Od nowego roku zapraszamy ponownie na Krótki Kurs Malarstwa Olejnego. Zaczynamy w styczniu, kończymy w czerwcu. Jest to cykl sześciu spotkań z Anną Tomasik, pod której okiem będziemy malować portrety, martwą naturę, a także skopiujemy swoje ulubione obrazy znanych mistrzów. Zapoznamy się przy tym z techniką olejną. Na koniec kursu przygotujemy wystawę prac powstałych podczas jego trwania.

Barbara Marcinkowska jest artystką dwóch dziedzin. Pierwsza była muzyka. Ten talent rozwijał się od wczesnego dzieciństwa, przez studia w Państwowej Wyższej Szkole Muzycznej w Warszawie w klasie Arnolda Rezlera. Już w czasie studiów została koncertmistrzem w Orkiestrze Polskiego Radia i Telewizji oraz w Orkiestrze Kameralnej Filharmonii Narodowej. To podczas koncertów filharmonicznych urodą swoją olśniła Wojciecha Młynarskiego, który napisał tekst dla zespołu Skaldowie „Prześliczna wiolonczelistka”. Muzykę do tej znanej piosenki skomponował Andrzej Zieliński, a solo na wiolonczeli zagrała sama prześliczna muza, dla której „gnało się” do filharmonii. Stypendium Rządu Francuskiego umożliwiło dalszy rozwój talentu muzycznego i jak się później okazało, także plastycznego. Przez kilka lat koncertująca już na świecie artystka doskonaliła swoją wirtuozerię u jednego z najwybitniejszych solistów i pedagogów, u Andre Navarry.

Niezliczone koncerty, nagrania płytowe, praca pedagogiczna oraz wydanie kilku książkowych opracowań z zakresu nauki gry na wiolonczeli przyniosły artystce tytuł profesorski Konserwatorium Narodowego w Wersalu. Wielka, światowa kariera to oprócz wykonań muzyki klasycznej także prawykonania, specjalnie dla niej napisanych, utworów współczesnych kompozytorów. Przyjaźniła się z wieloma kompozytorami, takimi jak: Aleksander Tansman, Krzysztof Penderecki, Witold Lutosławski.

Pobyt w Paryżu, kontakty z muzykami i malarzami oraz bardzo otwarty dla zainteresowań artystycznych system kształcenia i samokształcenia we Francji spowodowały, że rozwinął się także talent plastyczny artystki. Studia na Sorbonie zakończyła doktoratem. Ponadto studiowała malarstwo w Akademii Amerykańskiej i w Akademii Sztuk Pięknych w Paryżu oraz z kilkoma malarzami w ich ateliers. Miała już kilka wystaw, dwie w Polsce.

Marcinkowska w wielu krajach prowadzi kursy mistrzowskie gry na wiolonczeli. Jest ambasadorem kultury polskiej na świecie, prezesem Stowarzyszenia Polskich Artystów Muzyków we Francji. Chętnie przyjeżdża do Polski. W naszym regionie od 10 lat jest inicjatorem i dyrektorem festiwalu wielu sztuk o nazwie Europejskie Spotkania Artystyczne. Została uhonorowana Odznaką „Zasłużony Działacz Kultury” oraz odznaczona Krzyżem Kawalerskim Orderu Zasługi Rzeczpospolitej Polskiej.

Adam Papke, absolwent Wydziału Sztuk Pięknych Uniwersytetu im. Mikołaja Kopernika w Toruniu. W 1993 uzyskał dyplom w pracowni malarstwa prof. Mieczysława Wiśniewskiego. Autor 10 wystaw indywidualnych, uczestnik wielu wystaw zbiorowych. Zajmuje się malarstwem sztalugowym i iluzjonistycznym, projektowaniem graficznym oraz wystrojem wnętrz. Specjalizuje się w technice akwareli. Jego prace znajdują się w kolekcjach prywatnych w kraju i za granicą – Niemcy, USA, Kanada, Japonia, Włochy. Członek Stowarzyszenia Akwarelistów Polskich.


Penetrując obszar szeroko pojętego pejzażu, pragnę oddać atmosferę chwili, jednocześnie zatracając jednoznaczność motywu na rzecz działania palety barw. Staram się kłaść nacisk na realizm widzenia i świetlistość plamy barwnej, równocześnie uogólniając formę wyrazu tak, aby była mi przynależna.

