Bartłomiej Skolimowski jest artystą wszechstronnym – malarzem, grafikiem, scenografem, konserwatorem fresków. Uprawianie wielu dziedzin to nie tylko efekt przygotowania, jakie dały mu studia ukończone na kierunku malarstwa gdańskiej Akademii Sztuk Pięknych ze specjalizacją w dziedzinie witrażu i malarstwa ściennego. Swoje sukcesy artysta osiąga dzięki wielkiemu oddaniu sztuce i determinacji przy podejmowaniu trudnych wyzwań. Skolimowski maluje obrazy bardzo współczesne, przenosząc na płótno swoje myśli. To, co charakteryzuje jego prace, to duża wrażliwość na współczesne problemy człowieka. Autor wystawy uprawia także malarstwo ścienne, np. malując na jednej lub wielu ścianach apartamentu kompozycje o stylistyce zgodnej z designem wnętrza. Maluje również murale, projektował scenografie do filmów Marcina Sautera „Moje miasto” oraz „Na północ od Kalabrii”, w których także zagrał. Współpracował przy tworzeniu scenografii do filmu Macieja Cuskego „Stacja Warszawa” oraz dwóch filmów Jacka Borcucha pt. „Nieulotne” i „Wszystko, co kocham”. Pierwsza praca scenograficzna była częściową rekonstrukcją Zamku w Ogrodzieńcu do filmu Andrzeja Wajdy „Zemsta”. Z filmem związane są także projekty plakatów i opracowań graficznych.

Kolejna dziedzina uprawiana przez Bartłomieja Skolimowskiego to konserwacja i odnawianie fresków. Razem z bratem Janem Skolimowskim przywrócił do świetności wiele dawnych rezydencji, kaplic, kościołów nie tylko w Polsce. Cząstkę tych prac zobaczymy w czasie wernisażu na ekranie multimedialnym.

Artysta brał udział w wielu konkursach malarskich, dzięki czemu wystawiał swoje prace w na prestiżowych wystawach zbiorowych, m.in. Biennale Plastyki Bydgoskiej oraz Polygonum. Zakwalifikował się do finału w plebiscycie na najlepszy obraz roku 2003 i 2004, który co roku ogłasza miesięcznik „Art&Buisness” z międzynarodowym jury dla polskich twórców. Prace Skolimowskiego były eksponowane także w BWA bydgoskim i sopockim, Bad Freiennwalde w Niemczech, Wilnie, Ostromecku, Chojnicach i Lubostroniu. Uczestniczył w warsztatach edukacyjno-plastycznych m.in. w Zalesiu i Popowie k. Warszawy.

Franciszek Sylwanowicz – ur. w 1943 r. w Holszanach. W 1969 r. ukończył studia na Wydziale Sztuk Pięknych UMK w Toruniu w pracowni prof. Edmunda Piotrowicza. Zajmuje się malarstwem, grafiką, architekturą przestrzeni zielonych, architekturą wnętrz, projektowaniem przemysłowym, instalacją, performance’em. Członek ZPAP. Autor 17 wystaw indywidualnych. Laureat 24 nagród i wyróżnień.

Wystawa przedstawi fragment bogatego dorobku artystycznego Sylwanowicza. Zaprezentowanych będzie kilkanaście martwych natur, zgeometryzowanych w formie (inspirowanych kubizmem), o bogatej, kontrastowej kolorystyce z przewagą barw ciepłych.

Andrzej Fedder urodził się w 1956 roku w Człuchowie. Ukończył Państwową Wyższą Szkołę Sztuk Plastycznych (Akademia Sztuk Pięknych) w Gdańsku, w pracowni profesora Włodzimierza Łajminga. Dyplom uzyskał w 1986 roku. Zajmuje się malarstwem, grafiką użytkową, działaniami artystycznymi w zakresie instalacji plastycznych i pokazów obiektów gotowych oraz projektowaniem ogrodów. W swoim malarstwie stosuje nietypowe techniki artystyczne polegające na wykorzystaniu, jako podobrazia, rzeczy i przedmiotów posiadających swoją historię i przeznaczenie inne, aniżeli obiekty o charakterze estetycznym w najszerszym tego słowa znaczeniu. Są to łupki skalne (pierwotnie dachówki), cynkowe blachy poligraficzne, kamienie lub drewno specyficznie ukształtowane erozją upływającego czasu. Zajmuje się również działalnością edukacyjną w zakresie sztuk wizualnych. Od 25 lat współpracuje z Galerią Kantorek. Brał udział w ogólnopolskiej inicjatywie artystycznej „Oikos” i międzynarodowym projekcie „Konstrukcja w Procesie”, w projektach artystycznych Polskiego Stowarzyszenia Edukacji Plastycznej w Bydgoszczy, Bydgoskiego Stowarzyszenia Artystycznego Wieża Ciśnień, Bydgoskiego Stowarzyszenia Artystycznego „Rejs” 2001–2007 (wszystkie edycje). Uczestniczył w wielu plenerach i sympozjach artystycznych oraz w zbiorowych ekspozycjach sztuki organizowanych w Polsce i za granicą. W jego dorobku znajduje się wiele realizacji przestrzennych, indywidualnych wystaw malarstwa, pokazów i akcji artystycznych.

