Miejsce na ziemi

Jan Wach Jan Wach fot. Jacek Soliński
Rozmowa z wójtem Gminy Sicienko, Janem Wachem, rolnikiem i poetą

Wystawa obrazów Wojciecha Nadratowskiego, Odległe i obecne, jest 28. prezentacją w Galerii Sztuki ITK, czyli Izby Tradycji Kulturalnej, będącej częścią Gminnego Ośrodka Kultury w Sicienku. Galeria została założona w 2004 roku. Czy może Pan powiedzieć, skąd pomysł, aby stworzyć takie miejsce? Jak do tego doszło?

Dokładnie już nie pamiętam okoliczności. Na pewno miało to związek z Jackiem Solińskim i Jankiem Kają. Z odświeżeniem naszej znajomości.

Znamy się od końca lat siedemdziesiątych, czyli od początku istnienia Galerii Autorskiej. Przez wiele lat współpracowałem z nimi, jako autor działań z zakresu poezji konkretnej. Później, przez wiele lat, mieliśmy przerwę. Ja wiedziałem, że oni w dalszym ciągu działają, bo nie sposób było tej informacji nie zarejestrować. Oni też wiedzieli o mojej aktywności. Aż spotkaliśmy się w 2004 roku na jubileuszu Galerii Autorskiej, z okazji ich 25-lecia. Najpierw w Muzeum [31.03.2004, pokaz prac Jacka Solińskiego, Linoryt – moje zapisywanie świata, Muzeum Okręgowe im. Leona Wyczółkowskiego w Bydgoszczy – przyp. H.S.]. Potem była dość duża prezentacja Galerii w BWA [29.06-15.08.2004, ekspozycja jubileuszowa z okazji 25-lecia pracy twórczej Galerii Autorskiej, Chwile obecności 1979-2004, Biuro Wystaw Artystycznych w Bydgoszczy – przyp. H.S.]. I tak, pomiędzy wystawami w Muzeum i BWA, zapadła decyzja o tym, że powinniśmy wspólnie coś zrobić. W tym samym czasie, w Sicienku brakowało nam pomysłu, co zrobić z lokalem, który właśnie się zwolnił ...

A więc względy praktyczne?

No, nie do końca (uśmiech). Pojawiły się sprzyjające okoliczności. Wtedy postanowiliśmy, że spróbujemy zorganizować galerię sztuki na obszarze wiejskim. Najpierw więc nosiła ona nazwę Wielka Wiejska Wystawa, czyli WWW. Na początku Galeria mieściła się na poddaszu, w bardzo skromnych warunkach. Wtedy też założyliśmy – i do dzisiaj udaje się zachować ten rytm – że będziemy organizować cztery wystawy rocznie. Liczba dwadzieścia osiem wskazywałaby na to, że przekroczyliśmy roczny limit.

Odbywają się tu wernisaże sztuk plastycznych, czasami połączone ze spotkaniami poetyckimi.

Tak, ale rzadko.

Dwudziesta piąta prezentacja w Galerii Sztuki ITK, to wystawa malarstwa Jana Kaji, Od początku, wzbogacona o spotkanie autorskie z Wojciechem Kassem.

Tak. I było to jedno z bardziej udanych spotkań.

Galeria ma już własną, wierną publiczność, która rozpoznaje artystów, ich prace. Chce tutaj posłuchać wierszy, które czytała, czy słyszała już wcześniej. Czy można więc powiedzieć, że Galeria to miejsce ważne, rozpoznawalne dla Sicienka?

Myślę, że tak. Nieodłączną częścią „życia samorządu” są wybory. Co cztery lata mieszkańcy dokonują bezpośredniego wyboru rady gminy i wójta gminy. Ostatnio zdarzyło się tak, że byt Galerii był zagrożony. Było to wyczuwalne. Jeśli doszłoby do zmiany wójta, to Galeria mogłaby przestać istnieć.