- Adam Papke -


 

Adam Papke skupiony jest na obserwowaniu tego, co go otacza. Natury i miasta. Stąd czerpie twórcze inspiracje. Określonej tematyce odpowiada własna forma. A ponieważ istnieją dodatkowe odsłony głównych tematów, to i forma jest jeszcze bardziej zróżnicowana. Nie ma tu schematu. Napotkany przez artystę widok staje się impulsem dla znalezienia właściwej materii, kolorystyki i kompozycji. Ciekawe są małe akwarele z Krywe, w Bieszczadach. Jasna treść, konkretna barwa, zamknięta kompozycja. Przypominają ilustracje w książce dla dzieci, gdzie każdy element może być interpretowany symbolicznie. Patrząc inaczej, zauważamy jednoznaczność typową dla plakatu, z wolnym miejscem na skojarzenie. Czasem wydaje się, że artysta temat miejski traktuje jedynie jako pretekst, aby pokazać walory techniki (Miejskie interpretacje). Odważne zestawienia barwnych plam, ich zróżnicowane nasycenie, efekty wynikające z ich nawarstwienia, rozpryskiwania, rozmycia kształtów oraz „żyłkowanie”, które zdaje się być krążeniem w ich zamkniętym obszarze. Czy jest to przejaw zainteresowania abstrakcją? Czy przeciwnie – tylko udana zabawa kolorem i światłem w akwareli?

- Hanna Strychalska -

„Malowanie Dziesięciorga Przykazań” autor dedykował w hołdzie XV-wiecznemu Mistrzowi Gdańskiemu, anonimowemu twórcy „Tablicy Dziesięciorga Przykazań” dla kościoła NMP w Gdańsku.

W swoim cyklu malarskim Stefan Gierowski szuka form artystycznych, które mogłyby spełniać funkcje pojęć werbalnych wyrażających ideę. Niewyobrażalne za pomocą słowa pojęcia stają się przedstawialne poprzez napięcie form i barw. Autor prowadzi malarskie rozważania nad treścią biblijnych nakazów i zakazów, nad cnotą i grzechem, przekładając je na własne odczucia i emocje. Interpretacja Dekalogu przez Gierowskiego to gra barw i figur geometrycznych. Artysta stopniowo nasyca kolory i łączy je w teoretycznie niepasujące do siebie zestawy – odkrywa i przekazuje ich współzależność. Barwy korespondują ze sobą – niekiedy kontrastem, czasami komplementarnością. Niektóre obrazy są niemal zupełnie monochromatyczne, budowane jedynie intensywnością natężenia koloru. Miejscami w harmonię płócien wkrada się wyraźny dysonans, wizualne zaburzenie harmonii, co w malarski sposób symbolizuje grzech – naruszenie przykazania. Relacja pomiędzy przekazem i jego odbiorem oraz percepcja wzrokowa pobudzają widza do szerszych myślowych skojarzeń i pozostawiają w pamięci uniwersalną refleksję. Aktualizacja Dekalogu przez Gierowskiego, jego szeroka interpretacja i twórcze poszukiwanie prawdy zostały docenione Nagrodą Komitetu Kultury Niezależnej NSZZ „Solidarność”.

Stefan Gierowski (ur. 1925 r.) w latach 1945-1948 studiował malarstwo w Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie w pracowniach Zbigniewa Pronaszki, Karola Frycza i Władysława Jarockiego oraz równocześnie historię sztuki na UJ. Od 1961 do 1997 r. związany był pracą pedagogiczną z Akademią Sztuk Pięknych w Warszawie – prowadził katedrę malarstwa, był też dziekanem Wydziału Malarstwa oraz rektorem-elektem. W latach 1957-1960 współuczestniczył w prowadzeniu galerii przy Klubie Krzywego Koła – niezależnego salonu prezentującego sztukę nowoczesną, gdzie debiutowała czołówka polskich artystów współczesnych. Malarz jest laureatem wielu nagród i wyróżnień artystycznych; jego prace pokazywane były na licznych wystawach indywidualnych oraz prestiżowych ekspozycjach problemowych w kraju i za granicą. Pełnił również szereg funkcji w ZPAP. W swej wczesnej twórczości charakteryzującej się figuratywnością przedstawień Gierowski dążył do ekspresji kształtu i barwy przy użyciu najprostszych form malarskich; często sięgał wówczas do groteski i metafory. Charakter jego malarstwa ukształtował się w 2. poł. lat 50. – artysta zaczął posługiwać się wówczas językiem geometrii. Tworzone odtąd obrazy nieprzedstawieniowe układają się w kontynuowany do dziś cykl tzw. obrazów numerowanych. Autor skupia się w nich na zagadnieniach koloru, światła, kontrastów oraz przestrzeni i zasad jej podziału; wszystkie te wartości zespala w jedną substancję malarską.

