Plener odbył się w Ośrodku Wypoczynkowym MlKOTUR w Funce. W plenerze wzięło udział pięciu artystów: Janusz Maciej Kochanowski, Henryk Głowacz, Zbigniew Papke, Celina Janeczek-Matuszewska, Jadwiga Kolarczyk. Organizator pleneru: Związek Polskich Artystów Plastyków, Polska Sztuka Użytkowa. Komisarz pleneru: Janusz Maciej Kochanowski.

Kolekcja pochodzi ze zbiorów Muzeum Historycznego w Sanoku.

Kuratorzy wystawy: Wiesław Banach, Wacław Kuczma


 

W liście do młodego miłośnika sztuki z 4 czerwca 1965 roku zapisał Beksiński myśli, której był wierny całe życie. Nigdy nie tworzył teorii, ale często usiłował wyjaśniać innym, nie tyle czym dla niego jest sztuka, co raczej czym ona nie jest. Pół wieku później warto ponownie się nad tymi refleksjami pochylić. Wystawa w Galerii Miejskiej bwa w Bydgoszczy jest retrospektywą pokazującą na ok. 200 obiektach przemiany, jakie zachodziły w jego twórczości w przeciągu niemal 60 twórczych lat. Pokazujemy więc kilka wczesnych rysunków, jeszcze z lat 40. minionego wieku. Obserwujemy, jak zmienia się i udoskonala jego technika podczas 20 lat. Prezentujemy także zespół fotografii, w których szokuje pomysłami, wyprzedzając nadchodzące z wolna kierunki sztuki (pamiętajmy, że okres fotograficzny to zaledwie siedem lat: 1953–59). Skupiamy się jednak przede wszystkim na twórczości dojrzałej: okresie fantastycznym i ostatnich 20 latach życia.

Wiesław Banach


 

Zdzisław Beksiński

Urodził się w 1929 r. w Sanoku. W 1947 r., po ukończeniu sanockiego gimnazjum i liceum, rozpoczął studia na wydziale Politechniki Krakowskiej. Po ich ukończeniu w 1952 r., zobowiązany nakazem pracy, mieszkał w Krakowie i Rzeszowie, by w 1955 r. wrócić wraz z żoną do Sanoka. Tutaj rozpoczął pracę w Sanockiej Fabryce Autobusów „Autosan”. Zajmował się wówczas przede wszystkim fotografią artystyczną i rysunkiem, pokazując swoje prace na wystawach w kraju i za granicą. Uprawiał także rzeźbę i malarstwo abstrakcyjne. W 1964 r. w Starej Pomarańczarni w Warszawie Janusz Bogucki zorganizował wystawę artysty, która okazała się pierwszym poważnym sukcesem, gdyż wszystkie prace zostały sprzedane. Pozwoliło mu to porzucić pracę w „Autosanie” i żyć wyłącznie z własnej twórczości. W 1977 r. przeprowadził się do Warszawy. W lutym 1984 r. związał się na kilka lat z paryskim marszandem Piotrem Dmochowskim. W 1998 r. zmarła jego żona, a w 1999 r. jego syn. 21 lutego Zdzisław Beksiński został zamordowany w swoim warszawskim mieszkaniu. Pozostawiony dorobek artystyczny przekazał testamentem Muzeum Historycznemu w Sanoku, gdzie prezentowany jest na stałej ekspozycji.

(ze wstępu do katalogu, Zdzisław Beksiński. Poza snem, Galeria Miejska bwa Bydgoszcz, 2015)

Rysuje bez ustalonego z góry projektu. Daje się ponieść. Improwizuje. Choć to ona zaczyna snuć swoją opowieść, współtworzy ją coś jeszcze.


Magda Rucińska jest absolwentką lingwistyki stosowanej na UKW w Bydgoszczy oraz edukacji artystycznej na ASP w Poznaniu. Na co dzień prowadzi zajęcia rysunkowe na architekturze wnętrz UTP w Bydgoszczy oraz współpracuje z Otwartą Pracownią Sitodruku, jednak przede wszystkim znana jest jako recenzentka komiksowa i ilustratorka publikująca m.in. w „Lampie”, „Zwykłym Życiu”, „Fabulariach”, „Zeszytach Komiksowych” oraz autorskim artzinie „1zine”.

