Orliński – dobre nazwisko dla lotnika…

Podniebne popisy Orlińskiego podczas przedwojennego „air show” w USA. Podniebne popisy Orlińskiego podczas przedwojennego „air show” w USA. Fot. z archiwum Zenona Chwaliszewskiego

Mówiono o nim i pisano: „Genialny lotnik, człowiek niezwykły.” Tenże genialny pilot jest nie tylko dziejowo związany z naszym regionem, ale ma też wciąż w Bydgoszczy oddanych sobie entuzjastów…

Lustrując ulice miasta, a również nawiedzając bydgoską świątynię garnizonową, napotkamy wiele śladów historii żołnierskich historii – symbole, wota, tablice przypominają o tych, którzy swoje obowiązki wykonywali z przykładnym poświęceniem, odwaga, a często również szaleńczą brawurą. Do tych ostatnich z pewnością zaliczał się lotniczy as – pułkownik pilot Bolesław Orliński.

Dawnemu pokoleniu to nazwisko mówiło wiele. W roku 1926 wielu dopingowało śmiałemu polskiemu pilotowi, który wyruszył w lotniczy rajd: Warszawa – Tokio – Warszawa. Towarzyszył mu mechanik – Leonard Kubiak. W 121 godzin i 16 minut lotnicy-rekordziści pokonali w powietrzu 22600 kilometrów! Był to wielki triumf rodzimego lotnictwa, Polski jako kraju, samolotu francuskiej konstrukcji Breguet XIX oraz bez wątpienia… Niższej Szkoły Pilotów w Bydgoszczy! Tutaj bowiem Bolesław Orliński nauczył się latać.

Długodystansowiec, pilot doświadczalny, frontowiec…

– Właśnie dlatego zawsze uważałem za tak ważne, aby wraz z kolegami dołożyć starań, by tablica związana z osobą Bolesława Orlińskiego zawisła gdzieś w Bydgoszczy, a także by lotnik patronował ulicy w tym mieście. Tego udało się przed laty dokonać! – nie kryje satysfakcji Zenon Chwaliszewski z Sekcji Historycznej Bydgoskiego Klubu Seniorów Lotnictwa, który od dawna pragnął nas zainteresować sylwetką pilota: – W każdych czasach potrzebujemy wzorców, ale chyba szczególnie teraz trzeba przypominać, że potrafiliśmy ustanawiać zadziwiające rekordy, zaskakiwać świat, a w dziedzinie lotnictwa szybko brylować nie tylko brawurą, ale koncepcjami, myślą techniczną, projektami, z którymi tenże lotnik również był związany… – usłyszałem.

Rzeczywiście: Bolesław Orliński pracując jako pilot doświadczalny Państwowych Zakładów Lotniczych (słynne PZL), potrafi odkrywać niezwykłe zalety polskich konstrukcji, począwszy od pościgowca P1 – pierwszego całkowicie oryginalnego rodzimego płatowca. W powietrzu Orliński umiał „wszystko”: do niego należy brawurowy rekord 242 „pętli” wykonanych w iście szalonym locie zakończonym awarią silnika, a pilotowany przez niego bombowiec PZL – 37 „Łoś” wygrał pozorowaną walkę lotniczą z amerykańskim myśliwcem (choć zaznaczyć tutaj otwarcie trzeba, że US Air Force nie były jeszcze w tym czasie imponującą potęgą; jednak zawsze w starciu z myśliwcem bombowiec stawia się na pozycji przegranej…).

Podczas II Wojny Światowej nie uchylał się od najniebezpieczniejszych misji.

Zmarł w Kanadzie, w wieku 93 lat. Prochy lotnika sprowadzono jednako do Polski, do Wrocławia, gdzie spoczął obok mogiły matki.

Patronujemy Miasto!

Zenon Chwaliszewski uczestniczył w pogrzebie polskiego lotnika-rekordzisty. Życiorys Bolesława Orlińskiego stał się dla niego kolejnym argumentem przemawiającym za tym, aby w Bydgoszczy i w regionie jak najczęściej mówić o naszym lotniczym dziedzictwie, w którym łatwo znajdziemy bohaterów, patronów, ludzi wartych naśladowania. „Ulica imienia Bolesława Orlińskiego, położona za szybowcowym lądowiskiem na fordońskiej skarpie, będzie podkreślała bydgoskie tradycje lotnicze” – trafnie zaznaczyli w swoim wniosku Bydgoscy Seniorzy Lotnictwa.

Genialny pilot, niezwykły człowiek, jest pierwszym bohaterem naszego nowego cyklu spotkań oraz akcji memorialnych w MCK, zatytułowanych Patronowanie Miasta. A może w Państwa rękach znajdują się interesujące pamiątki związane z patronami bydgoskich ulic? Jesteśmy otwarci na wspólne pomysły, współdziałanie, również dla wspomożenia wielkiej akcji naszego Muzeum Okręgowego, które w specjalnej odezwie – jaką reprodukujemy na stronie obok – zwraca się do bydgoszczan o pomoc w tworzeniu specjalnej wystawy opartej na wspomnieniach rodzinnych, depozytach, opowieściach mieszkańców miasta nad Brdą i Wisłą.

Działy:

Kino Orzeł - logo200p

Jesteś tutaj: Wydania Styczeń 2013 Orliński – dobre nazwisko dla lotnika…