Wysokie „c” zza kulis

XXV Bydgoski Festiwal Operowy spełnił, jak na jubilata przystało, ocze­kiwania tak miejscowej publiczności, jak i zagranicznych artystów. Ci ostatni chwalili sobie – co dyr. M. Figas z satysfakcją podkreślał – zaplecze techniczne bydgoskiej sceny, potrafiące sprostać najwymyślniejszym pomysłom inscenizacyjnym zaproszonych na festiwal spektakli. Symbolicznym ukoronowaniem tej maestrii było to, że zespół techniczny naszej opery poradził sobie, rzec można, śpiewająco z samym... Herculesem – i to w na­der wymagającym, bo niemieckim, wcieleniu.

Przemysł metalowy w Bydgoszczy

 |  Bogna Derkowska-Kostkowska

Industrializacja od lat 40. XIX wieku silnie oddziaływała na rozwój Bydgoszczy i ówczesnych gmin podmiejskich. Już w czasach przedrozbiorowych była ona ośrodkiem produkcji rzemieślniczej oraz handlu. W latach 1772–1920, pod pruskim zaborem, przemysł oraz handel rozwijały się stopniowo, przechodząc okresy prosperity i zahamowania wzrostu ekonomicznego. Pierwsze fabryki zaczęły powstawać wraz z końcem XVIII wieku. Były wśród nich: młyny, garbarnia, odlewnia żelaza, farbiarnia oraz fabryka tekstylna Johanna Carla Schuncka. 

ХІХ століття принесло Бидгощи урбаністичний, промисловий та демографічний розвиток. Чинниками початку інтенсивної індустріалізації Бидгощі в той період стало налагодження залізничного сполучення з містом та розвиток сільського господарства у куявсько-поморському регіоні. Залізниця у Бидгощі з’явилася досить рано — вже 1851 року розпочалася експлуатація першого відрізку Східної залізниці на дистанції Кшиж — Бидгощ. Зручне сполучення з Берліном (крізь Щецин) та з Познанню спричинилося до включення Бидгощі у процес перебудови німецької промисловості у другій половині ХІХ століття. Розвитку промисловості у місті також посприяли розташування на важливих водних шляхах - зі сходу на захід через Бидгоський канал та до Гданьська через Віслу. Обидва вищезгадані чинники спричинилися до зростання попиту на інструменти й рільничий реманент та устаткування для переробки сільськогосподарської продукції. Все це відбилося на розвитку бидгоської машинобудівної та металообробної промисловості. Розбудова численних фабрик та заводів надала Бидгощі промисловий характер, одночасно вплинувши на обсяги виробництва місцевих ремісників та їх спеціалізацію на зламі ХІХ та ХХ століть. І хоча кількість дрібних ремісників значно зменшилась внаслідок цього, до середини ХХ століття їхня спільнота відігравала значну роль у бидгоській громаді. 

Zaparzenie dobrej kawy wymaga wiedzy oraz odpowiedniego sprzętu i, co najważniejsze, surowca. O tym, że jest pełnoprawnym rzemiosłem, przekonują bariści z bydgoskiego PO CO.

– Czarną – odpowiadają bez wahania Mateusz i Michał z PO CO, kiedy pytam ich, jaką kawę polecają. Z tym że „czarna kawa” z ich kawiarni może zaskoczyć. Szczególnie jeśli będzie pierwszym kontaktem z kawą speciality. W niczym nie przypomina ona gorzkiego i brudnego smaku, który kojarzy się ze zwykłą, „sklepową” kawą. Zamiast tego, w zależności od miejsca pochodzenia, gatunku kawy oraz metody parzenia, można wyczuć nuty czekoladowe lub orzechowe, a nawet owocowe, kwiatowe i cytrusowe.

Koniec stresu

Wszystko wskazuje na to, że towarzyszące festiwalowi Camerimage Złote Żaby mają już dość Bydgoszczy, a zniechęciła je do naszego miasta nie tyle odległa perspektywa czwartego operowego kręgu, co zbyt bliskie i budzące żabi niepokój sąsiedztwo bydgoskiego Bocianowa. Znany z wrażliwości Marek Żydowicz poszedł żabom na łapę i postanowił przenieść je niedaleko, bo o żabi skok – do Torunia, gdzie zostaną na pewno przywitane przez miejscowych notabli radosnym a zwycięskim rechotem.

Wybitni artyści śpiewacy, do jakich niewątpliwie należał Paweł Leoniec, którzy tworzyli żywą historię bydgoskiej sceny operowej, nie mogą być pomijani obecnie, jak i w przyszłości. Niezwykle ciekawa i skomplikowana była droga edukacyjno-zawodowa znakomitego bydgoskiego tenora.