Właśnie po wygranych wyborach odbyła się, wspomniana wcześniej, wystawa Jana Kaji, połączona z wieczorem poetyckim Wojciecha Kassa. Przyszły tłumy! Najczęściej jest trzydzieści, czterdzieści osób, co wcale nie jest mało, jak na Sicienko, w którym mieszka niecałe tysiąc osób. Tym razem pojawiło się ponad sto, może sto pięćdziesiąt osób! Była to manifestacja, pokazująca, że Galeria to „istotna rzecz”, że „jesteśmy z nią związani”. Tak to odbieram. Ta sytuacja potwierdziła potrzebę i sens istnienia Galerii. Podobnie jest w tak zwanej praktyce codziennej. Każda wystawa gromadzi pewną grupę osób. To publiczność, której „dopracowała” się Galeria – wiernych widzów i słuchaczy.

Uczestniczyłam w 25. wernisażu. Sądzę, że ta manifestacja rzeczywiście była formą poparcia dla dalszej działalności Galerii i sensu jej istnienia. Równocześnie jednak było to wyrażenie poparcia dla Pana osoby. Warto przypomnieć, że jest Pan człowiekiem wielu zainteresowań, pasji i umiejętności. W przeciwieństwie do bohaterów jednego ze swoich wierszy, Pan wiele chce od życia. Jest Pan rolnikiem. Hodował Pan świnie, konie. Jednocześnie jest Pan od wielu lat samorządowcem. Wójtem piątej kadencji. Skąd ta różnorodność działań? Czy są one połączone jakąś wspólną cechą, celem? Czy może to tak „samo się dzieje”?

Bycie rolnikiem zawsze mi się podobało. To takie uczciwe. Człowiek jest zależny od efektów własnej pracy. To ćwiczenie samodzielności i przydatności dla świata natury. Natomiast fakt, że zostałem samorządowcem wynikał, w jakiejś mierze, z potrzeb intelektualnych. Poza „byciem w zgodzie z naturą” chciałem być w zgodzie z własnym talentem i intelektem, który domagał się innej skali trudności. Poza tym jestem człowiekiem bardzo życzliwie, przyjaźnie nastawionym do ludzi. Tak mi się wydaje. Zawsze miałem potrzebę zrobienia czegoś dobrego, co – w pewnym stopniu – jest w zasięgu ręki. Czasem można urzeczywistniać swoje plany. Oczywiście, nie zawsze. Muszą być one zweryfikowane i przewartościowane ze względu na potrzeby społeczne. Decyzje podejmuje rada gminy. Wójt ma możliwości wskazywania, czy też kreowania pewnych działań, a potem wykonania. I tak jest dobrze. Bo taki podział ról chroni od błędów i głupoty.

Jeśli chodzi o całą skalę tych działań, to sądzę, że wszystkie mieszczą się w pojęciu „bycia poetą”, bycia kreatywnym, bycia wynalazcą, odkrywcą. Być poetą – to swoisty nakaz otwarcia na świat, ludzi, zjawiska i całą rzeczywistość, która nas otacza. To konieczność ustawicznego szukania sensu i wartości. Podobna postawa jest możliwa w samorządzie, w rolnictwie, w poezji, w malarstwie, i w ogóle – w sztuce.

Cały czas pamiętam, że rozmawiam z Poetą, członkiem grupy poetyckiej „Parkan”, autorem kilku tomików poezji – poezji konkretnej – a także animatorem kultury. Czy uważa Pan, że pisanie wierszy i animacja działań artystycznych ma wpływ na polepszenie atmosfery i pewnego rodzaju złagodzenie obyczajów wokół osoby, która właśnie tym się zajmuje? Także w kontekście pracy samorządowej.

Nigdy nie rozpatrywałem tego zagadnienia tak szczegółowo. Na pewno akt twórczy rozładowuje wewnętrzne napięcie (uśmiech). Nie trzeba o tym nikogo przekonywać. Co do odbioru poety przez „twardo stąpające po ziemi społeczeństwo”, to sprawa wygląda bardzo różnie.

