BiK w podróży

Ta knajpka jest maleńka. Nadaje się doskonale do opisu. Chudy barman apatyczny i czujny, czterech drabów w zniszczonych marynarkach, obraz, trzy kobiety, które mogą być, czym zechcę. Siedzę w rogu bez ochoty na cokolwiek. Stary powiedział, że mam zrobić „kawałek z prawdziwego życia”. Co pewien czas potrzebny jest taki numer w gazecie. Jestem od tego. Staremu się podoba. Dziś po raz pierwszy nie wiem, jak to zrobię. Nie zależy mi na niczym. Stary mi zbrzydł i mam już dość „prawdziwego życia”. Chciałbym wyjechać cholera wie dokąd, byle mieć ochotę na cokolwiek. Nie lubię tych stanów wymarzonych dla poetów. Samotności, zawieszenia między niebem a ziemią, chwil, w których nie jest się ani kochankiem, ani księciem, ani tragarzem, ani małżonkiem. Być może jestem reporterem, ale to przecież nic nie znaczy. Życie podobno jest tak urządzone, że zawsze o czymś się tam marzy i wtedy jest wszystko w porządku. Ale jest jednak coraz mniej rzeczy nadających się do marzeń. Widzę to po wyjazdach w poszukiwaniu prawdziwego życia. Może stary przewidział u mnie ten fatalny okres i zakaże robić mi kawałki z życia.

Kino Orzeł - logo200p

Jesteś tutaj: Działy BiK w podróży Artykuły w dziale opowiadanie