Zaraz po wojnie pracował w randze porucznika w Głównej Komendzie Wojska Polskiego w Szczecinie, a zaczęło się od przypadkowego zaśpiewania mocnym, pięknym głosem Sto lat…

Najpierw Średnia Szkoła Muzyczna w Szczecinie oraz skuteczne konsultacje wokalne u znakomitego dramatycznego śpiewaka Opery Poznańskiej profesora Kazimierza Czarneckiego. Przeniesiony do rezerwy w stopniu kapitana z powodzeniem rozpoczyna karierę artysty śpiewaka. Wyprowadza się ze Szczecina do Lublina, by w roku 1956 zadebiutować w Operetce Lubelskiej w następujących operetkach: Swobodny wiatr I. Dunajewskiego i Rose Marie R. Frimla w roli Jima. Po trzech latach nieobecności wraca do Szczecina, gdzie staje się solistą nowo powstałego Teatru Muzycznego.

Na wszelki wypadek

Urszula Guźlecka – znana dotąd przede wszystkim jako osobowość telewizyjna – postanowiła przelewać swoje emocje nie tylko na ekran, ale także na papier. Najpierw były to bajeczki dla Juleczki (wnuczki), a teraz sentymentalny wizerunek Ireny Santor w Solec Kujawski wpisany. W bydgoskim ośrodku TVP pojawiają się pełne niepokoju pogłoski, że ambitna Ula tak się rozpisała, że tylko patrzeć, jak wyda pamiętniki. Co przezorniejsi zaczynają już mówić do Uli… Uleńka.

Czym dziś zajmuje się stolarz? Żeby się tego dowiedzieć, odwiedzam Turbo Workshop – warsztat, w którym z drewna może powstać niemal wszystko: od zabawek, przez dekoracje, aż po elementy pociągów metra.


Ulica Podolska, samo serce bydgoskiego Śródmieścia. Warsztat na parterze budynku z czerwonej cegły. Przeszklone drzwi i witryna, przysłonięte szarym papierem. W środku najbardziej rzucają się w oczy litery z precyzją wycięte z drewnianych płyt. – To dla mnie akt buntu wobec szyldów nadrukowanych na tworzywach sztucznych. Drewnianymi literami chcę udowodnić, że reklama może być naturalna i bliższa człowiekowi – mówi Dominik Syska, właściciel Turbo Workshop, czyli nowoczesnego warsztatu stolarskiego.

Bydgoszcz w Warsztacie, cz. 3

Browar Osowa Góra to kontynuator piwowarskich tradycji Bydgoszczy. Miasta, które przed wiekami słynęło z piwa w całym kraju, by potem całkowicie zniknąć z browarniczej mapy Polski. I wrócić na nią w wielkim stylu.

Dla piwowara domowego odbiorcy to przede wszystkim rodzina i przyjaciele. W pewnym momencie przychodzi ciekawość, jak na jego piwa zareagowałoby szersze grono. Na ciekawości zwykle się kończy, bo tylko nieliczni potrafią ze swojego hobby uczynić sposób na życie i marzenia o własnym rzemieślniczym browarze przekuć w rzeczywistość. Jednym z tych nielicznych jest pan Piotr Andres – właściciel Browaru Osowa Góra.

Bydgoszcz to kiszka. Znaczy – nie w sensie, że lipa, ale w sensie, że się ciągnie. Nie „nuży”, broń cię panie wszelkiego istnienia, tylko trwa geograficznie z dosadną rozciągłością. Z Osowej Góry do Fordonu to trwa przez bite 20 kilometrów. No, czasami bite, a czasami niebite, bo magistrat jeszcze nie wszędzie dostrzegł konieczność ubicia nawierzchniowego, które pozwala nie babrać się w błocie w czasie deszczu i nie zrywać zawieszenia w czasie każdym. Albo zauważył, ale musiałaby mu Republika wyśpiewać trochę eciepecie w celu inwestycji poprawiających nastrój narodu. Lokalnego narodu. Najważniejszego narodu. Bydgoszczan oraz tych, którzy nie stąd, ale już teraz tak, więc też ich ta nazwa obejmuje. Niezależnie, skąd są i na jak długo zagościli, zagoszczą, zostaną. Inwestycje to w ogóle sprawa dość śliska (żeby przy klimacie metafor pogodowych pozostać) i niekiedy włodarzy wyprowadza na manowce, z których potem trudno wrócić, bo by trzeba burzyć, a to jak wiadomo, choć prostsze niż budowanie, nikomu się (teoretycznie, oczywiście) nie podoba i z reguły nie służy. Inwestycje są różne, ale z reguły wiążą się z miejscami, a i o pierwszych, i o drugich jakoś ostatnio głośniej w kontekście wzrostu. Niechże o nim więc będzie w miesiącu, co nam życie upiększa.

Strona 1 z 15

Kino Orzeł - logo200p

Jesteś tutaj: Artykuły w dziale Bydgoszcz