Nauka i teatr są częścią tej samej kultury

Teatr i fizyka – zmagania z czasem, przestrzenią i ruchem. O teatralnym eseju na deskach MCK z dr. Pawłem Szroederem rozmawia Ewa Stołowska.


Jak powstawało to widowisko? Skąd pomysł na współpracę i jak wyglądało pierwsze spotkanie fizyki z teatrem czyli – jak sądzę – teorii z praktyką?
Przyjaźnimy się z Mieczysławem Giedrojciem od bardzo dawna. Jesteśmy uczestnikami i świadkami zdarzeń teatralnych z udziałem Teatru Małych Form, czyli Mieczysława. Mieczysław wywodzi się z solidnej szkoły pantomimy, więc w każdym jego przedstawieniu zarówno gest, akcentowanie przestrzeni wokół postaci, rytm przedstawienia, narracji stanowią podstawę kunsztu. Wymaga to dużego wyczulenia na świat codziennego doświadczenia. Nauka również z takich doświadczeń wyrosła i do dziś dnia się z nimi mierzy.

Teorie fizyki współczesnej, ale też klasyczna fizyka newtonowska, opierają się na założeniach, których nie do końca jesteśmy świadomi. Istnieje duża wyrwa pomiędzy precyzyjnymi matematycznymi sformułowaniami teorii mechaniki Newtona (o tym opowiadamy w eseju) a intuicją opartą na codziennym doświadczeniu. Z drugiej strony świat codziennego doświadczenia ubrany w formy skonwencjonalizowanego języka gestów jest podstawą sztuki aktorskiej. Nauka i teatr są częścią tej samej kultury. Dlaczego nie zadawać sobie tych samych pytań i próbować na nie odpowiadać w obu językach naraz? Stąd forma eseju. Nie chcemy naszej publiczności nauczać fizyki czy podstaw warsztatu scenicznego. Chcemy sprowokować do refleksji.

Czy mimo swojej ogromnej wiedzy, pracując przy spektaklu, odkrył pan coś nowego?
Każde przedsięwzięcie, każdorazowe pisanie artykułu naukowego, przygotowywanie koncertu, praca nad spektaklem jest zawsze odkrywcza. Pisaliśmy scenariusz do eseju we trójkę, tzn. Mieczysław, Mirosław Bylicki i ja. W trakcie pisania scenariusza musieliśmy się nawzajem uczyć wspólnego języka, ponieważ innym operował Mieczysław, innym my, fizycy. Dla ludzi zajmujących się różnymi dziedzinami, nawet jeśli są przyjaciółmi i dobrze się znają, inne rzeczy są oczywiste. Chociażby w części pierwszej eseju, dotyczącej przestrzeni. Dla nas przestrzeń jest relacją między przedmiotami w przyrodzie, albo raczej przedmiotami a obserwatorem, dla aktora przestrzeń jest przedmiotem kreacji. Jak te dwa pojmowania przestrzeni ująć w jednej sytuacji scenicznej? Postanowiliśmy, że Esej zamkniemy próbą odpowiedzi na pytanie, czym jest czas, przestrzeń i ruch. To było duże wzywanie. Dla aktora i dla fizyków. To ciągle jest duże wyzwanie. To chyba jest najbardziej odkrywcze dla nas w tej wspólnej pracy.

Czytając zapowiedź spektaklu, można mieć wrażenie, że od połączenia fizyki z teatrem i muzyką blisko już do filozofii! Czy fizyka często bywa tak refleksyjna i „filozofująca”?
Nauki przyrodnicze wyrosły z filozofii. W krajach anglosaskich ten rodowód do dziś dnia jest czytelny, choćby w nazewnictwie stopni naukowych. Na gruncie filozofii zadawano pierwsze pytania o naturę świata i prawa nim rządzące. Także filozofowie jako pierwsi wyróżnili właściwe dla człowieka sposoby postrzegania świata: czas, przestrzeń i zmianę, czyli szeroko rozumiany ruch. Z wykształcenia jestem też filozofem, związek tych nauk jest dla mnie naturalny. Obecnie jest wielu fizyków i filozofów, dla których pokrewieństwo tych nauk jest oczywiste, choćby Michał Heller w Polsce. Z drugiej strony mamy postać Richarda Feynmanna, genialnego fizyka, autora doskonałych, kultowych wykładów z fizyki, w których dystansował fizykę od filozofii. Mimo mnogości nurtów w filozofii współczesnej filozofia i fizyka wciąż są ze sobą splecione i chyba od siebie nie uciekną.

Jak wykładowca fizyki czuje się na scenie?
Boli brak warsztatu aktorskiego. Scena rządzi się zupełnie innymi prawami niż sala wykładowa. Wspólne dla obu miejsc jest pierwszych 20 minut, które mają znaczenie dla zawiązania i utrzymania uwagi publiczności. Na sali wykładowej nie jest ważna nasza osoba, ale to, co i w jaki sposób mamy do powiedzenia. Mieczysław uczula nas na organizację przestrzeni scenicznej, dramaturgię. W teatrze uwaga widza cały czas skupiona jest na aktorach, którzy budują dramaturgię przedstawienia. Dla nas jest to nowe doświadczenie.


Przestrzeń, czas i ruch – teatralny esej o fizyce, fizyczny esej o teatrze, 20 lutego w Miejskim Centrum Kultury w Bydgoszczy
Realizacja: Fiz-harmonia Toruń w składzie: Mirosław Bylicki – fizyk, Paweł Szroeder – fizyk, Paweł Harłoziński – muzyk oraz Teatr Małych Form Bydgoszcz: Mieczysław Giedrojć – aktor mim. Scenariusz i reżyseria: Mirosław Bylicki, Mieczysław Giedrojć, Dariusz Kubicki, Paweł Szroeder.


Działy:

Kino Orzeł - logo200p

Jesteś tutaj: Start