Magdalena Solich (1989) – absolwentka malarstwa na Uniwersytecie Mikołaja Kopernika w Toruniu oraz Policealnej Szkoły Projektowania i Konfekcjonowania Odzieży w Toruniu. Dyplom z malarstwa sztalugowego uzyskała w 2015 r. pod kier. prof. Lecha Wolskiego. Ma na swoim koncie kilkanaście wystaw zbiorowych i indywidualnych – w Toruniu, Kowalewie-Pomorskim, Grudziądzu, Włocławku, Inowrocławiu, Bielsku-Białej, Bydgoszczy oraz Sopocie.

Tytuł wystawy intryguje, może wywoływać różne skojarzenia. Nie określa jej charakteru, nie narzuca żadnej wizualizacji. Można założyć, że współczesny sposób komunikowania dał impuls artyście do stworzenia nowej serii prac.

Sam artysta lubi „gry słowne” przesyłane często znajomym w formie SMS-ów i wówczas ten banalny z pozoru przekaz uzyskuje swoistą poetykę. Bo właśnie Czajkowski poetyki szuka w codzienności i na swój sposób interpretuje ją w kolejnych zestawach prac. Posługuje się charakterystyczną dla siebie formą inspirowaną sztuką pop-art, ale nie do końca. Odwołuje się do stylistyki plakatu, reklamy, stosuje mocne kontrasty barw czystych, ale graficzność przedstawienia wzbogaca szerokim, malarskim gestem. Dekoracyjność łączy z ekspresją plamy barwnej. Estetyka jego obrazów nie wywołuje sprzeciwu – można powiedzieć: „ładne malarstwo”. Bo Czajkowski w codzienności szuka pięknego kształtu, idealnej formy. Aby o tym się przekonać, zapraszam na wystawę.


 

Ryszard Czajkowski (rocznik 1953), absolwent Państwowego Liceum Sztuk Plastycznych w Bydgoszczy, studia na Wydziale Sztuk Pięknych Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu – w 1987 r. uzyskał dyplom z zakresu malarstwa w pracowni prof. Mieczysława Wiśniewskiego, członek Związku Polskich Artystów Plastyków, zajmuje się malarstwem, rysunkiem, fotografią, wideo-artem, autor ok. 20 wystaw indywidualnych, uczestnik licznych wystaw zbiorowych, jego prace „rozrzucone” są po całym świecie.


 

Grzegorz Pleszyński.

Punkty. Znaki. Obrazy

W swoich działaniach artystycznych łączy język malarstwa z językiem druku, który buduje szeroką skalę dla tworzenia nowych konstrukcji eksperymentalnych. Głównie pracuje z malarstwem wielkoformatowym, rysunkiem, instalacją oraz tkaniną. Obecnie swoją uwagę skupia na pracy z 35-mm i 16-mm projektorami filmowymi oraz rzutnikami na slajdy. Za ich pomocą buduje rozbudowane projekcje – kolaże, wyświetlane bezpośrednio w różnorodnej przestrzeni miejsc. Eksperymentuje z materiałem filmowym tworząc obraz bezpośrednio na taśmie. Łączenie obrazu stałego z obrazem ruchomym jednocześnie z silnym światłem oraz prostym kolorem czerni i bieli. Budowanie miejsc, które rozprzestrzeniają się, a w których trójwymiarowe formy zaczynają oddziaływać dużo mocniej po przez kumulowanie widowni, która w nich uczestniczy.

Natalia bierze udział w grupowych i solowych wystawach oraz projektach artystycznych. Stara się aktywnie działać jako artystka zarówno w Polsce, jak i w Finlandii, łącząc doświadczenia i smak tych dwóch miejsc.

