Artykuły w dziale opera

kierownictwo muzyczne: Włodzimierz Szymański
reżyseria: Sławomir Żerdzicki
scenografia: Jadwiga Jarosiewicz


Historia europejskiej muzyki operowej byłaby niewyobrażalna bez Cyrulika sewilskiego. O tej operze komicznej można pisać w samych superlatywach: to popis maestrii kompozytorskiej, melodyjności, dowcipu, a doskonałe libretto to przykład pełnej wdzięku francuskiej komedii. Tytułowy cyrulik to sympatyczny nicpoń i zręczny intrygant doprowadzajmy do połączenia kochanków, znany czytelnikom Beumarchais’a i miłośnikom muzyki.Opera Rossiniego roi się od słynnych muzycznych tematów (Una voce poco fa’, „aria o plotce”).

W bydgoskiej operze Cyrulik sewilski grany jest już 29 lat! Przedstawienie przygotowane w 1987 r. przez Sławomira Żerdzickiego (reżyseria) i Zygmunta Rycherta (kierownictwo muzyczne) miało swe wznowienie w 2002 r. pod batutą Włodzimierza Szymańskiego. To jedyny spektakl Opery Nova, którego dekoracje pamiętają jeszcze przedstawienia na scenie Teatru Polskiego w Bydgoszczy. To bogactwo muzyczne, niewyczerpane zasoby komizmu (wobec siły miłości i kobiecej przebiegłości zazdrość i „zbyteczna ostrożność” mężczyzn są bezsilne) i akcja w szalonym tempie. Przyjemność dla widzów tym większa, że w głównych partiach solowych występują soliści znakomicie śpiewający „morderczą” partyturę Gioacchina Rossiniego i równie udanie oddający komizm libretta.

kierownictwo muzyczne: Włodzimierz Szymański
reżyseria: Sławomir Żerdzicki
scenografia: Jadwiga Jarosiewicz


Historia europejskiej muzyki operowej byłaby niewyobrażalna bez Cyrulika sewilskiego. O tej operze komicznej można pisać w samych superlatywach: to popis maestrii kompozytorskiej, melodyjności, dowcipu, a doskonałe libretto to przykład pełnej wdzięku francuskiej komedii. Tytułowy cyrulik to sympatyczny nicpoń i zręczny intrygant doprowadzajmy do połączenia kochanków, znany czytelnikom Beumarchais’a i miłośnikom muzyki.Opera Rossiniego roi się od słynnych muzycznych tematów (Una voce poco fa’, „aria o plotce”).

W bydgoskiej operze Cyrulik sewilski grany jest już 29 lat! Przedstawienie przygotowane w 1987 r. przez Sławomira Żerdzickiego (reżyseria) i Zygmunta Rycherta (kierownictwo muzyczne) miało swe wznowienie w 2002 r. pod batutą Włodzimierza Szymańskiego. To jedyny spektakl Opery Nova, którego dekoracje pamiętają jeszcze przedstawienia na scenie Teatru Polskiego w Bydgoszczy. To bogactwo muzyczne, niewyczerpane zasoby komizmu (wobec siły miłości i kobiecej przebiegłości zazdrość i „zbyteczna ostrożność” mężczyzn są bezsilne) i akcja w szalonym tempie. Przyjemność dla widzów tym większa, że w głównych partiach solowych występują soliści znakomicie śpiewający „morderczą” partyturę Gioacchina Rossiniego i równie udanie oddający komizm libretta.

Stabat Mater – na sopran, alt, baryton, chór mieszany i orkiestrę op. 53.

Harnasie – balet-pantomima w trzech obrazach na tenor solo, chór mieszany i orkiestrę do scenariusza kompozytora i Jerzego Mieczysława Rytarda, op. 55.


inscenizacja i choreografia: Robert Bondara
kierownictwo muzyczne: Maciej Figas
scenografia: Julia Skrzynecka
przygotowanie chóru: Henryk Wierzchoń
reżyseria świateł: Maciej Igielski


Utwory Szymanowskiego, jednego z największych kompozytorów XX wieku, wybrane zostały na uroczystą premierę, która 22 października br. uświetni obchody 60. rocznicy działalności polskiej sceny operowej w Bydgoszczy i objęta została honorowym patronatem Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego.

Choreografie do obu utworów tworzy Robert Bondara, artysta o uznanym dorobku, który w 2011 r. stworzył dla Baletu Opery Nova swój pierwszy autorski spektakl Zniewolony umysł, inspirowany esejem Czesława Miłosza.

Stabat Mater – na sopran, alt, baryton, chór mieszany i orkiestrę op. 53.

Harnasie – balet-pantomima w trzech obrazach na tenor solo, chór mieszany i orkiestrę do scenariusza kompozytora i Jerzego Mieczysława Rytarda, op. 55.


inscenizacja i choreografia: Robert Bondara
kierownictwo muzyczne: Maciej Figas
scenografia: Julia Skrzynecka
przygotowanie chóru: Henryk Wierzchoń
reżyseria świateł: Maciej Igielski


Utwory Szymanowskiego, jednego z największych kompozytorów XX wieku, wybrane zostały na uroczystą premierę, która 22 października br. uświetni obchody 60. rocznicy działalności polskiej sceny operowej w Bydgoszczy i objęta została honorowym patronatem Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego.