Wystawa przygotowana z okazji 60. lecia pracy artystycznej


 

Miłosz Matwijewicz ur. 27 października 1930 r. w Lesznie. W latach 1949-1955 studiował na Wydziale Sztuk Pięknych UMK w Toruniu w pracowni prof. Stanisława Borysowskiego i prof. Tymona Niesiołowskiego. Od 1955 r. jest członkiem ZPAP. Jest malarzem. Zajmował się sztuką użytkową. Był pedagogiem. Brał udział w wielu wystawach okręgowych i ogólnopolskich oraz wystawach sztuki polskiej za granicą. Jest autorem dwunastu wystaw indywidualnych. Jego prace znajdują się w zbiorach Muzeum Okręgowego im. Leona Wyczółkowskiego w Bydgoszczy, Muzeum we Włocławku, Galerii Miejskiej bwa w Bydgoszczy, w kolekcjach prywatnych oraz na statku m/s Bydgoszcz. Odznaczony został Złotym Krzyżem Zasługi i uhonorowany Medalem Komisji Edukacji Narodowej i Medalem Prezydenta Miasta Bydgoszczy.

Artystę inspiruje pejzaż. Poświęca mu wszystkie swoje interpretacje twórcze. Pracuje w akwareli i technice olejnej. Istotny jest dla niego kolor. Barwą stwarza atmosferę i nastrój swoich prac. Plamą barwną wydobywa kształty, określa przestrzeń, sugeruje światło. Tworzy kompozycje realistyczne, ale często zatraca kształty na rzecz siły działania układów kolorystycznych w obrazie.

W minionym roku w Bibliotece Uniwersytetu Kazimierza Wielkiego w Bydgoszczy odbyła się duża wystawa Matwijewicza pt. „Przestrzenie wyobraźni”, obejmująca jego dorobek w zakresie malarstwa olejnego. Mały aneks tworzyły akwarele. One w pełni zdominują obecną wystawę.

Autor zaprezentuje ok. 30 akwarel powstałych, częściowo, po dwutysięcznym roku, a których uzupełnieniem będą prace z lat dziewięćdziesiątych – wszystkie nigdy nie były eksponowane.

Miłosz Matwijewicz, mimo choroby oczu, cały czas pracuje twórczo. Teraz tworzy pejzaże z wyobraźni.

Otwarcie wystawy polskiego malarstwa współczesnego pt. „Bory Tucholskie”

Droga światła

 |  Hanna Strychalska

28 czerwca 2015 roku minęła pierwsza rocznica śmierci
Jerzego Puciaty, malarza, społecznika i animatora kultury.

Był wyrazistą i barwną osobowością oraz jedną z najbardziej znanych postaci w Bydgoszczy. Jego charakterystyczne obrazy, aktywność w dziedzinie kultury, również zaangażowanie społeczne, mające wymiar polityczny – szczególnie w latach 80. XX wieku – znane były w Polsce i za granicą.

Wystawa „Obszary istnienia” ukazuje relacje między człowiekiem, architekturą i światłem oraz materią przedmiotów. Autor zaprezentuje na wystawie cykl obiektów oraz obrazy. Marek Iwiński obraca się w kręgu przedmiotów, które mają swoją przeszłość transponując je na współczesny język sztuki, ważną rolę pełni tu człowiek, postać, która przenika kompozycje, tworząc symboliczny świat wzajemnego istnienia materii eksponowanych przedmiotów. Inspiracją artysty od wielu lat jest również szkło i jego transparentność, w zestawieniu z drewnem, metalem, gdzie tworzy swoiste przestrzenne trójwymiarowe obrazy, nazywając je witrażami. Całość kompozycji dopełnia ceramiczna rzeźba, której reminiscencje możemy odnaleźć w odległej Starożytności. Starożytność autor traktuje jak swoiste abecadło, na którym opiera swoje bardzo precyzyjnie ułożone kompozycje, dochodząc w akcie tworzenia do dużej ekspresji przełamującej tym samym kanon.

Marek Iwiński jest absolwentem Liceum Sztuk Plastycznych w Bydgoszczy, gdzie uzyskał dyplom z wyróżnieniem z zakresu projektowania graficznego, realizując również projekt scenografii do sztuki teatralnej. Studiował na Wydziale Malarstwa i Grafiki Akademii Sztuk pięknych w Gdańsku, tam w 1995 roku obronił dyplom z wyróżnieniem w Pracowni profesora Macieja Świeszewskiego. Studiował też na Wydziale Malarstwa Ściennego i Witrażu u profesora Andrzeja Dyakowskiego, a także na Wydziale Pedagogicznym Akademii Sztuk pięknych w Poznaniu.

Prezentował swoje prace na wielu wystawach i prezentacjach w kraju i zagranicą (między innymi Niemcy, Włochy, Brazylia, Cypr, Grecja, Litwa)

Otrzymał najwyższe nagrody w konkursach:

  • na rysunek (Nagroda Prezydenta Gdańska) 1991r.
  • na portret Jana Pawła II, BWA 1999 r. (obraz znajduje się w Sali Sesyjnej UM Bydgoszczy)
  • na plakat na Cyprze, 2002 r.
  • na plakat w Brazylii, 2003 r.
  • malarsko-fotograficznym pt. „Podwórko”, 2010 r.

