Artykuły w dziale fotografia

24 kwietnia 1916 oddziały Armii Obywatelskiej i Irlandzkich Ochotników zajęły główne budynki w Dublinie. Kwaterą główną powstania stał się majestatyczny budynek Poczty Głównej, na którego schodach komendant główny powstania odczytał Deklarację Niepodległości. Jest to jeden z najważniejszych dokumentów w historii Irlandii. Deklaracja powoływała Republikę Irlandzką oraz przyznawała równe prawa swoim obywatelom bez względu na płeć i wyznanie. Na budynek poczty wciągnięto irlandzki trójkolor i zieloną flagę ze złotym napisem „Republika Irlandzka”. Walki trwały kilka dni; 29 kwietnia dowództwo musiało podjąć decyzję o bezwarunkowej kapitulacji. Przywódcy powstania zostali postawieni przed sądami wojskowymi, skazani na karę śmierci i rozstrzelani.

Powstanie Wielkanocne było ostatnim zrywem narodowym o niepodległość Irlandii. W 1919 roku wybuchła tu partyzancka wojna, która w 1921 roku przyniosła Zielonej Wyspie upragnioną wolność.

Wystawa, którą zobaczymy w Galerii Wieży Ciśnień, przybliża genezę, przebieg oraz sylwetki przywódców Powstania Wielkanocnego. Organizowana jest pod patronatem Fundacji Kultury Irlandzkiej w ramach trwających na całym świecie obchodów setnej rocznicy tych ważnych i dramatycznych w dziejach Irlandii wydarzeń.

Wystawa „Powstanie Wielkanocne” składa się z kilkunastu roll-upów prezentujących archiwalne zdjęcia ze zbiorów Archiwum Wojskowego w Dublinie oraz archiwum wydawnictwa Mercier Press. Obejmuje również panele z biogramami sylwetek sygnatariuszy Deklaracji Niepodległości, a także publikacje pamiątkowe związane z rocznicą powstania, zdjęcia, monety, książki, okolicznościowe koperty.

Po raz pierwszy wystawa była prezentowana w Poznaniu w Muzeum Powstania Wielkopolskiego 1918–1919, do końca 2016 roku będzie pokazywana w przynajmniej ośmiu polskich muzeach, a w maju zagości w wyjątkowej scenerii Wieży Ciśnień Muzeum Wodociągów.

Muzeum Fotografii jest miejscem pamięci bydgoskich twórców. Prowadzimy dokumentację i popularyzujemy działania bydgoskich fotografów. 11 marca naszym gościem będzie Zdzisław Krakowiak – fotograf, filmowiec, muzyk rozrywkowy, pasjonat lotnictwa, członek Bydgoskiego Towarzystwa Fotograficznego. Podczas spotkania można będzie nabyć album oraz fotografie autora.

Tym razem w Galerii Wieży Ciśnień zobaczymy prace fotograficzne przedstawiające Brześć i przemiany w obrazie tego miasta na przestrzeni dziejów. Autor prezentacji ukończył Wydział Sztuk Pięknych Uniwersytetu Stanowego w Brześciu. Po studiach pracował jako nauczyciel akademicki, prowadząc zajęcia z malarstwa i rysunku. Później założył swoje studio fotograficzne. Z Brześciem artysta związany jest od pokoleń. Interesuje go zwłaszcza okres II Rzeczypospolitej. Zawód fotografika pozwala dokumentować architekturę miasta ocalałą po zniszczeniach II wojny światowej i okresu powojennego.

Burzliwa historia Brześcia – wielokulturowego miasta przez wieki pozostawiała wielkie zmiany. Pierwszy okres świetności to czas jagielloński, natomiast katastrofalne skutki przyniosła jego przebudowa na fort carski, kiedy rozbierano kościoły i inne znaczące budowle.

II Rzeczpospolita zbudowała Brześć jako miasto nowoczesne, w stylu modernistycznym. Tworzono wówczas potrzebne instytucje, lokując je w pięknych budowlach. Powstał tu bank, szpital, hotel oficerski (zaprojektowany przez Jana Zachwatowicza), Szkoła Handlowa, Dom Harcerza, Urząd Województwa Poleskiego, tzw. kolonie urzędnicze oraz wodociągi. Przy wsparciu i z inicjatywy amerykańskiej fundacji pomagającej żydowskim ofiarom I wojny światowej, zbudowano w Brześciu także 12 domów w stylu zakopiańskim.