Emanacja

 |  Hanna Strychalska

W dniach 26 czerwca – 18 lipca 2014 roku w Galerii Wspólnej w Bydgoszczy oglądaliśmy wystawę malarstwa Grzegorza Wnęka. Artysta zajmuje się malarstwem i rysunkiem. Mieszka w Krakowie. Tu również pracuje na macierzystej uczelni – Akademii Sztuk Pięknych im. Jana Matejki. Od 2011 roku, po uzyskaniu stopnia dr. hab., prowadzi pracownię rysunku na Wydziale Malarstwa. Należy do Stowarzyszenia Młodych Artystów „Kontrapost”, którego powstanie zainicjował. 

Malarstwo Grzegorza Wnęka jest jak najbardziej współczesne, a zarazem wyraźnie koresponduje z przeszłością. Tematem jego obrazów jest człowiek. Znajdujemy go w sytuacjach tak zwykłych, że nie odczytujemy ich jako zdarzenia, lub przeciwnie – bardzo dynamicznych, a zawsze odczuwanych jako nieokreślone. Prace wykonane są w technice olejnej na płótnie.

Weduty i panoramy współczesnych miast, portrety budynków i architektonicznych detali, a nawet projektów, które nigdy nie zaistniały. A wszystko to w minimalistycznych obrazach o czystym rysunku. Bliższym szkicom architekta niż swobodnej malarskiej impresji. Obrazów, na których próżno szukać śladów obecności człowieka i innych znamion życia. Architektura jest tu jak abstrakcyjna rzeźba: Przemyślana, bezbłędna, wspaniała gra brył w świetle. Tymi słowami Le Corbusiera można najtrafniej określić sposób widzenia architektury, któremu Maria Kiesner daje wyraz w swej wieloletniej twórczości malarskiej.

Wprowadzenie do wystawy: Piotr Siemaszko.

Krystyna Grzybek urodzona w Bydgoszczy. Studia w Wyższej Szkole Sztuki Stosowanej „Schola Ponzaniensis” – licencjat w 2007 r., aneks z malarstwa u prof. Wojciecha Sadleya.

W 2010 r. uzyskała dyplom z Architektury Wnętrz na Wydziale Artystycznym w Wyższej Szkole Umiejętności Społecznych w Poznaniu w 2010 r., aneks z rysunku i malarstwa u prof. Bogdana Wegnera. Zajmuje się projektowaniem, kolażem, działaniami w przestrzeni malarskiej oraz tkaniną artystyczną. Kompozycje malarskie prezentowane na wystawie w Bibliotece UKW zostały wykonane na jedwabiu i papierze czerpanym.


 