Ale zdarzyła się taka rzecz. Określenie „poeta” miało bardziej pejoratywne znaczenie około trzydziestu lat wcześniej, niż obecnie. Od kiedy Jan Paweł II – uznawany przez wielu za autorytet i wielbiony przez Polaków – zaczął mówić wprost, że jest poetą (ukazywały się wtedy jego książki i mówiono o nim często „Jan Paweł II, papież i poeta”), negatywne zabarwienie słowa „poeta”, w odczuciu społecznym, zmieniło się. Nagle poeta stał się kimś bliskim, normalnym. Nie tak, jak wcześniej, gdy odbierano go jako człowieka „błądzącego w chmurach”, zupełnie „oderwanego od rzeczywistości”. Poeta stał się naszym przewodnikiem, przyjacielem, pozwolił się zaakceptować. Ja to zauważyłem.

Sam przez wiele lat nie akcentowałem tego, kim jestem. Wręcz unikałem deklaracji, że piszę wiersze i jestem poetą. Po prostu obawiałem się, że będę oceniany jako ktoś nie do końca odpowiedzialny i przewidywalny (śmiech). Natomiast dzięki Papieżowi mogę o tym mówić wprost, bez przeszkód, i zauważyłem, że nie przynosi mi to żadnej ujmy. Nikt nie wypomina mi faktu, że jestem poetą, a więc nie mogę być dobrym wójtem, rolnikiem, czy kierowcą, i tym wszystkim, czym zdarza mi się w życiu być, bo przecież różne rzeczy robię. Poza tym, z upływem lat, ja sam stałem się poważniejszy. A więc te dwie kwestie „wyszły sobie naprzeciw”.

Czy Sicienko dla Pana, jako rolnika, nagrodzonego nie raz za pracę samorządową wójta, a także twórcy, jest tym przysłowiowym „miejscem na ziemi”? Jak Pan to ocenia z perspektywy czasu, zważywszy na wszystkie Pana dokonania?

Tak. Ale wyjaśnijmy, że mieszkam w Nowaczkowie, cztery kilometry od Sicienka, a więc nieopodal. Od szesnastu lat każdy dzień roboczy spędzam w Sicienku, tak że można uznać, że jestem stąd.

Ja na to patrzę tak. Jak zostałem pierwszy raz wójtem, w 1995 roku, to Sicienko było niewielką miejscowością. Mieszkało tutaj ponad trzysta osób. Dzisiaj mieszka ponad osiemset. Liczba budynków podwoiła się, a może nawet potroiła. To miejsce jest teraz zupełnie inne, niż było. Mam – w jakimś sensie – prawo utożsamiać się z tą progresją. Wiele miejsc w Sicienku jest po prostu pięknych.

Do tego jeszcze, Sicienko jest tak blisko Bydgoszczy. Skutkiem tej bliskości jest działalność Galerii Sztuki oraz Izby Tradycji Kulturalnej. Bydgoszcz dysponuje poważnym potencjałem intelektualnym, twórczym, z którym mamy kontakt przez Galerię Sztuki. To nas nobilituje. Każdy mieszkaniec Sicienka ma więc prawo czuć się dowartościowany. Może czuć się lepiej. Ja w każdym razie czuję się z tym lepiej.

Warto jeszcze przypomnieć Ryszarda Milczewskiego-Bruno, legendę, jednego z najciekawszych twórców regionu. Był w Sicienku w 1979 roku. Trzydzieści dwa lata temu gościł w Gminnej Bibliotece Publicznej i miał tu wieczór autorski. Wówczas takie spotkania zdarzały się „od wielkiego dzwonu”.

W tym kontekście, Galeria Sztuki, z określonym rytmem wydarzeń artystycznych, powoduje, że życie kulturalne w Sicienku jest bardziej ożywione. Powstał też pewien imperatyw, aby działać jak najlepiej. Iść do przodu. I z tego powodu, Sicienko, to moje miejsce. Na pewno nie ma innego. Ale czuję się także bydgoszczaninem … który mieszka poza granicami miasta.

Dziękuję bardzo za rozmowę.

