Wzmożony ruch budowlany, trwający od ostatnich lat XX wieku, sprawił, że na obszarze Bydgoszczy, a szczególnie w jej centrum, przeprowadzono dużą liczbę badań archeologicznych. Dzięki nim nie tylko odkryto relikty dawnej zabudowy, a także pozyskano nowe materiały do odtwarzania dziejów Bydgoszczy, począwszy od jej początku, wiązanego z wczesnośredniowiecznym grodem, poprzez kształtowanie się średniowiecznego miasta lokacyjnego, aż po jego rozwój w czasach nowożytnych. Efekty badań oraz ogrom niezwykle interesujących zabytków, a także zainteresowanie społeczeństwa rezultatami prac wykopaliskowych przyczyniły się do powstania ekspozycji, z której wyłania się obraz miasta i jego mieszkańców od późnego średniowiecza (XIV w.) aż po koniec XIX wieku.

Nie wiem, czy Państwo się ze mną zgodzą, ale osobiście jestem bardzo zadowolony z oferty kulturalnej naszego miasta. Może dlatego, że mam pewien horyzont czasowy, pamiętam, jak było beznadziejnie w latach dziewięćdziesiątych zeszłego wieku, pamiętam, że byliśmy zdani na małe kina (one jeszcze miały swój urok) i dość przeciętny teatr. Cały rok czekało się na juwenalia, bo wtedy przyjeżdżał Kazik Staszewski z zespołem i na tym właściwie kończył się styk młodego człowieka z kulturą. Kilkukrotnie rozmawiałem o tym z Wiktorem Żwikiewiczem (raz na łamach naszego pisma) i on używał nawet bardziej dosadnego zwrotu: „To były głupie lata”. Państwo w wystarczający sposób nie finansowało kultury, a nawet uporczywie forsowało tezę, że kultura nie potrzebuje mecenatu. Wykwitem takiego podejścia były „cudowne” filmy, takie choćby jak Młode wilki i Młode wilki 1/2. Jeśli ktoś nie wie, co znaczy słowo „obciach”, powinien sobie je przypomnieć.

Wydarzenie o charakterze kulturalno-edukacyjnym, odwołujące się do czasów „świetności” Bydgoszczy – w latach 1950-1980 ważnego ośrodka przemysłowego kraju z wielotysięczną rzeszą robotników oraz inżynierów zatrudnionych w kilkudziesięciu zakładach produkcyjnych. Zapraszamy do dyskusji na temat przeszłości miasta z udziałem zaproszonych gości: Zdzisława Krakowiaka – fotografa, filmowca, członka dawnego Bydgoskiego Towarzystwa Fotograficznego, oraz Ryszarda Chodyny – pomysłodawcy utworzenia Muzeum Fotografii przy WSG, popularyzatora historii Bydgoskich Zakładów Fotochemicznych. Ważnym punktem imprezy będzie wystawa fotograficzna, przygotowana przez studentów kulturoznawstwa WSG.

Czytam biografię Ireneusza Iredyńskiego Gra w butelkę Małgorzaty Raduchy. Krótko mówiąc: powikłane jest to życie. Zaczęło się ono w 1939 roku w Stanisławowie. Powszechnie wiadomo, że urodzić się w tamtym czasie na Kresach nie wróżyło człowiekowi niczego dobrego. Jego matka wyszła z domu w 1941 roku i zaginęła, najpewniej zamordowana przez Niemców bądź ukraińskich nacjonalistów podczas sławetnej rzezi wołyńskiej. Ojciec był w armii, małego Irka wychowywały babcia i ciotki. Po wojnie repatriacja, rodzina przenosi się do Bochni. W roku 1948 pojawia się ojciec i wtedy rozpoczyna się prawdziwy dramat dziewięciolatka. Chłopak regularnie jest przez niego bity. Już po tych kilku zdaniach wprowadzających chyba nie wydaje się dziwne, że to właśnie przemoc była lejtmotywem jego twórczości.

Był taki czas, kiedy dla setek Polaków z ziem wschodnich dawnej Rzeczypospolitej Bydgoszcz stała się tułaczą przystanią. Wtedy to – od końca lipca 1920 r. – tłumy kresowych wygnańców szukały tu bezpieczeństwa i dachu nad głową. Przyjeżdżały całe wsie, nawet powiaty, również miasta. Wśród tych ostatnich licznie reprezentowany był Kijów. Po prawie stu latach właśnie ten szczególny czas, wypełniony w Bydgoszczy kresowym zaśpiewem i pamiątkami, ocalonymi z rewolucyjnej pożogi będzie można „dotknąć” na wystawie w Muzeum – pierwszej o takiej tematyce przygotowanej w naszym mieście. W ramach ekspozycji zostaną zaprezentowane fotografie, które w 1920 r. przywieźli ze sobą właściciele okazałych pałaców i skromnych domów – ze Słucka, Mińska, Sławuty, Humania oraz wielu innych miejscowości, których nazwy kiedyś tak bliskie Polakom, dziś – niestety – niewiele już im mówią. Dzięki zdjęciom, udostępnionym autorom wystawy przez potomków kresowych rozbitków, będzie można poznać ludzi, którzy zapisali się w historii Bydgoszczy jako cenieni inżynierowie, prawnicy, lekarze, działacze społeczni, a wśród nich m.in. Marię z Rozwadowskich Górską, córkę założyciela Baranowicz – w Bydgoszczy pełnomocniczkę Towarzystwa Pomocy Dzieciom i Młodzieży z Kresów Wschodnich przy Internacie Kresowym, Ludwika Regameya z Kijowa – radcę magistratu i współzałożyciela Towarzystwa Muzycznego w Bydgoszczy, Edwarda Woyniłłowicza – prezesa sławnego mińskiego Towarzystwa Rolniczego – w Bydgoszczy prezesa Związku Polaków z Kresów Wschodnich. Będzie można zobaczyć dokumenty archiwalne związane z działalnością kresowych placówek w Bydgoszczy – m.in. Gimnazjum Kresowego. Na wystawie zaprezentowane zostaną dary, które wdzięczni kresowcy przekazali ówczesnej Bibliotece Miejskiej czy Muzeum, w tym m.in. nuty przywiezione z Petersburga przez Helenę Stulgińską, grafiki Aleksandra Rzewuskiego – przekazane przez jego ojca – generała Adama Rzewuskiego, którego grób znajduje się na cmentarzu na Bielawkach.

