Bydgoski Insynuator Kulturalny mało odpowiedzialny organ Zdzisława Prussa (93)

Zdzisław Pruss Zdzisław Pruss

Igrający z pasją

Znana z energii twórczej i temperamentu osobistego Wiesława Barbara Jendrzejewska odznaczona została zaszczytnym tytułem „Kobiety z pasją”. To, co ucieszyło krąg jej wielbicieli i bywalców „Kawiarni Literackiej” przy „Modraczku”, powinno wywołać niepokój u recenzenta Michała T. Jego ocena ostatniej książki Jendrzejewskiej mogła doprowadzić autorkę do takiej pasji, która określana bywa jako szewska i może skutkować ofiarami w ludziach. Lekkomyślnemu krytykowi radzimy więc, aby przez najbliższy czas poruszał się, albo pod ochroną nocy, albo… ochroniarzy.

Pochwała wszechstronności

W obszernej (719 s.) monografii Sławomira Wojciechowskiego opisującej powstanie i pierwsze trzy dekady działalności bydgoskiego klubu „Polonia” zatytułowanej „Zapomniane pokolenie” – sporo miejsca poświęcono Stanisławowi Iżeli. Ten popularny przed laty tenor stojący u progu powstania bydgoskiej opery udanie łączył sztukę śpiewania ze sztuką kopania i w latach 40-tych popisywał się na piłkarskiej murawie. Spośród dzisiejszych solistów operowych jedynie Ryszard Smęda łączy kulturę wokalną z kulturą fizyczną, namiętnie uprawiając sporty wodne w Pieczyskach.

Co za dużo, to…

Zasłużona tancerka związana przez długie lata z poznańską operetką i estradą, a obecnie z bydgoskim Klubem Środowisk Twórczych – Wanda Maćkowska ma ostatnio duże zasługi na polu terapeutycznym. Tak bowiem roztańczyła seniorów z Domu Dziennego Pobytu przy ul. Jodłowej, że ci zamiast po aptekach latają po dyskotekach i zamiast o chorobach rozprawiają o choreografii. Ta nienormalna sytuacja musiała w końcu wzbudzić zainteresowanie odpowiednich służb. Jak nam więc donoszą, na baletowych próbach u p. Wandy pojawiają się zamaskowani wysłannicy ZUS-u z podstępną misją cofnięcia co bardziej żwawym tancerzom uprawnień rentowych i emerytalnych.

Obiecujący Krzysztof

Dobrze się zapowiadający poeta młodego pokolenia Krzysztof Ciemnołoński po latach warszawskich debiutów prasowych i książkowych osiadł nad Brdą. Choć jego poezja zdaniem Marcina Orlińskiego „balansuje między faktem a mitem” to jednoznacznym faktem jest to, że ambitny Krzysztof z żadnymi mitami nie boi się zmierzyć. Dość powiedzieć że wszedł w dyskurs z samym Mikołajem Kopernikiem zamieszczając w tomiku „Eskalacje” swoją, a jakże lapidarną wersję „O obrotach ciał niebieskich”:
Kiedyś jak każdy wrócisz do ziemi bez żadnych zaświatów w zanadrzu.

Zima bez wyrazu?

Jak do tej pory Bydgoszcz nie przechodziła aż tylu nietypowych i sztuką znaczonych pór roku. Po Europejskim Lecie Artystycznym nastała Bydgoska Niepokorna Jesień. Rodzi się pytanie jaka będzie nadchodząca Zima: Bydgoska czy Europejska, Ostra, Kosmiczna czy Potulna. Synoptycy i wizjonerzy milczą jakby nabrali wody (a może lodu) w usta.

Lusterko wsteczne (-25)

Ćwierć wieku temu (listopad 1986):

Na Scenie Kameralnej Teatru Polskiego oklaskiwano „Pożądanie w cieniu wiązów” E. O’Neila w reżyserii Jarosława Kuszewskiego, ze świetną rolą Zbigniewa Szpechta.

Filharmonia Pomorska zapraszała na Koncert Nadzwyczajny, w którym wystąpiła Polska Orkiestra Kameralna pod dyrekcją Jerzego Maksymiuka.

W ramach dorocznej Dekady Książki Społeczno-Politycznej w filii bibliotecznej nr. 19 przedstawiono „Wieczór poezji rosyjskiej i radzieckiej” opracowany przez Marzenę Matowską.

W KMPiK przy Powstańców Wielkoposkich 26 Bolesław Favre mówił o „Cenzurze mitów”.

Lech Lutogniewski rozpływał się w zachwytach nad recitalem Krystyny Bartkiewicz, bo aktorka podobnie jak on „uwielbia przedwojenny styl”.

Działy:

Kino Orzeł - logo200p

Jesteś tutaj: Działy Kultura Listopad 2011 Bydgoski Insynuator Kulturalny mało odpowiedzialny organ Zdzisława Prussa (93)