Wystawa pokazuje prace dwóch ubiegłorocznych absolwentek Wydziału Sztuk Pięknych UMK w Toruniu – Katarzyny Dumki (rysunek) i Marty Szczepańskiej (malarstwo). Tytuł wystawy nawiązuje do myśli francuskiego filozofa Emmanuela Levinasa: Można doświadczać obecności drugiego człowieka, ale nie dostrzegać twarzy. Twarz budzi myślenie, które jest myśleniem dla, poddaniem się, które stawia pod znakiem zapytania mnie samego i budzi we mnie odpowiedzialność. Twarz innego mnie oskarża i mnie wzywa. Nie mogę wobec niej pozostać obojętny. Zarówno Katarzyna Dumka, jak i Marta Szczepańska koncentrują swoje zainteresowania wokół wizerunku twarzy. I choć różne są spojrzenia i inne środki ekspresji, jakimi posłużyły się obydwie artystki, to łączy je zatrzymanie się nad tym, co jest istotą spotkania z drugim człowiekiem – spotykamy się z nim przede wszystkim w jego twarzy. Katarzyna Dumka pokazując cykl prac „Inny” napisała: „Bezdomni są ludźmi, o czym zapominamy mijając ich w szarej codzienności. Poprzez wierne odtworzenie rysów twarzy, werystyczne podejście oraz cechy anatomiczne chciałam ukazać ich zwyczajność i człowieczeństwo. […] Patrząc z dystansu nie jesteśmy w stanie poznać ludzi, a dopiero przy bliższym poznaniu zauważamy jak bardzo skomplikowana jest ludzka natura. Podobnie jest z moimi portretami. Z dystansu określają i stanowią spójną całość, opisują zjawisko bezdomności, a z bliższej odległości definiują poszczególnego Innego. Dopiero wtedy dostrzegamy szczegóły – to z jak wielu „rys” składa się każdy człowiek”. Z kolei Marta Szczepańska o swoim cyklu prac „Połam–pognieć” pisze: „Sportretowałam tu osiem nieprzypadkowych osób, w nieprzypadkowych sytuacjach. Są to kobiety, które pojawiły się na mojej drodze, wielokrotnie zmieniając jej kierunek. Są to kobiety, z którymi łączy mnie dużo połamanych i pogniecionych momentów, zapewne nie znamy jeszcze wszystkich swoich oblicz, ale wzajemnie sprawiamy, że nasze życia nabierają różnych kolorów. […] Połamanie, Pogniecenie człowieka przeważnie kojarzy się z destrukcją, tragedią, ma negatywny wydźwięk. Połam–Pognieć są pewnego rodzaju zniszczeniami, ale żaden z tych obrazów nie posiada negatywnego charakteru. Chciałam powiedzieć o tym, że nieważne jak bardzo złamani będziemy, taka sytuacja zawsze może być początkiem czegoś nowego. Może dać nam nowy obraz rzeczywistości, który nie zawsze chcemy widzieć”.

„Bo naiwny to szczery, który przeciwstawia się kłamstwu i sztuczności, i bezpośredni, czyli spontaniczny i niewykalkulowany. A etymologicznie (od łac. nātīvus): naturalny, przyrodzony. Naiwność jest stanem niewinności i nieskazitelności, postawą, na której dopiero można budować. Póki twórca ją zachowa, to nawet jeśli jest bardzo wykształconym specjalistą w innych dziedzinach swojej aktywności życiowej, pozostanie artystą naiwnym, niosącym obraz świata wolny od uprzedzeń, w treści i formie niewymuszony i prosty i jeszcze z optymistycznym postulatem. Z punktu widzenia człowieka i troski o jego przyszłość należy zaapelować, aby w jego interesie – człowieka! – zbudować silne społeczeństwa artystów naiwnych i ich miłośników. Bo sztuka naiwna daje nadzieję na ocalenia. I może tylko ona”.

Ten cytat z wypowiedzi jurora konkursu Zbigniewa Chlewińskiego stanowi motto, które przyświeca wszystkim edycjom. Konkurs to platforma spotkań znanych polskich outsiderów, z których wielu, także dzięki konkursowi, zyskało swoje miejsce w sztuce i uznanie, również za granicą. Tu stawiali pierwsze kroki w kontakcie z publicznością, konfrontowali swój świat z innymi, często skrajnie odmiennymi osobowościami. Dzięki temu, że bydgoskie Muzeum Okręgowe im. Leona Wyczółkowskiego otworzyło im drzwi, ich twórczość zyskała należną jej profesjonalną oprawę. Zapraszamy więc na kolejną edycję, kolejną wystawę, spotkanie z emocjonującą twórczością artystów osobnych, która nikogo nie pozostawia obojętnym.

Na brzegu

 |  Hanna Strychalska

W dniach od 6 kwietnia do 13 maja 2016 roku w Galerii Biblioteki Uniwersytetu Kazimierza Wielkiego w Bydgoszczy miała miejsce wystawa W stronę bieli Danuty Marii Więckowskiej. Malarka i pedagog z 37-letnim stażem pracy, z wykształcenia również grafik, zaprezentowała obrazy olejne z ostatnich 20 lat. Tematem ciekawej i z oddechem zaaranżowanej wystawy był pejzaż. Ekspozycja ta jednak stanowi znakomity pretekst do szerszego opisania jej twórczości.

Kino Orzeł - logo200p

Jesteś tutaj: Artykuły w dziale malarstwo