obrazu. Rozbłyskuje i gaśnie. Unosi się, wiruje i opada. W błyszczącą plamę koloru wnika szarość popiołu. Na źródło światła powoli opada wilgotna mgła.

Tylko tyle pozostało z pejzaży, portretów, wedut i martwych natur, znanych z wcześniejszych obrazów Jerzego Puciaty, głównie z lat 70., 80. i 90. XX wieku? A może wręcz przeciwnie? A może przedstawienia z ostatnich kilkunastu lat – poświęcone zagadnieniu światła – to malarska próba pokazania początków wszystkich form istnienia życia? Sądzę, że Jerzy Puciata – wewnętrznie – zawsze zmierzał do symbolu w obrazie, bo tak właśnie interpretował rzeczywistość. Nawet wtedy, gdy wydawało się, że z lubością odtwarza tylko i wyłącznie zmysłowe piękno natury, w jej barwach, kształtach i mocy.

Artysta dał wyraz przemianom, które zachodziły wokół niego i w nim samym, gdy w 1983 roku skonstruował Krzyż Pamięci, Wiary i Zwycięstwa. Siedmiometrowy obiekt, złożony z 21 elementów, zaprezentował na legendarnej już wystawie Plastycy – Stoczniowcom, która miała miejsce w kościele pw. Świętego Mikołaja w Gdańsku, w 4. rocznicę podpisania porozumień sierpniowych – 31 sierpnia 1984 roku. Później przedstawił go jeszcze w bydgoskim kościele pw. Świętych Polskich Braci Męczenników. Ta pielgrzymująca praca ofiarowana została przez artystę stoczniowcom i parafii pw. Świętej Brygidy w Gdańsku. Tu znaleziono dla niej miejsce stałej ekspozycji. Zaginęła. Krzyż, znany z kilku fotografii, przemawia pełnią swego znaczenia. Jest symbolem cierpienia i ostatecznego zwycięstwa. Zawiera w sobie kolorystykę polskiej flagi. Jego ramiona naznaczone są krwią współczesnych bohaterów i męczenników. A im wyżej, tym bardziej rozświetla go niebiański blask. U podstawy krzyża widoczne są stopy Chrystusa. Ukształtowane prawdopodobnie z masy plastycznej, naturalistyczne, a równocześnie ekspresyjne – przypominają stopy Chrystusa z Ołtarza w Isenheim Matthiasa Grünewalda. Te jednak, autorstwa Jerzego Puciaty, symbolizujące postać niewidzialną, lecz obecną, są przebite, ale pozbawione gwoździ. To stopy Chrystusa zmartwychwstałego.

Jerzy Puciata nawiązał do tej pracy już w zupełnie współczesnych realiach, wyrażając ten sposób przekonanie, że wszystko to, co ważne było wtedy, także obecnie ma wartość. Jest uniwersalne, wręcz święte. W dniach 25 X – 23 XI 2008 roku w BWA w Bydgoszczy odbyła się jubileuszowa wystawa Jerzego Puciaty Ku światłu. Zorganizowano ją z okazji 50-lecia działalności artystycznej i miała ona charakter monograficzny. Najważniejszą pracą na ekspozycji była instalacja Ku światłu z 2008 roku, złożona z kilku wyrazistych elementów i poświęcona pamięci błogosławionego księdza Jerzego Popiełuszki. Najpierw widz zauważał zbiornik wodny, a w nim – zatopioną sutannę i kilka kamieni, powyżej – zwisające sznury. Idąc dalej, patrząc w głąb, obejmował wzrokiem duży jasny Krzyż Pamięci i Zwycięstwa, w tle którego widoczna była podświetlona tablica. Na niej – słowa z ostatniej homilii księdza Jerzego, wygłoszonej kilka godzin przed śmiercią, w czasie mszy świętej 19 października 1984 roku w kościele pw. Świętych Polskich Braci Męczenników w Bydgoszczy.

Swoje życie i twórczość Jerzy Puciata pojmował jako drogę wszechstronnego rozwoju, zdobywania doświadczeń oraz poszukiwań. W 2. połowie lat 70. XX wieku wnikliwiej zaczął analizować rzeczywistość społeczno-polityczną w Polsce, czytać Biblię i… dojrzewać, jak sam to określał. Przełom, jaki dokonał się w 1980 roku za sprawą społecznego ogólnopolskiego ruchu „Solidarność”, zmienił jego życie jako człowieka i artysty. Jerzy Puciata był członkiem Ogólnopolskiego Komitetu Obywatelskiego „Solidarność” przy Lechu Wałęsie (1980–1990), brał udział w spotkaniach opozycji, podpisywał listy intencyjne i organizował wystawy nielegalnego podziemnego ZPAP. Sam wtedy intensywnie malował i wystawiał. W 1989 roku uczestniczył w obradach Okrągłego Stołu i doprowadził do ponownej legalizacji ZPAP.