Na fotografiach Olega Malejki są różne ślady „czasu polskiego” w Brześciu (nie tylko dwudziestolecia międzywojennego). Zobaczymy między innymi cmentarze polskie i żydowskie, pozostałości zabytkowych kolonii imienia Gabriela Narutowicza oraz Felixa Warburga, wreszcie wieżę ciśnień, klapy włazowe do kanalizacji, pokrywy hydrantów podziemnych – wodociągi zbudowane przez inżyniera Mieczysława Wężyka, ówczesnego prezydenta Brześcia. Ta „Starówka” niestety znika; nieremontowana, ulega dewastacji, a w następstwie tego – rozbiórce.

Z fotografii, jakie zobaczymy na wystawie w Wieży Ciśnień, wyziera smutny obraz Brześcia, ale dzięki tym pracom autor przechowa część miasta w pamięci przynajmniej jeszcze jednego pokolenia.

Anna Kola odbyła studia na Wydziale Sztuk Pięknych UMK w Toruniu na kierunku artystyczno-pedagogicznym. Dyplom w 1997 r. nagrodzony Medalem im. Tymona Niesiołowskiego, w Pracowni Projektowania Graficznego pod kier. prof. Edwarda Salińskiego; aneks z fotografii i witrażu pod kier. prof. Romualda Drzewieckiego. Od 1997 r. zatrudniona w Zakładzie Plastyki Intermedialnej Wydziału Sztuk Pięknych UMK. Tytuł doktora sztuki w dziedzinie sztuk plastycznych (dyscyplina grafika) uzyskała w 2005 r., stopień doktora habilitowanego sztuk plastycznych w zakresie sztuk pięknych w 2014 r. Należy do Związku Polskich Artystów Plastyków oraz Związku Polskich Artystów Fotografików. Zajmuje się fotografią, grafiką, witrażem, szkłem artystycznym i działaniami na pograniczu różnych dyscyplin sztuki. Jest autorką 18 wystaw indywidualnych, brała udział w ponad 100 wystawach w kraju i za granicą.

W corocznym konkursie organizowanym przez Muzeum Okręgowe 170 fotografów amatorów zmierzyło się z jednym z ulubionych motywów malarskich wybitnego artysty Leona Wyczółkowskiego. Tematem przewodnim tegorocznej edycji był pejzaż. Do konkursu zakwalifikowało się łącznie 769 fotografii. Jury przyznało nagrodę Marszałka Województwa Kujawsko-Pomorskiego Piotra Całbeckiego Franciszkowi Kluczyńskiemu z Bydgoszczy. Nagrodę Rafała Bruskiego Prezydenta Bydgoszczy otrzymała Agata Flis z Lublina. I nagrodę w kategorii wiekowej do 16 lat przyznano Wiktorii Kołcon z Łochowa, w kategorii powyżej 16. roku życia I miejsce zajął Przemysław Kruk z miejscowości Poraj. Pełna lista nagrodzonych dostępna jest na stronie internetowej muzeum. Do wystawy pokonkursowej zakwalifikowało się łącznie 181 prac wykonanych przez 77 uczestników.

Marcin Szpak (ur. 1978) – absolwent Warszawskiej Szkoły Filmowej. Jego projekty artystyczne przeplatają się z pracą komercyjną, w ramach której porusza się w obszarze fotografii modowej i filmu.

Urszula Sobkowiak – pedagog, harcerka i turystka. Do niedawna zawodowo związana z Katedrą Pedagogiki Społecznej UKW. Jest autorką wielu publikacji naukowych, ale też kilku tomików wierszy. Ze szczególnym upodobaniem wędruje po okolicach Bydgoszczy i po bardziej odległych regionach, przede wszystkim po górach. Na górskich szlakach, zwłaszcza w ostatnich latach, spędza po kilka tygodni w roku. Fotografowanie jest ważnym składnikiem tej obecności.

Integralną częścią wystawy jest promocja książki powstałej „z potrzeby serca” autorki, zatytułowanej Na szlaku. O radości i innych pożytkach z wędrowania, wydanej na początku w 2015 roku. Pozycja ta zawiera refleksje pedagogiczne, akcentujące różne wymiary tytułowych „pożytków”. Stanowi niejako podsumowanie dotychczasowych doświadczeń gromadzonych podczas przemierzania ścieżek i dróg, a także tych wynikających z organizowania przez autorkę wypraw w gronie rodziny i przyjaciół, kolegów z PTTK, a wcześniej także studentów.


Prezentowane na wystawie zdjęcia są wyrazem mojej nieustannej fascynacji górami. O każdej porze roku i w każdą pogodę – przyciągają. Zarówno rozległe panoramy, jak i świat mikro, tuż obok ścieżki, każą zatrzymać się i poddać magii górskiego świata.

- Urszula Sobkowiak -


 

Z Dominiką Kiss-Orską i Katarzyną Gębarowską rozmawia Monika Grabarek.