Lazur, seledyn, turkus, oranż, fiolet, czerwień, ochra; zestawienia barw ciepłych i chłodnych, czystych i przełamanych, harmonie tonacji i odcieni. Kolory wody, nieba i światła. Wielobarwne monotypie Krystyny Grzybek są świadectwem niezwykłego kolorystycznego uwrażliwienia, pracami o wyjątkowym uroku, przynoszącymi radość oczom i ukojenie umysłowi. Monotypia jest techniką niespodzianki i bywa, że prawo ostatecznych rozstrzygnięć powierza przypadkowi; w pracach Krystyny Grzybek swobodna gra barw rozwija się jednak w ramach starannie opracowanego estetycznego zamysłu. Barwne płaszczyzny zdają się rejestrować spowolniony ruch natury, jej przyciszony puls i swoistą nieprzewidywalność, jednak dynamika żywiołów ulega w obrazie stabilizacji, a ich amorficzne kształty układają się w serie dekoratywnych wzorów. Barwne smugi określają porządek poziomów i pionów, oddzielają przestrzeń główną i obrzeża; swobodnie rozsiane plamy i punkty spotykają się i łączą, koncentrując zwykle w wyraźniej sugerowanych centralnych partiach, a struktura papieru czerpanego współtworzy fakturę i intensyfikuje odczucie jej materialnej substancjalności. Świetne wykorzystanie możliwości materiału i techniki, świadomość obrazu jako autonomicznego, plastycznego organizmu, kolorystyczna wrażliwość oraz instynkt ładu przynoszą wyjątkowo udany efekt artystyczny i dają prawdziwą estetyczną przyjemność.


 

W Galerii Pałac w ramach nowego cyklu pt.: „Do trzech razy sztuka” prezentowane będzie malarstwo współczesne.
Pokaże subiektywność sztuki współczesnej, która jest wielką wartością, która daje możliwość artykulacji samego siebie, daje szerokie możliwości kreowania własnej osoby, a możliwość samorealizacji prowadzi do wyzwolenia ludzkich zmysłów przynosząc radość. Pozwoli ono odkryć nową rzeczywistość. Odbiór dzieła sztuki pozostawi trwały ślad w umyśle odbiorcy. Obudzi w nim stopniowo coraz szersze zainteresowanie sztuką.

Cykl „DO TRZECH RAZY SZTUKA” udostępni, upowszechni i uprzystępni dzieciom i młodzieży sztukę profesjonalną współczesnych twórców bydgoskich.

W styczniu 2015 r. odbędzie się pierwszy wernisaż wystawy pt. „Kowary – etiudy kontrolowane” pani Ewy Miller, artystki i wieloletniego pedagoga MDK-u nr 5 w Bydgoszczy, który dzięki pani Ewie odnosił znaczące sukcesy w edukacji plastycznej.

„Kowary – etiudy kontrolowane” to wystawa kompozycji malarskich, ujmujących przestrzeń w konwencji konstruktywistycznej. Podkłady strukturalne budujące koloryt obrazu były pretekstem do poszukania własnej, „kontrolowanej przestrzeni”. Forma będąca źródłem inspiracji połączyła materię malarską z zapisem emocjonalnym. Obrazy ulegały modyfikacji zależnie od miejsca i czasu akcji.

Otwarcie wystawy nastąpi 9 stycznia 2015 r. o godz. 17.00 w Pałacu Młodzieży na drugim piętrze.

W wieku ironii zyskaliśmy wolność wyborów estetycznych, ale pozbyliśmy się takich idei jak piękno i pasja. W malarstwie pozbyliśmy się poezji, która wydaje się obniżać rangę obrazu, ciągnąc go w stronę „literatury”. Anna Bochenek nie poddaje się modzie i traktuje poezję, jako głębokie źródło inspiracji. Malarstwo i poezja mają jej zdaniem moc trwania. (…)

Malując kilka z kilku punktów widzenia pejzaż ma możliwość obserwowania zmian zachodzących w czasie. Praca jest zapisem intuicji malarza, który wie, że walka o obraz toczy się w pracowni i jest to walka o dobrze przeżyte życie o czas niezmarnowany. Pejzaż jest dla niej terytorium trwania przyrody i krótkiego trwania człowieka, o którym w tragedii antycznej mówi się, że jest jednodniowy. Nie czuje się anachroniczna pozostając przy malarstwie. Podobnie jak malarz Jerzy Mierzejewski uważa, że nowe jest w sztuce tylko to, co własne.

(…) Anna Bochenek szuka obrazów i słów, które będą dotykały jej życia, nie chce go tracić na zbędne pustosłowie i dekoracyjne efekty. Tylko malarstwo jest dość silne by zakreślić „terytoria czasu”. Zgodne z gadamerowskim przekonaniem, że dzięki sztuce możliwe jest przezwyciężenie czasu.