Artysta zawsze malował pod wpływem emocji, próbując je opisać i zatrzymać czas. Ujawniał swoje przeżycia, nadając im artystyczną formę. Jerzy Puciata wspominany jest jako człowiek otwarty, serdeczny, pogodny. Temperament, fantazja, gest… Siła osobowości. Sam siebie jednak określał jako samotnika, który sam ze sobą i najbliższymi prowadzi długie i trudne rozmowy o kwestiach zasadniczych. I tę refleksyjną stronę jego natury, skupioną na poszukiwaniu sensu – także w cierpieniu – odnajdujemy w obrazach i obiektach plastycznych. Upływ czasu i wszystkie tego konsekwencje, a także nagła śmierć syna Jacka w 1995 roku oraz ciężka choroba żony Barbary w 2011… Każdy z tych faktów został swoiście odnotowany przez artystę.

31 sierpnia 1985 roku w kościele pw. Świętego Mikołaja w Gdańsku odbyła się wystawa Plastycy – Solidarności dla uczczenia 5-lecia NSZZ „Solidarność”. To druga ekspozycja, po wspomnianej Plastycy – Stoczniowcom, która zaistniała w tej świątyni, w kolejną rocznicę umów sierpniowych oraz z inicjatywy tych samych osób. Szczególna jedność akcji, miejsca i czasu. To jedna z najważniejszych prezentacji zbiorowych lat 80., poprzez którą ZPAP potwierdził swoje poparcie dla „Solidarności”. Zorganizował ją Jerzy Puciata wraz z Niną Smolarz-Bogucką (1943–2014), architektem, fotoreporterem i edytorem wydawnictw fotograficznych, oraz prof. Januszem Boguckim (1916–1995), ekumenistą, historykiem i krytykiem sztuki, kuratorem wystaw i animatorem kultury. Pamięć tamtych sierpniowych zdarzeń, wierność wobec tamtych ideałów, wspólnota myślenia i działania, ta sama droga. Oto przesłanie tej ekspozycji. We wnętrzu średniowiecznej świątyni Jerzy Puciata zbudował wieloelementową instalację pn. Droga Świateł. Przedstawiała bramę, która przypominać miała tę stoczniową podczas strajków. Dlatego też do jej odtworzenia zaproszono osoby towarzyszące stoczniowcom wtedy „po drugiej stronie”, które ozdobiły ją wizerunkiem papieża Jana Pawła II, flagą narodową i kwiatami. Od bramy, mieszczącej się najprawdopodobniej w przęśle chóru, wzdłuż całej nawy głównej prowadziła droga, której celem było prezbiterium z ołtarzem. Na ołtarz wiodły schody zbudowane z luster i błyszczące od zapalonych świec – droga świateł. W taki sposób wyeksponowano przestrzeń, jaką pokonuje każdy wierny wchodząc do kościoła. Najpierw – w miejscu bramy – przekracza granicę między światem zewnętrznym a świątynią. Będąc już w jej zasadniczym wnętrzu i modląc się – zmierza on coraz bliżej ołtarza, gdzie dokonuje się akt ofiarowania i przemienienia. Tak właśnie Jerzy Puciata wyraził swoją romantyczną wiarę w głęboką przemianę poranionej ojczyzny.

 

* * *

20 czerwca 2015 roku w ramach Bydgoskiej Nocy Muzealnej w Muzeum Okręgowym im. Leona Wyczółkowskiego w Bydgoszczy otwarto rocznicową wystawę Jerzy Puciata (1933–2014). Kuratorem kameralnej chronologicznej ekspozycji jest Inga Kopciewicz. Autorem aranżacji – Stanisław Stasiulewicz. Wystawie towarzyszy tekst Jerzego Brukwickiego.

Zaprezentowano niewielką część bogatej kolekcji, wszechstronnie charakteryzującej Jerzego Puciatę. Na wystawie można zobaczyć obrazy z lat 1968–2008, ofiarowane przez malarza, jak i zakupione od niego przez Muzeum. Dopełnieniem są dokumenty i fotografie związane z jego drogą twórczą, działalnością społeczną i opozycyjną oraz życiem osobistym. Odnajdujemy medale i odznaczenia przyznane artyście. Jest również biblioteczka i wyposażenie pracowni. Szczególny komentarz do ekspozycji stanowi film dokumentalny Urszuli Guźleckiej Malarz życia z 2007 roku. Wystawa prezentowana jest do 27 września 2015 roku.

Działy:

Kino Orzeł - logo200p

Jesteś tutaj: Wydania Wrzesień 2015 Droga światła