Jest współtwórcą Multimedialnej Mapy Bydgoszczy 2003/2004, oryginalnego muralu-malowidła na ścianie budynku Teatru im. Witkacego w Zakopanem. Jest autorem witrażu w Dworze Artusa w Gdańsku, fresku w Konsulacie Polski w Hamburgu, opracował wiele projektów graficznych, między innymi do książki roku 2003 pt. „Bydgoszcz w literaturze” – prezentacjąc obrazy inspirowane grafikami do książki podczas Wieczoru Literackiego w BWA.

Współpracował z Janem Machulskim tworząc scenografię oraz plakaty do sztuk teatralnych. Pracuje z młodzieżą, między innymi tworzy w Muzeum ogromne malowidło ścienne „Rajski Ogród” oraz scenografię. Pracował jako pedagog w Liceum Sztuk Plastycznych w Bydgoszczy. Jest członkiem Związku Polskich Artystów Plastyków.

Marek Iwiński od października 2013 roku jest Plastykiem Miasta. Współpracuje z Społeczną Radą ds. Estetyki Bydgoszczy. Uczestniczy w działaniach kulturotwórczych także jako aktywny artysta skupiając wokół siebie wiele ciekawych twórczych ludzi.
Z ogromnym zaangażowaniem przekonuje handlowców i właścicieli posesji o potrzebie reklam estetycznych, które mogą miasto zdobić, a nie szpecić. Z inspiracji Marka Iwińskiego powstały dwa retro murale na starych kamienicach, w miejscach, w których ich stylistyka podkreśla walory dawnej architektury jako alternatywa dla nieestetycznej reklamy bannerowej.

Wszystko to ma służyć nadawaniu harmonijnego i ciekawego charakteru miasta.

Drugą dziedziną sztuki, którą Marek Iwiński się pasjonuje i uprawia jest muzyka. Grywa w różnych składach muzycznych, w różnych muzycznych stylach – w tym jazz, blues, rock i muzykę eksperymentalną.

Podczas wernisażu wystąpi bydgoska formacja blues-rockowa Benzin Machine, w której na gitarze i harmonijce zagra również Marek Iwiński, wraz z Markiem Kroschlem, Sławkiem Frączkiem i Krzysztofem Kroschlem.

Kazimierz Drejas, ur. 1937 w Bydgoszczy. Studia odbył w latach 1957-1961 na Wydziale Sztuk Pięknych UMK w Toruniu i ASP w Krakowie w pracowniach prof. Jerzego Fedkowicza, Emila Kruchy i Wacława Taranczewskiego. Członek ZPAP od 1965. Jest autorem 29 wystaw indywidualnych. Uczestniczył w 89 wystawach plastyki bydgoskiej, 72 wystawach ogólnopolskich i międzynarodowych i w 24 wystawach zagranicznych. Jego prace znajdują się w zbiorach publicznych (70 obrazów) oraz prywatnych w kraju i zagranicą (230 obrazów). Otrzymał szereg nagród i wyróżnień, w tym Nagrodę Prezydenta Miasta Bydgoszczy w 2008 roku.


 

(…) Mistrzowskie opanowanie warsztatu pozwoliło artyście stworzyć własny malarski świat – jakby teatr, w którym pojawiają się na scenie wystylizowane postacie. Życie wewnętrzne autora zdaje się być rozpisane na role. Najpierw uwagę widza skupiała tylko jedna aktorka, by w kolejnej dekadzie wystąpić w towarzystwie swojego sobowtóra. W latach 80. Kazimierz Drejas stworzył swój charakterystyczny „dwupostaciowy monodram” z kobietą w roli medium. (…)

Z upływem czasu sensualistyczne podejście do życia stanie się dla malarza podstawą badania i rejestrowania rzeczywistości. (…) Umiejętne operowanie oświetleniem i wybranymi rekwizytami (o mocnym nasyconym kolorze) w monochromatycznym otoczeniu określiło sceniczny rodzaj skupienia. Oto widz ma możliwość uczestniczenia w różnych jednoaktowych scenach mówiących o melancholii, skupieniu i samotności.