Poezja koloru, linii, zmiennego punktu widzenia, jednoczesna obecność tego, co dalekie i bliskie zatrzymana w witrażowym kalejdoskopie. Chce przedstawiać rzeczywistość znieruchomiałą, znajdującą się poza wymiarem czasu. Zdaniem Anny Bochenek malarstwo ma ku temu właściwe narzędzia. Może próbować rozwiązać antynomię – jak za pomocą następujących po sobie obrazów uchwycić rzeczy, które znajdują się obok siebie równocześnie. Kiedy jednak przyjmiemy, że wszelkie zjawiska ujęte za pośrednictwem zmysłów docierają do nas sukcesywnie, wówczas wspomniana antynomia może zostać przeniesiona na płótno. Logika poezji rozporządza instrumentem opisu, opisu sensorycznego. Spostrzeganie powierzchni płótna także przebiega w czasie, tworzy sekwencję zdarzeń wzrokowych Na płótnach Anny Bochenek, obok siebie, rozwija się historia prywatna i przetaczają się żywioły.

Prof. art. mal. Joanna Stasiak


 

Anna Bochenek, absolwentka Wydziału Sztuk Pięknych UMK w Toruniu. Dyplom z malarstwa w pracowni prof. Janusza Kaczmarskiego w 1990 roku.

Jest profesorem UTP, obecnie kierownikiem Katedry Sztuk Wizualnych na Wydziale Budownictwa Architektury i Inżynierii Środowiska. Kieruje ponadto uczelnianą Galerią Innowacji.
Swoje prace prezentowała na ponad 50 wystawach indywidualnych i ponad 80 wystawach zbiorowych w kraju i za granicą.
Laureatka kilkunastu nagród i wyróżnień w konkursach ogólnopolskich i regionalnych (Annalle, Muzyka w Malarstwie, Dzieło Roku).

Prace Anny Bochenek znajdują się w zbiorach: Centrum Sztuki Współczesnej w Toruniu, Fundacji Malarstwa Polskiego w Lesku, Muzeum Okręgowego w Toruniu, Fundacji Polsko-Japońskiej im. Miyauchi oraz zbiorach prywatnych w Belgii, Holandii, Rosji, Niemczech, Wielkiej Brytanii, Francji, Kanadzie, USA i Australii.

Ponadto prowadzi innowacyjną działalność edukacyjną na polu plastyki. Członek ZPAP, związana z Krajowym Funduszem na Rzecz Dzieci oraz Towarzystwem Kultury Paideia.

Przez kilkanaście lat zmagania się z materią i ideą własnej sztuki powstało kilkaset prac w cyklach, takich jak: „Intuicje pejzażowe”, „Między górą a chmurą”, „Enklawy”, „Rytmy przyrody, rytmy pejzażu”, „Kolory Światła”, „Terytoria czasu”.

W obszarze jej zainteresowań jest pejzaż obserwowany jednocześnie z wielu perspektyw, tworzący poczucie czasu istniejące w obrazie.


 

W 1984 r. Bydgoski Okręg ZPAP Polska Sztuka Użytkowa zorganizował ogólnopolski plener dla artystów w dwóch dyscyplinach: projektowanie i malarstwo. Odbył się on pod przewodnim hasłem „Przetworzenie funkcji w formę”. Przez wiele lat plenery skupiały liczne grono twórców z Polski, Serbii, Czarnogóry, Litwy i Rosji. Powstało dużo interesujących projektów z zakresu architektury wnętrz, plakatu, grafiki reklamowej, form przemysłowych. Stworzono również wiele ciekawych prac malarskich, w których dominował temat pejzażu.

W ostatnim dziesięcioleciu zmieniono formę plenerów. Malarstwo inspirowane pejzażem stało się ich wykładnikiem, a miejscem tych spotkań artystycznych Funka w Borach Tucholskich.

Od wielu lat plenery odbywają się dzięki wsparciu finansowemu Urzędu Miasta Bydgoszczy.

Na wystawie poplenerowej swoje obrazy zaprezentują artyści z Bydgoszczy i Torunia: Jan Gordon, Cecylia Janeczek-Matuszewska, Janusz M. Kochanowskie (kurator pleneru), Jadwiga Kotlarczyk i Włodzimierz Krzemkowski.

Kino Orzeł - logo200p

Jesteś tutaj: Artykuły w dziale malarstwo