Gizela i Bogdan Chmielewscy

„Exploseum na Szlaku TeH2O”

Czerwcowe spotkanie z cyklu „Explo Niedziela” przybliży zwiedzającym ideę Szlaku Wody, Przemysłu i Rzemiosła w Bydgoszczy. W programie znajdą się m.in. prezentacje dotyczące Szlaku TeH2O oraz Exploseum, w kontekście historii powstania i znaczenia nitrogliceryny oraz konkurs fotograficzny z nagrodami.

Uważam, że warte przypomnienia jest nazwisko twórcy, literaturoznawcy, badacza literatury polskiej i czeskiej Mariana Szyjkowskiego. Pozornie nic go z naszym miastem nie łączyło. Badacz urodził się we Lwowie, dojrzewał twórczo w Krakowie, a karierę głównie zrobił w czeskiej Pradze; tam też na Uniwersytecie Karola założył polonistykę. Spotkałem się z opinią, której niestety nie jestem w stanie niczym podeprzeć, że w 1924 roku, z chwilą przejścia z Krakowa do Pragi, przez jakiś nieokreślony czas przebywał w naszym mieście, ściągnięty tutaj przez władze jednego z bydgoskich seminariów. Inna informacja łącząca tego wybitnego badacza z naszym miastem jest taka, że książka Polskie peregrynacje do Pragi i Karlowych Warów. Od Augusta Mocnego do Adama Mickiewicza była tłoczona w Zakładach Graficznych Instytutu Wydawniczego „Biblioteka Polska” w Bydgoszczy. Książka ta jest dostępna w bydgoskiej bibliotece. I o niej właśnie chciałem napisać, zwłaszcza że od jej ukazania właśnie mija osiemdziesiąt lat.

24 kwietnia 1916 oddziały Armii Obywatelskiej i Irlandzkich Ochotników zajęły główne budynki w Dublinie. Kwaterą główną powstania stał się majestatyczny budynek Poczty Głównej, na którego schodach komendant główny powstania odczytał Deklarację Niepodległości. Jest to jeden z najważniejszych dokumentów w historii Irlandii. Deklaracja powoływała Republikę Irlandzką oraz przyznawała równe prawa swoim obywatelom bez względu na płeć i wyznanie. Na budynek poczty wciągnięto irlandzki trójkolor i zieloną flagę ze złotym napisem „Republika Irlandzka”. Walki trwały kilka dni; 29 kwietnia dowództwo musiało podjąć decyzję o bezwarunkowej kapitulacji. Przywódcy powstania zostali postawieni przed sądami wojskowymi, skazani na karę śmierci i rozstrzelani.

Powstanie Wielkanocne było ostatnim zrywem narodowym o niepodległość Irlandii. W 1919 roku wybuchła tu partyzancka wojna, która w 1921 roku przyniosła Zielonej Wyspie upragnioną wolność.

Wystawa, którą zobaczymy w Galerii Wieży Ciśnień, przybliża genezę, przebieg oraz sylwetki przywódców Powstania Wielkanocnego. Organizowana jest pod patronatem Fundacji Kultury Irlandzkiej w ramach trwających na całym świecie obchodów setnej rocznicy tych ważnych i dramatycznych w dziejach Irlandii wydarzeń.

Wystawa „Powstanie Wielkanocne” składa się z kilkunastu roll-upów prezentujących archiwalne zdjęcia ze zbiorów Archiwum Wojskowego w Dublinie oraz archiwum wydawnictwa Mercier Press. Obejmuje również panele z biogramami sylwetek sygnatariuszy Deklaracji Niepodległości, a także publikacje pamiątkowe związane z rocznicą powstania, zdjęcia, monety, książki, okolicznościowe koperty.

Po raz pierwszy wystawa była prezentowana w Poznaniu w Muzeum Powstania Wielkopolskiego 1918–1919, do końca 2016 roku będzie pokazywana w przynajmniej ośmiu polskich muzeach, a w maju zagości w wyjątkowej scenerii Wieży Ciśnień Muzeum Wodociągów.

Na ekspozycji zostaną zaprezentowane systemy monetarne funkcjonujące w Europie w XVII w., ze szczególnym uwzględnieniem okresu wojny trzydziestoletniej. Wystawa pomoże ukazać historię oraz gospodarczo-ekonomiczne funkcje pieniądza w tym czasie oraz przybliży w przystępny sposób kontekst kulturowo-historyczny. W przestrzeni wystawienniczej zaprezentowane zostaną nie tylko eksponaty numizmatyczne, ale również militaria oraz przedmioty codziennego użytku. Programy oraz prezentacje multimedialne dopełnią edukacyjny charakter wystawy, która skierowana jest do wszystkich zainteresowanych numizmatyką i historią Europy w okresie nowożytnym. Ekspozycja „Dzieje pieniądza. Wojna trzydziestoletnia (1618–1648)” jest trzecią z cyklu wystaw prezentujących historię pieniądza.

Kino Orzeł - logo200p

Jesteś tutaj: Artykuły w dziale historia