Przemysł metalowy w Bydgoszczy

 |  Bogna Derkowska-Kostkowska

Industrializacja od lat 40. XIX wieku silnie oddziaływała na rozwój Bydgoszczy i ówczesnych gmin podmiejskich. Już w czasach przedrozbiorowych była ona ośrodkiem produkcji rzemieślniczej oraz handlu. W latach 1772–1920, pod pruskim zaborem, przemysł oraz handel rozwijały się stopniowo, przechodząc okresy prosperity i zahamowania wzrostu ekonomicznego. Pierwsze fabryki zaczęły powstawać wraz z końcem XVIII wieku. Były wśród nich: młyny, garbarnia, odlewnia żelaza, farbiarnia oraz fabryka tekstylna Johanna Carla Schuncka. 

Gdyby w latach 20. XX wieku przeprowadzić ankietę uliczną w jednym z polskich miast i zapytać w niej: „Z czym kojarzy ci się Bydgoszcz?”, odpowiedzi zapewne byłoby sporo. Ktoś przypomniałby sobie Planty nad Kanałem i okoliczne restauracje, ktoś inny, że słyszał o niezłym teatrze, inny pływał tu na barkach, wożąc towary z Gdańska („bo sklepów kolonialnych to u was zatrzęsienie”). Byliby i tacy, którzy pochwaliliby przemysł: „bo rozwinięty”, „bo wiele dużych fabryk”, „bo robią u was doskonałe mydła”!

[версія український нижче]


Nie ma ani odrobiny przesady w stwierdzeniu, że Bydgoszcz zbudowali fabrykanci i przedsiębiorcy. Stygmat naszego miasta jako fabrycznego i robotniczego, w domyśle – brudnego i nieatrakcyjnego, na szczęście wyraźnie się zaciera, wzrasta natomiast zainteresowanie lokalną tradycją oraz poczucie dumy i przynależności do regionu. Sprzyjają temu liczne projekty rewitalizacyjne, odsłaniające kolejne secesyjne perły, którymi wszyscy powszechnie się zachwycają. Jednakże mało kto wie, że śmiałe zamysły architektów nie zaistniałyby, gdyby nie fundusze zamożnych właścicieli bydgoskich fabryk. W grodzie nad Brdą od zawsze inteligencja ekonomiczna i techniczna szły pod rękę z kulturą, co w zasadzie jest widoczne również dziś. Także dzisiejsze oblicze przemysłu to zwykle prosta architektura, pozbawiona walorów estetycznych; dwa wieki temu sprawa nawet w tej materii przedstawiała się zdecydowanie inaczej. Konieczność ochrony dziedzictwa przemysłowego zaistniała zatem stosunkowo niedawno, gdy w obliczu postępu technologicznego doszło do nieodwracalnego przekształcenia oblicza współczesnych procesów produkcyjnych. Stało się to bezpośrednią przyczyną stopniowego zanikania przykładów dawniejszych technik wytwarzania: linii produkcyjnych, narzędzi, a w konsekwencji – całych fabryk. Sprawa o tyle ważna, że bez ochrony dziedzictwa przemysłowego staniemy przed istotnym problemem, jakim byłoby wymazanie ze świadomości społeczeństwa blisko 200 lat dokonań ludzkości. Dlatego na Szlaku TeH2O z wielką radością przyjęliśmy decyzję o ogłoszeniu roku 2018 Rokiem Bydgoskiego Dziedzictwa Przemysłowego.

Właśnie wchodzimy w Rok Bydgoskiego Dziedzictwa Przemysłowego. Wchodzimy nieśmiało, nie wiedząc jeszcze, co przyniesie. W pamięci tkwi jednak ostatnia edycja TehoFestu, święta Szlaku Wody Przemysłu i Rzemiosła, która pozwala marzyć o pobudzaniu coraz większego zainteresowania industrialną stroną historii naszego miasta. Także kolejną rocznicę powrotu Bydgoszczy w granice Polski potraktujmy jako kontekst.

Kino Orzeł - logo200p

Jesteś tutaj: Artykuły w dziale Rok Bydgoskiego Dziedzictwa Przemysłowego