Bydgoszcz mało gościnna

Zadziałała magia i przywilej własnego boiska i w rozgrywkach o główną nagrodę XII Festiwalu Prapremier zwycięstwo odniósł zespół gospodarzy. Prowadzona przez Pawła Łysaka drużyna dokopała konkurencji swoimi Opowieściami zimowymi, pozostawiając w pobitym polu m.in. Katarzynę Figurę z jej opowieścią jędrusikową. Cóż, Bydgoszcz, która swoją nazwę wywodzi ponoć od Być gościem – nie okazała się zbyt gościnną. Tak to speszyło organizatorów, że rozważają zmianę formuły festiwalowej konfrontacji.

Seans cokolwiek spirytystyczny

Kino Orzeł ma szczęście do legendarnych gwiazd światowego (a właściwie – za-światowego!) kina. Nie tak dawno gościł tu duch Poli Negri, a ostatnio roztaczała tu swoje wdzięki wizualne i wokalne – Marlena Dietrich, wśród zachwyconych widzów krążyły pogłoski, że ducha wielkiej aktorki wywołał Józef Herold, a ciała i głosu użyczyła Katarzyna Matuszak. Jeśli to prawda, to wielkie brawa dla scenarzysty i śpiewaczki. Towarzyszący Marlenie pianista Piotr Salaber i aktorka Joanna Matuszak uskrzydleni kooperacją z niebiańską istotą także pokazali sztukę wysokich lotów.

Bydgoszcz sentymentalna – 35 lat twórczych poszukiwań Andrzeja Mazieca

Kiedy spotkamy go na ulicach Bydgoszczy, z pewnością będzie właśnie w jakiejś wędrówce związanej z fotografią: – Właśnie idę zrobić zdjęcie jednego starego budynku, który wkrótce może zostać wyburzony… – Taki dzień, że asfalt topi się od słońca; wypatrzę na pewno nowe przedmioty „wrośnięte” w jezdnie, sfotografuję… – Odnoszę portrety, które zrobiłem w ubiegłym tygodniu; ale czekaj, czekaj – Tobie zrobię portret dziś, zaraz, tutaj! – usłyszymy z ust artysty. Taki szał pracy trwa już 35 lat…

Jesteś zadowolona z akcji w Bydgoszczy?
Paulina Braun: Oczywiście, że tak! Jasne, że byłoby jeszcze lepiej gdyby jeszcze więcej ludzi wzięło udział w projekcie i odwiedziło się w swoich domach, ale jestem przekonana, że mimo wszystko było to bardzo mocne wydarzenie w tej dzielnicy. Sąsiedzi naprawdę zaangażowali się w sytuację. To, co się wydarzyło podczas odwiedzin, imprezy u pana Franka i potem sprawiło, że na pewno wrócę tu, spotkam się z nimi wszystkimi, przywiozę im w prezencie dokumentacje z całej akcji. To nie jest tak, że skończył się projekt, zrobiłam swoje i nic mnie więcej nie obchodzi. Los tych ludzi nie będzie mi już obojętny, będę chciała wiedzieć, co u nich, jak potoczyły się losy dwóch bezdomnych panów, którzy wzięli udział w akcji. Przyjadę jesienią, niech przyjdą refleksje, wszyscy nabierzemy do projektu dystansu i wtedy zobaczymy, co z tego wszystkiego zostało.

Stałem przed lustrem dłużej niż zwykle. Ogarnęło mnie złe przeczucie. Tak ten czas szybko leci. Strasznie szybko. Tradycyjnie pędzelek, krem do golenia marki Wars, żyletki Polsilver, potem woda kolońska. Dzień zaczyna się tak, jak setki innych. Piątek, 11 czerwca 1976 roku. W sobotę rozpalimy grilla. Wszystko będzie dobrze. Wszystko będzie dobrze, cholera, musi być dobrze. Zaciąłem się.

Mam 33 lata. Troje dzieci, dobrą żonę. Niedawno zmieniłem pracę. Dobrze mi się teraz pracuje w przepompowni ścieków na Osowej Górze. Mam blisko do pracy. Dużo kumpli. Po pracy można „zrobić” jakąś flaszkę. Dzisiaj jednak to nie wchodzi w rachubę. Czeka na mnie jeszcze fucha. Od tygodnia wymieniam znajomemu instalację elektryczną. Właśnie dzisiaj zamierzam zakończyć robotę. Skasować. A może właśnie dlatego wypiję, choć jednego kielicha, zdezynfekuję się? Tak na uspokojenie. Wciąż mam złe przeczucie. Ten wiek chrystusowy tak na mnie dziwnie działa. W radiu właśnie powiedzieli, że dziś imieniny obchodzą: Anastazy, Barnaba i Paula. Nikogo nie znam o takim imieniu. Potem czas na przysłowia: „Gdy czerwiec wodą i chłodem szafuje, to zwykle rok cały popsuje”. Nie sprawdza się. Jest ciepło. Weekend zapowiadał się jeszcze pogodniej, raczej bez opadów. Wieje jedynie lekki wiaterek. To nawet dobrze. Grill się ładnie jutro rozpali.