Choreografie do obu utworów tworzy Robert Bondara, artysta o uznanym dorobku, który w 2011 r. stworzył dla Baletu Opery Nova swój pierwszy autorski spektakl Zniewolony umysł, inspirowany esejem Czesława Miłosza.

Stabat Mater – na sopran, alt, baryton, chór mieszany i orkiestrę op. 53.

Harnasie – balet-pantomima w trzech obrazach na tenor solo, chór mieszany i orkiestrę do scenariusza kompozytora i Jerzego Mieczysława Rytarda, op. 55.


 

inscenizacja i choreografia: Robert Bondara
kierownictwo muzyczne: Maciej Figas
scenografia: Julia Skrzynecka
przygotowanie chóru: Henryk Wierzchoń
reżyseria świateł: Maciej Igielski


Utwory Szymanowskiego, jednego z największych kompozytorów XX wieku, wybrane zostały na uroczystą premierę, która 22 października br. uświetni obchody 60. rocznicy działalności polskiej sceny operowej w Bydgoszczy i objęta została honorowym patronatem Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego.

Choreografie do obu utworów tworzy Robert Bondara, artysta o uznanym dorobku, który w 2011 r. stworzył dla Baletu Opery Nova swój pierwszy autorski spektakl Zniewolony umysł, inspirowany esejem Czesława Miłosza.

reżyseria i inscenizacja: Krzysztof Nazar
kierownictwo muzyczne: Iwona Sowińska
dyryguje: Piotr Wajrak
scenografia: Stephan Dietrich
przygotowanie chóru: Henryk Wierzchoń


Jeśli powiemy, że to arcydzieło zostało skomponowane z fantazją twórczą raptem w kilka tygodni, że nie było szanującego się europejskiego teatru operowego, który nie wystawiłby go w ciągu następnych siedmiu lat, że rolę Nemorina wykonywali najwięksi śpiewacy, że należy do sztandarowych przykładów opery komicznej, to powinno przekonać do wybrania się na Napój miłosny. Wspaniała historia z wątkiem romansowym (leżąca u podstaw literatury europejskiej celtycka legenda o napoju miłosnym łączącym na wieki kochanków) – tu opowiedziana cudownym bel canto i z humorem. Reżyser nie przez przypadek umiejscowił akcję w sadzie pachnącym dojrzałymi jabłkami – symbolami miłości, gdyż miłość wytrwała i zwycięska jest tematem tej opery komicznej. Bohaterowie przewijają się przez scenę niesieni cudowną muzyką Donizettiego: arie Una furtiva lagrima i duety Esulti pur la barbaraVenti scudi – to prawdziwa próba dla wykonawców! Nad wartką i dowcipną historią unosi się cudowna muzyka. Tytułowy cudowny (rzekomo) napój, sprzedawany przez obrotnego szarlatana, jest katalizatorem całej akcji scenicznej. Zdumiewające, ale ten specyfik naprawdę działa! Wyreżyserowana w 2009 roku przez Krzysztofa Nazara opera komiczna zachwyca czytelnym prowadzeniem akcji scenicznej i wiarygodnie przedstawionymi postaciami.

reżyseria i inscenizacja: Krzysztof Nazar
kierownictwo muzyczne: Iwona Sowińska
dyryguje: Piotr Wajrak
scenografia: Stephan Dietrich
przygotowanie chóru: Henryk Wierzchoń


Jeśli powiemy, że to arcydzieło zostało skomponowane z fantazją twórczą raptem w kilka tygodni, że nie było szanującego się europejskiego teatru operowego, który nie wystawiłby go w ciągu następnych siedmiu lat, że rolę Nemorina wykonywali najwięksi śpiewacy, że należy do sztandarowych przykładów opery komicznej, to powinno przekonać do wybrania się na Napój miłosny. Wspaniała historia z wątkiem romansowym (leżąca u podstaw literatury europejskiej celtycka legenda o napoju miłosnym łączącym na wieki kochanków) – tu opowiedziana cudownym bel canto i z humorem. Reżyser nie przez przypadek umiejscowił akcję w sadzie pachnącym dojrzałymi jabłkami – symbolami miłości, gdyż miłość wytrwała i zwycięska jest tematem tej opery komicznej. Bohaterowie przewijają się przez scenę niesieni cudowną muzyką Donizettiego: arie Una furtiva lagrima i duety Esulti pur la barbaraVenti scudi – to prawdziwa próba dla wykonawców! Nad wartką i dowcipną historią unosi się cudowna muzyka. Tytułowy cudowny (rzekomo) napój, sprzedawany przez obrotnego szarlatana, jest katalizatorem całej akcji scenicznej. Zdumiewające, ale ten specyfik naprawdę działa! Wyreżyserowana w 2009 roku przez Krzysztofa Nazara opera komiczna zachwyca czytelnym prowadzeniem akcji scenicznej i wiarygodnie przedstawionymi postaciami.