Jak Fundacja Bęc Zmiana z projektem Galeria Urząd trafiła do was?
Dominika Kiss-Orska: Fundacja dotarła do mnie, ponieważ okazało się, że to, co robię w Zakładzie Praktyk Kulturalnych przy Miejskim Centrum Kultury, wpisuje się w ich filozofię, myślenie o kulturze, i zaproponowano, abym została kuratorką wystawy.

Ramy określały założenia projektu, ale sama wystawa i jej temat to już wasz autorski pomysł?
Dominika: Temat nie był narzucony. Galeria Urząd to konkurs zorganizowany przez Narodowe Centrum Kultury, w którym bierze udział pięć miast. Koordynatorem jest Fundacja Bęc Zmiana. Co do tematu wystawy, to już jakiś czas temu wymyśliłam, żeby sfotografować kobiety – „bydgoskie ikony życia codziennego”. Zadzwoniłam do Kasi z propozycją, by została autorką zdjęć. Kasia propozycję przyjęła i tak zaczęłyśmy wspólnie zastanawiać się nad doborem bohaterek. Każda z nas miała swoje propozycje. Nie wszystkie chętnie się zgadzały. Dwie panie stanowczo nam odmówiły. Ostatecznie udało się namówić pięć pań. I na nich nam najbardziej zależało.

Z Markiem Noniewiczem rozmawia Monika Grabarek.


Jak twoje fotografie trafiły właśnie na ten konkurs w Moskwie?
Mam listę osób, z którymi współpracuję, a ta współpraca wynika z przeglądów portfolio w Bratysławie, w Łodzi. Tam poznałem kuratorkę z Moskwy, Irinę Chmyrevą, i od niej wyszła informacja o międzynarodowym konkursie fotograficznym w Moskwie. Postanowiłem aplikować z serią zdjęć Naked City Memory of Robert Wiene.

Opowiedz, proszę, o tych zdjęciach i o technice, w jakiej są wykonane.
Wszystko zaczyna się od pomysłu. Prowadząc warsztaty, podkreślam wielokrotnie, że sama fotografia otworkowa jest tylko rodzajem narzędzia. Ludzi często wabi lep dziwności, że zdjęcia same wychodzą z puszki. Na początku jest to na pewno fascynujące, ale potem już trzeba mieć na to wszystko pomysł, musi być koncept. Tutaj tym pomysłem było to, że tę rzeczywistość można sobie wykreować od samego początku prostymi środkami. Nożyczki, papier, wycięte proste formy, odpowiednio oświetlone światłem. Tak powstał mikroświat fotografii otworkowej stworzony od podstaw.

Wystawa autorska Macieja Bielińskiego jest próbą spięcia artystycznej działalności młodego autora w pracowni fotograficznej Pałacu Młodzieży. Jego pierwsze prace powstały w grupach początkowych pracujących na klasycznych, czarno-białych materiałach w ciemni. Kolejne stopnie wtajemniczenia i rozwoju, wyróżnienia i nagrody były tylko konsekwencją rozwoju talentu popartego pracowitością i ambicją. Obecnie uczestniczy w zajęciach Młodzieżowego Studia Fotografii, ale także gra na trąbce w pałacowym Big Band 75. W tym roku zdaje egzamin maturalny w Technikum Elektronicznym w Bydgoszczy.

„Pięć pór roku” to zapis pięciu spojrzeń na temat, formę i barwę. To rzut oka na własny dorobek. To nastroje i refleksje. Praca nad doborem fotografii na wystawę to z pewnością także rodzaj podsumowania wieloletniej pracy i nauki w pałacowych murach, ale także aktywnej działalności w grupie fotoreporterów uwieczniających kulturalną i oświatową działalność placówki. Pracownia fotograficzna Pałacu Młodzieży pracuje w określonym rytmie i prowadzący zajęcia z młodymi ludźmi jako oczywistość traktują fakt, że młodzi ludzie, kończąc naukę w szkołach średnich, opuszczają nasze miasto, podejmując studia.

To prawda – komentuje Jarosław Pabijan, nauczyciel fotografii w Młodzieżowym Studiu Fotografii – niemniej z wieloma utalentowanymi młodymi ludźmi trudno jest się rozstać. Tak było i z pewnością zawsze tak będzie. Maciej jest w pracowni „od zawsze” i na razie zupełnie nie wyobrażam sobie zajęć bez jego aktywnej obecności, gdy będzie studiował poza naszym miastem. Zapraszam na wystawę, która dla mnie i dla innych nauczycieli, którzy pracowali z Maciejem, swego rodzaju podróżą sentymentalną.

Kino Orzeł - logo200p

Jesteś tutaj: Wydania Artykuły w dziale fotografia