Miasto żyje. Jest żywym organizmem, który rozwija się niezależnie od naszych planów i chęci. Albo ostrożniej: nie do końca zależnie od chęci i nadziei każdego z nas. Wpływ na rozwój miasta mają dopiero procesy społeczne w skali makro. Wpływ na ten rozwój ma też charakter miasta. Nie chcę tu rozwijać żadnej mistycznej koncepcji miasta jako organizmu żyjącego niezależnie od mieszkańców (to jest trochę wizja jak z horroru), mówię raczej o nieusuwalnej komponencie charakteru miasta, która wpływa na jego rozwój: o geografii miasta (to, czy leży na górze, czy leży nad rzeką, czy ma w swoich granicach jeziora, czy geografia sprzyja rozwojowi miasta czy przeciwnie – ogranicza jego terytorialną ekspansję itd.), o architekturze miasta (czy zabytkowa architektura sprzyja rozwojowi starych dzielnic, czy istniejąca architektura sprzyja czy ogranicza rozwój transportu miejskiego itd.), o demografii, o położeniu miasta względem drogowych, wodnych, kolejowych dróg komunikacyjnych, o dostępności energii, o geografii ekonomicznej regionu, o innych jeszcze bardziej subtelnych, ale pewnie także istotnych elementach.

Bydgoszcz też ma swój silny charakter, też rozwija się trochę sama – niebaczna naszych chęci i nadziei, oporna na globalizacyjne trendy, niewrażliwa na miękkie działania planistów. Czasami ta miejska inercja jest błogosławieństwem, bo zabezpiecza ten miejski organizm przed zmianami niepożądanymi, czasami – jest wręcz przeciwnie: miasto samo szkodzi sobie i swoim mieszkańcom. A jak jest w przypadku Bydgoszczy?

Zespół Pałacowo-Parkowy w Ostromecku Miejskiego Centrum Kultury w Bydgoszczy, wraz z Sarmackim Dziedzictwem – grupą rekonstrukcyjną okresu pierwszej Rzeczpospolitej Szlacheckiej, zapraszają na drugą edycję widowiska historycznego. Powtórnie wojska szwedzkie zajmą Pałac Mostowskich, zaś armia hetmana Czarnieckiego wyprze wroga. Zapraszamy na szereg atrakcji, pokazów, zwiedzanie obozu wojskowego, turniej szabli i konkurs łuczniczy oraz wieczorny koncert grupy folkowej Szelindek z Węgier. Przygotowany będzie okolicznościowy program artystyczny.

Szczegóły wkrótce na www.mck-bydgoszcz.pl / www.palacwostromecku.pl

Spacerując ulicami Bydgoszczy możemy podziwiać wiele pięknych, historycznych budowli. Oglądamy dekoracje fasad, rzeźbione drzwi, okna. Jeśli jest to kościół czy budynek użyteczności publicznej czasem uda nam się zajrzeć do środka. Niestety nie zawsze. W kamienicach i willach, piękno ich wnętrz zarezerwowane jest prawie wyłącznie dla mieszkańców. A szkoda, bo budynki te często kryją prawdziwe skarby. Klatki schodowe, sienie przejazdowe czy wreszcie same mieszkania wykończone były z równą starannością i dbałością o szczegóły jak fasady. Możemy tam znaleźć malowidła, sztukaterie o przeróżnych, oryginalnych wzorach, przepiękne witraże, piece, rzeźbione balustrady klatek schodowych, boazerie, tapety. Czasem wśród takich skarbów znajdzie się nawet fontanna. 

O tym właśnie chcemy porozmawiać na następnym, już czwartym spotkaniu z cyklu „Kawiarenka BelleÉpoque”, które odbędzie się 24 lipca o godzinie 19.00 w saloniku secesyjnym Miejskiego Centrum Kultury przy ul. Marcinkowskiego 12-14. Pokazane zostaną wnętrza kilku bydgoskich willi, których wystrój pochodzi z różnych okresów stylowych od historyzmu do Art déco.

Liczymy również na Państwa udział w odkrywaniu ukrytych skarbów bydgoskiej architektury. Zapraszamy do robienia zdjęć i wysyłania ich na adres: Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. . Najlepsze i najciekawsze zdjęcia zostaną nagrodzone oraz pokazane na wystawie.

Szczegóły i regulamin konkursu na stronie Centrum Kultury BelleÉpoque (klik w link)

Explo Niedziela to nowa propozycja dla wszystkich, których fascynuje nauka i historia połączona z przygodą i świetną rozrywką. Do tej pory odbyły się już 4 edycje Explo Niedziel poświęcone m.in. historii komunikacji w Bydgoszczy, historii fabryki DAG oraz Żołnierzom Wyklętym.


Miejsce:

EXPLOSEUM - centrum techniki wojennej DAG Fabrik Bromberg

Explo Niedziela to nowa propozycja dla wszystkich, których fascynuje nauka i historia połączona z przygodą i świetną rozrywką. Do tej pory odbyły się już 4 edycje Explo Niedziel poświęcone m.in. historii komunikacji w Bydgoszczy, historii fabryki DAG oraz Żołnierzom Wyklętym.


Miejsce:

EXPLOSEUM - centrum techniki wojennej DAG Fabrik Bromberg

Kino Orzeł - logo200p

Jesteś tutaj: Artykuły w dziale Bydgoszcz