reżyseria i inscenizacja: Krzysztof Nazar
kierownictwo muzyczne: Iwona Sowińska
dyryguje: Piotr Wajrak
scenografia: Stephan Dietrich
przygotowanie chóru: Henryk Wierzchoń


Jeśli powiemy, że to arcydzieło zostało skomponowane z fantazją twórczą raptem w kilka tygodni, że nie było szanującego się europejskiego teatru operowego, który nie wystawiłby go w ciągu następnych siedmiu lat, że rolę Nemorina wykonywali najwięksi śpiewacy, że należy do sztandarowych przykładów opery komicznej, to powinno przekonać do wybrania się na Napój miłosny. Wspaniała historia z wątkiem romansowym (leżąca u podstaw literatury europejskiej celtycka legenda o napoju miłosnym łączącym na wieki kochanków) – tu opowiedziana cudownym bel canto i z humorem. Reżyser nie przez przypadek umiejscowił akcję w sadzie pachnącym dojrzałymi jabłkami – symbolami miłości, gdyż miłość wytrwała i zwycięska jest tematem tej opery komicznej. Bohaterowie przewijają się przez scenę niesieni cudowną muzyką Donizettiego: arie Una furtiva lagrima i duety Esulti pur la barbara, Venti scudi – to prawdziwa próba dla wykonawców! Nad wartką i dowcipną historią unosi się cudowna muzyka. Tytułowy cudowny (rzekomo) napój, sprzedawany przez obrotnego szarlatana, jest katalizatorem całej akcji scenicznej. Zdumiewające, ale ten specyfik naprawdę działa! Wyreżyserowana w 2009 roku przez Krzysztofa Nazara opera komiczna zachwyca czytelnym prowadzeniem akcji scenicznej i wiarygodnie przedstawionymi postaciami.

kierownictwo muzyczne – Maciej Figas
reżyseria – Bodo Igesz (USA)
scenografia – Paweł Dobrzycki
choreografia – Montse Sanchez (Hiszpania)


Ta piękna mieszkanka Sewilli ma już 141 lat, a nadal jest oszałamiająca, uwodzicielska i zdobywa nowych wielbicieli. Mowa o arcydziele operowym Carmen. To ostatnie i zarazem największe osiągnięcie twórcze, które unieśmiertelniło nazwisko francuskiego kompozytora. Muzyka Bizeta w mistrzowski sposób zaadaptowała dla potrzeb utworu operowego bogaty folklor Hiszpanii, a nawet zaczerpnęła z ludowej muzyki kubańskiej (słynna habanera). Kompozytor narzucił słuchaczom swą fantastyczną wizję Hiszpanii, w której nigdy nie był. Każda scena z Carmen zasługuje na zachwyt. Po swej niedocenionej paryskiej prapremierze Carmen objechała cały świat, by ostatecznie podbić francuską stolicę w 1833 roku. Odtąd grana była zawsze i wszędzie, a wykonywali ją najwięksi śpiewacy. Gdyby zrobić ankietę na najpopularniejsze dzieło operowe, Carmen z pewnością znalazłaby się w ścisłej czołówce: seguidilla, marsz torreadora, habanera, aria z kartami – to słyszał i nucił chyba każdy mieszkaniec Europy (nawet jeśli nie był nigdy w operze!). W historii bydgoskiej Opery to dzieło Bizeta realizowane było pięciokrotnie, obecna wersja z 1999 roku doczeka się we wrześniu 66. przedstawienia.

kierownictwo muzyczne – Maciej Figas
reżyseria – Bodo Igesz (USA)
scenografia – Paweł Dobrzycki
choreografia – Montse Sanchez (Hiszpania)


Ta piękna mieszkanka Sewilli ma już 141 lat, a nadal jest oszałamiająca, uwodzicielska i zdobywa nowych wielbicieli. Mowa o arcydziele operowym Carmen. To ostatnie i zarazem największe osiągnięcie twórcze, które unieśmiertelniło nazwisko francuskiego kompozytora. Muzyka Bizeta w mistrzowski sposób zaadaptowała dla potrzeb utworu operowego bogaty folklor Hiszpanii, a nawet zaczerpnęła z ludowej muzyki kubańskiej (słynna habanera). Kompozytor narzucił słuchaczom swą fantastyczną wizję Hiszpanii, w której nigdy nie był. Każda scena z Carmen zasługuje na zachwyt. Po swej niedocenionej paryskiej prapremierze Carmen objechała cały świat, by ostatecznie podbić francuską stolicę w 1833 roku. Odtąd grana była zawsze i wszędzie, a wykonywali ją najwięksi śpiewacy. Gdyby zrobić ankietę na najpopularniejsze dzieło operowe, Carmen z pewnością znalazłaby się w ścisłej czołówce: seguidilla, marsz torreadora, habanera, aria z kartami – to słyszał i nucił chyba każdy mieszkaniec Europy (nawet jeśli nie był nigdy w operze!). W historii bydgoskiej Opery to dzieło Bizeta realizowane było pięciokrotnie, obecna wersja z 1999 roku doczeka się we wrześniu 66. przedstawienia.

Kino Orzeł - logo200p

Jesteś tutaj: Wydania Artykuły w dziale opera