O Ogólnopolskim Konkursie Malarskim im. Leona Wyczółkowskiego z Jolantą Chmarą rozmawia Monika Grabarek.


Kto jest pomysłodawczynią, matką założycielką konkursu? Bo mam mocne poczucie, że to była jednak kobieta… Kiedy ta idea pojawiła się po raz pierwszy?
Będę nieskromna, ale sobie przypiszę ten tytuł. Zaczęło się wszystko od Roku Wyczółkowskiego, w 2012. Wtedy postanowiliśmy zrobić regionalny przegląd. A potem, dwa lata później, doszliśmy do wniosku, że warto ten pomysł kontynuować i rozszerzać. Tak odbyła się edycja już ogólnopolska w 2014, potem następna w 2016, bo postanowiliśmy, że to będzie formuła biennale. I tak w tym roku mamy kolejną ogólnopolską odsłonę konkursu.

Jakie było moje pierwsze wrażenie, gdy spojrzałam na cykl obrazów ukazujących wnętrza i martwe natury Edyty Sobieraj? To jest prawdziwe malarstwo. Młodzieńcze! Olej na płótnie, ociekającym farbą, z widocznymi pociągnięciami pędzla i przetarciami, które ujawniają fakturalne podłoże. Kompozycje działające płaszczyznami i uproszczonymi formami, kolorystycznie stonowane.

W Bibliotece Uniwersytetu Kazimierza Wielkiego w Bydgoszczy w dniach 27 IX – 6 XI 2017 roku miała miejsce wystawa jubileuszowa z okazji 30-lecia pracy twórczej Soni Zengel. Prezentacja o charakterze monograficznym, a więc duża i różnorodna, obejmowała okres od 1987 do 2017 roku. Wyjątkowo wypełniała dwie przestrzenie. W dużej, jasnej i odpowiednio oświetlonej galerii przedstawiono obrazy olejne, a w kameralnej sali na drugim piętrze – rysunki wykonane w technice lawowanego tuszu, pastele oraz prace łączące obie te techniki. Te dwie odsłony złożyły się na ciekawą i elegancką całość. Podział wynikał nie tylko z wielości prac, ale przede wszystkim ze zrozumienia ich inności. Z potrzeby samodzielnego zaistnienia pasteli i rysunków tuszem, mniejszych i delikatnych, wobec cykli malarskich, które zwracały uwagę większymi formatami i ekspresją. To była udana aranżacja. 

Trzy monumentalne płótna, namalowane z rozmachem, swobodą i ekspresją, tworzące formalną i tematyczną całość. Tryptyk przedstawia starożytne miasto Aleppo w Syrii. Nie jest to ujęcie realistyczne. Wręcz przeciwnie. Patrzymy na malarską wizję, ukazującą bezwzględne zniszczenie miasta symbolu.

Górzyste Aleppo to początki cywilizacji, której wspaniałym przejawem było wielonarodowe imperium Mezopotamii. To jedno z najstarszych i najbogatszych miast Syrii. To rzymska prowincja, na obszarze której zdobywcy budują okazałe świątynie i amfiteatry, dając znać całemu oikumene – światu zamieszkałemu i cywilizowanemu – do kogo należy ta ziemia. Aleppo to również legendarna postać królowej Zenobii, ambitnej, mądrej i pięknej, która rzuca wyzwanie rzymskiemu poddaństwu i wszczyna szaleńczą walkę o wolność i władzę, przekraczającą granice Syrii. Aleppo – miasto, w którym przez wieki chrześcijańskie świątynie sąsiadowały z muzułmańskimi minaretami, co było konsekwencją burzliwej historii oraz żywą metaforą współistnienia dwóch różnych cywilizacji, także przejawem wzajemnej fascynacji i inspirującego przenikania kultur, począwszy od wczesnego średniowiecza. Aleppo nieraz jest niszczone i podnosi się z ruin na podobieństwo ognistego Feniksa, który odradza się z popiołów. Wydaje się, że tylko ta kultura, pełna okrucieństwa, mistyki, siły i przepychu, mogła go stworzyć.

Wystawa jest prezentacją prac nadwornego malarza królewskiego i grafika Francisco Goi. Cztery wielkie cykle graficzne Goi: „Kaprysy” (1797-1799), „Okropności wojny” (1810-1820), „Tauromachia” (1815-1816) i „Szaleństwa – Przysłowia” (1815-1823), należą do największych osiągnięć w historii grafiki europejskiej, zajmując miejsce równorzędne ze spuścizną graficzną Dürera i Rembrandta. Na wystawie prezentujemy m.in. jeden z najsłynniejszych cykli graficznych „Los Caprichos (Kaprysy)” z kolekcji Biblioteki im. Zielińskich Towarzystwa Naukowego w Płocku. Cykl, obejmujący 80 grafik, powstał po ciężkiej chorobie artysty, która spowodowała depresję, osamotnienie, ale i wyzwoliła nowy potencjał twórczy.

Na kuratorskie oprowadzanie po ekspozycji zaprasza jej kurator Barbara Chojnacka. W ramach oprowadzania zapraszamy na pokaz graficzny „Techniki metalowe w warsztacie Francisco Goi na przykładzie matryc, narzędzi i odbitek graficznych”, który poprowadzi Kajetan Giziński. Pokaz będzie obejmował prezentację matryc do technik metalowych artystów tworzących w XX wieku (Józef Pieniążek, Michał Wójcik) oraz narzędzi Stanisława Brzęczkowskiego (ze zbiorów Działu Grafiki MOB). Pokaz uatrakcyjni także zestaw matryc i próbnych odbitek, opracowany specjalnie dla muzeum przez bydgoskiego artystę Jarosława Nowaka.