* * *

Jan Wach. Urodzony w 1955 w Bydgoszczy. Absolwent bydgoskiej Wyższej Szkoły Pedagogicznej, rolnik, hodowca koni i trzody chlewnej. 1991-1995 prezes Okręgowego Związku Hodowców Koni. Od 1995, nieprzerwanie, wójt gminy Sicienko. Twórca Galerii Sztuki ITK Sicienko. Pomysłodawca, redaktor i autor większości tekstów w publikacjach poświęconych Sicienku: „Przewodnik turystyczny” (2005), monografia „Gmina Sicienko – miejsca i ludzie” (2006). Członek grupy faktu poetyckiego „Parkan” oraz Stowarzyszenia Pisarzy Polskich. Autor tomików: „Mały opis”, poezja (1977), „Nekrologi poetyckie”, poezja konkretna/wizualna (1980), „an ach”, poezja konkretna/wizualna (1980), „Po sobie”, poezja (1982), „Miłość bierze się z gry światła”, poezja (2005), „Zawsze będą obiekty przykuwające uwagę”, poezja (2007), „Chodźmy na miasto”, poezja (2009).

* * *

Zestawienie wystaw w Galerii Sztuki ITK w Sicienku

1. Jan Kaja, Z góry, malarstwo, 27.XI.2004. (wernisaż)

2. Jacek Soliński, Aniołowie kolejnych dni, malarstwo, 12.III.2005. (wernisaż)

3. Wojciech Nadratowski, Ichtiologia fantastyczna, malarstwo, VI-IX.2005.

4. Witold Jurkiewicz, Kresy – Suvalkija, fotografia, XI.2005-I.2006.

5. Ryszard Wietecki, Znaleziska z przyszłości, malarstwo, II-III.2006.

6. Jerzy Zegarliński, Tam i z powrotem, fotografia, IV-VI.2006.

7. Marian Olszewski, Obrazy, malarstwo, IX-XII.2006.

8. Krystyna Berndt, Odchodząca Europa – Białostocczyzna, fotografia, X-XI.2006.

9. Anna Drejas, Próby, malarstwo, II-IV.2007.

10. Bogusław Kuraś, Opowieść o martwej naturze, malarstwo, 4.V-VII.2007.

Franciszek Kamecki, Projekt podróży, spotkanie autorskie z poetą, 4.V.2007.

11. Aleksandra Simińska, Otwarte wnętrza, malarstwo, VI-VIII.2007.

12. Krzysztof Kunca, Ze wspólnego wnętrza – dobrze widziani I, malarstwo, X-XI.2007.

13. Leszek Goldyszewicz, Pomyślę o tym jutro, malarstwo, XII.2007-I.2008.

14. Kazimierz Drejas, Strony, malarstwo, II-IV.2008.

15. Waldemar Kakareko, Moment wyspy – obrazy balijskie, malarstwo, IV-VI.2008.

16. Zbigniew Lubaczewski, Constans, fotografia, VI-VIII.2008.

17. Krzysztof Kunca, Ze wspólnego wnętrza – dobrze widziani II, malarstwo, X-XI.2008.

18. Elżbieta Wróblewska, Katalog twórczości od... do..., malarstwo, grafika, XI-XII.2008.

19. Gracjan Kaja, Ukrzyżowanie, rzeźba, fotografia, do 30.IV.2009.

20. Henryk Waniek, Filozofy, rysunek, malarstwo, 1.V.2009. (wernisaż)

Jarosław Jakubowski, spotkanie autorskie z poetą, 1.V.2009.

21. Ryszard Czajkowski, Kilkanaście kartek z podróży, malarstwo, VII.2009.

22. Sonia Zengel, Podróż sentymentalna, malarstwo, XI-XII.2009.

23. Liliana Kużdowicz, Cisza kolorów, malarstwo, II-III.2010.

24. Łukasz Płotkowski, Ślad, znak, metafora. Mała retrospektywa, 26.VI-31.07.2010.

25. Mieczysław Franaszek, Inni, fotografia, X-XII.2010.

26. Jan Kaja, Od początku, malarstwo, 28.I-II.2011.

Wojciech Kass, spotkanie autorskie z poetą, 28.I.2011.

27. Anna Mądrala, W rozbitym lustrze, grafika, 14.IV-25.V.2011.

28. Wojciech Nadratowski, Odległe i obecne, malarstwo, VI-VIII.2011.


Działy:

Kino Orzeł - logo200p

Jesteś tutaj: Działy Kultura Wrzesień 2011 Miejsce na ziemi