- Jacek Soliński -


 

Studiował na Wydziale Sztuk Pięknych UMK w Toruniu. Dyplom z Wyróżnieniem uzyskał w pracowni prof. Janusza Kaczmarskiego w 1986 roku. Zajmuje się malarstwem sztalugowym, rysunkiem (ilustracją książkową, polichromią oraz projektowaniem witraży). Swoje prace prezentował na 15 wystawach indywidualnych oraz ponad 90 wystawach krajowych i zagranicznych. Malarstwo Marka Szarego wpisuje się w nurt sztuki realistycznej o zabarwieniu symbolicznym. Jest laureatem kilku nagród i wyróżnień w konkursach ogólnopolskich oraz nagród JM Rektora UMK za działalność artystyczna. Obecnie jest profesorem w Zakładzie Rysunku Instytutu Artystycznego UMK.


 


 

Kompozycje malarskie Szarego wpisują się w tę linię rozwojową malarstwa, która nie wyrzeka się znaczeń i odniesień literackich; przeciwnie, czyni z nich jawny motor napędowy cykli malarskich i rysunkowych, a także realizacji z zakresu sztuki użytkowej. Artysta jest świadomy sytuacji, w jakiej stawia go jego paseistyczna postawa i twórczość(…).

- prof. Zbylut Grzywacz -


 

Punktem wyjścia w pracy Marka Szarego jest zanurzenie celowe w Polską sztukę, wydobywanie z niej tego co było najcenniejsze. Nie oczekuje zachwytów, chce tylko, by obraz nie pozostawił widza obojętnym i skłonił go do refleksji. Tak mówi o swoim malarstwie. Rzeczywiście, czytelne są odniesienia i cytaty z dawnych mistrzów polskich – Matejki, Kossaka, Siemiradzkiego, Malczewskiego. Tylko znakomity warsztat malarski jak ten prezentowany przez Szarego, na takie nawiązania może pozwolić.

- Katarzyna Napiórkowska -


 

Włodzimierz Józef Bykowski, ur. w 1967 r. w Bydgoszczy, grafik, designer, malarz, regionalista, autor. Na przełomie lat 80. i 90. rysownik komiksów, od 1991 r. zajmował się reklamą i wystrojami wnętrz, a od 1995 r. tworzeniem plakatów, książek, wydawnictw reklamowych, opakowań. Zaprojektował kilkadziesiąt znanych na świecie znaków towarowych oraz innych logotypów. Projektuje design paralotni dla Dudek Paragliders, jednego z najlepszych producentów na świecie. W 1999 r. opublikował pierwszy przewodnik rowerowy Weekend w drodze po okolicach Bydgoszczy. Autor lub współautor około 30 przewodników z zakresu turystyki pieszej, rowerowej i kajakowej – większość ilustrował własnymi zdjęciami. Pisał artykuły prasowe propagujące walory krajobrazowe województwa kujawsko-pomorskiego. W 2013 r. debiutował opowiadaniem „Różowe robaki”, które można pobrać ze strony: www.robaki.datum.pl Redaktor graficzny polskiego wydania międzynarodowego magazynu parolotniowego Cross Country Polska ukazującego się w latach 2002-2005. Miłośnik muzyki dawnej i opery barokowej. Tworzy rozbudowane cykle malarskie na wybrany temat. Miał kilkanaście indywidualnych wystaw malarstwa, rysunku i fotografii.


 

Podziały i Układy

(…) Cykl Podziały powstał w 2014 r., a jego prozaiczna geneza leży w kontuzji ręki. Nie mogąc kontynuować pracy nad zaplanowanymi wcześniej obrazami musiałem wymyślić coś innego. Słuchając wiadomości w radiu doszedłem do wniosku, że zasadniczą cechą społeczną są podziały. Zacząłem się też zastanawiać czym jest „podział” w sensie działań plastycznych. Jeżeli chwycimy patyk w rękę i podniesiemy go do góry to dokonamy podziału nieba na dwie części. Jeżeli na kartce narysujemy prostą, krzywą, a nawet kółko, to w jakiś sposób podzielimy płaszczyznę owej kartki na mniejsze części. Tym samym łatwo dojść do wniosku, że podziałem jest właściwie wszystko i może on powstać z nieomal każdego działania.

Podobnie przypadkowo powstał cykl Układy, który zacząłem malować w bieżącym roku. Pracując nad inną serią, zrewidowałem założenia trzech obrazów. Jeden nawet zniszczyłem uszkadzając go nożem. Na szczęście, od kilku lat, obrazy tworzę na płytach, dlatego emocjonalne działanie destrukcyjne stało się początkiem nowego cyklu, który powstaje zupełnie bez planu. Tym samym znów „coś” się stało, co skłoniło mnie do nowych działań.

- Włodzimierz Bykowski -


 

Kino Orzeł - logo200p

Jesteś tutaj: Artykuły w dziale malarstwo