Color Settings w przewrotny sposób opowiada o malarstwie. Nie ma na niej klasycznych płócien. Są tylko wyświetlane na ekranach gry i aplikacje. Wszystkie odnoszą do wybranych dzieł takich twórców jak Kazimierz Malewicz, Władysław Strzemiński, Piet Mondrian, Ryszard Winiarski. Pokazywane są na ekranach telewizorów w formie wideotutorali, czyli filmowych instrukcji ujawniających zasady działania programów. Filmiki tłumaczą, jak działają aplikacje. Natomiast same gry wyjaśniają wybrane aspekty dzieł, które stają się ich kanwą. Prezentuje więc subiektywny wykład o prywatnych fascynacjach malarskich Parucha. Jedynym namacalnym malarskim działaniem jest instalacja składająca się z dużej liczby niewielkich płócien ułożonych w ciągi kolorowych prostokątów. Przybierają one formę linii ciągnącej się przez całą galerię. Kolory płócien oraz ich kolejność wygenerowane są przez specjalnie napisany program. W edytorze tekstu litery zastępowane są kolorami. Pisząc Paruch generuje ciągi barwnych prostokątów. Może zaprojektować poszczególne kolory i przypisać je literom. Pisząc tworzy obraz. Abstrakcyjna kompozycja staje się zakodowanym komunikatem. Zaszyfrowany tekst – obrazem. Widz może rozkodować go tylko według klucza stworzonego w programie. Tradycyjny obraz przegląda się w nowych mediach. Obraz cyfrowy upodabnia się do analogowego. Przejmuje jego cechy. Kolor, który ma swoje znaczenie kulturowe, osadzone w tradycji i psychologii, nabywa cechy wzięte ze struktury języka. Sekwencja występujących po sobie barw przybiera atrybuty prywatnej frazy, politycznego lub krytycznego hasła. Staje się tekstem. Wszystkie aplikacje pochodzą z projektu electronichommage.pl, którego celem było zaprojektowanie urządzeń multimedialnych służących do analizy wybranych projektów i dzieł artystycznych. Programy powtarzają, wzmacniają, odwracają zasadę stworzenia konkretnych utworów wizualnych. Natura dzieła rozpoznawana jest po przejściu konkretnej procedury. W sposób liniowy lub nieliniowy użytkownik ogrywa dawne dzieło, poznając jego ideę.


Stefan Paruch (1978) – w latach 1997–2002 studiował na Wydziale Malarstwa w Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie, w latach 1998–2000 – w Gościnnej Pracowni prof. Leona Tarasewicza. Dyplom „Lekcja przysposobienia obronnego” obronił w 2002 r. w pracowni prof. Jarosława Modzelewskiego. W latach 2003–2006 studiował w Wyższym Studium Montażu w PWSFTViT w Łodzi. Wraz z grupą artystów współtworzy pracownię przy ul. 11 Listopada na warszawskiej Pradze. Obecnie pracuje jako adiunkt w Instytucie Edukacji Artystycznej w Akademii Pedagogiki Specjalnej im. Marii Grzegorzewskiej w Warszawie.

Zbigniew Wróbel – reżyser, malarz, poeta, autor sześciu tomików wierszy, powieści Gagatek, encyklopedii Jak czuć się dobrze i być optymistą i e-booka Bory Tucholskie – Turystykom.

Spotkanie poprowadzi Zdzisław Pruss.
W trakcie imprezy przewidziana jest projekcja filmów autorskich pt. Anioły muzykujące i Powitanie masek.

Rozstrzygnięcie konkursu pt. Muminki na wycieczce w Kujawsko-Pomorskiem, wystawa poświęcona tym pociesznym, nieco podobnym do hipopotamów stworom, a także warsztaty plastyczne nie tylko dla dzieci – Jak poprzez sztukę wejść do tajemniczego świata wyobraźni?

Zajęcia poprowadzi Grzegorz Pleszyński.

Taka identyfikacja ekspozycyjna to zaproszenie do oglądania twórczych podróży po świecie. Fascynacje malarskie pejzażami oraz wedutami z bardziej lub mniej znanych zakątków Europy czy innych kontynentów. Akwarele, które z większej odległości jawią się jako barwne abstrakcje, z bliska urzekają mistrzowską precyzją rozpoznawalnych obiektów ożywionych i nieożywionych. Czasem na horyzoncie dostrzegamy jaśniejące wśród ciemnych chmur zabudowania, innym razem są to sylwetki ludzi na słonecznej skarpie. W każdym przypadku jest to perfekcja w trudnej technice malarstwa akwarelowego, a także niepowtarzalna osobowość artysty.

Adam Papke jest absolwentem Państwowego Liceum Sztuk Plastycznych im. L. Wyczółkowskiego w Bydgoszczy. W 1993 roku uzyskał dyplom w pracowni malarstwa prof. Mieczysława Wiśniewskiego. Zajmuje się malarstwem sztalugowym, fotografią reklamową oraz projektowaniem graficznym. Specjalizuje się w technice akwareli. Jest członkiem Zarządu Stowarzyszenia Akwarelistów Polskich. Prace Pakego znajdują się w zbiorach muzeów oraz oraz zbiorach prywatnych w Polsce i za granicą.

Strona 1 z 23

Kino Orzeł - logo200p

Jesteś tutaj: Artykuły w dziale malarstwo