Grudzień 2015
Emilia Walczak

Liczba π w bibliotece

24 października w Bibliotece Głównej Wojewódzkiej i Miejskiej Biblioteki Publicznej im. dr. W. Bełzy w Bydgoszczy (Stary Rynek 24) odbyło się spotkanie autorskie z malarką i graficzką Moniką Aleksandrowicz, połączone z promocją jej książki pt. Semiografia. Wydawnictwo to stanowi część międzynarodowego przedsięwzięcia interdyscyplinarnego pn. „BRUMBA – Jedność słowa z przestrzenią zapisu. Cykl wydawnictw literackich” (brumba.org). Książka Aleksandrowicz, zbudowana na bazie złotych proporcji i liczbie π, jest ukłonem w kierunku tradycji projektowania książek. Graficzny zapis zastosowanych w projekcie specjalnych znaków zupełnie odbiega od formalnych założeń budowania treści i sensu. Obiekt, czyli znak graficzny, wchodząc w relację z innymi znakami, zmienia swoją formę, stając się nowym znakiem. Zwielokrotnienie tego procesu zmienia jego pierwotny kształt, a w relacji z innymi – nadbudowuje go i określa na nowo.

Michał Tabaczyński

Być może najwięcej wątpliwości będzie w tym przypadku budziło określenie: spektakl. Zupełnie niesłusznie; i to nie tylko dlatego, że ostatecznie to jakiekolwiek przyporządkowanie w tej specyficznej teatralnej taksonomii najczęściej okazuje się co najmniej drugorzędne. Ale także dlatego, że nie widzę powodów, by tego akurat określenia (spektakl!) tu kunktatorsko (przede wszystkim gdyby go mieli nie używać sami twórcy, rzecz jasna, ale nie tylko: byłby to również gest krytyczny bardzo znaczący) unikać, wstydzić się go, celowo z niego rezygnować.

Działy:
Emilia Walczak

Z Magdą Mosiewicz (p)o spektaklu Kantor Downtown rozmawia Emilia Walczak.


Dlaczego akurat Bydgoszcz?
Ponieważ w Bydgoszczy jest teatr, który interesuje się światem. I pozwala na eksperymenty formalne.

Podczas przyglądania się projektowi Kantor Downtown początkowo miałam wrażenie, że manipulowanie wypowiedziami aktorów i aktorek nowojorskiego La MaMa Theatre, wyrywanie ich z kontekstu i umieszczanie w nowym, jest kpiną z nich. Czy oni zdają sobie sprawę z tego, jak ten spektakl został skonstruowany? Czy będą mieli okazję zobaczyć zapis bydgoskich pokazów?
Od początku myśleliśmy o tym, żeby spektakl pokazać w Nowym Jorku. Na pewno wyślemy wszystkim rejestrację. I od początku mówiliśmy im, w czym biorą udział, oczywiście. To są bardzo świadome osoby, wiedzą, co mówią przed kamerą. I mają poczucie humoru, często bardzo złośliwe. W swoich spektaklach śmieją się z siebie i swojego środowiska. Są szczerzy w stopniu, do jakiego nie jesteśmy może przyzwyczajeni, opowiadali nam bardzo osobiste historie, chociaż nie pytaliśmy. Nie wszystko zdecydowaliśmy sie wykorzystać. Specyfika performance’u polega na tym, że aktor nie chowa się za rolą, tylko występuję w swoim imieniu, jej/jego biografia staje się tematem sztuki. Myślę, że to bardzo odważni ludzie.
W żadnej mierze nie chcieliśmy kpić, natomiast chcieliśmy, żeby ta klasa była na początku rozbrykana. Tym poważniej brzmią coraz dłuższe, coraz głębsze wypowiedzi, które padają potem.

Działy:
Michał Tabaczyński

Nie śledzę tych doniesień i nie szukam ich, nie czekam na nie z zapartym tchem, ale przecież mimo wszystko docierają do mnie z niepokojącą częstotliwością. Nie śledzę ich, nie szukam i nie wyczekuję, bo kto chciałby być atakowany tymi niemal wojennymi prognozami, tymi zapowiedziami nadchodzącej apokalipsy, tymi zwiastunami zbliżającej się katastrofy. Ale docierają do mnie, bo są głośne. Ich ponury pomruk dobiega do mnie zewsząd i w najmniej oczekiwanych momentach. Na dodatek: coraz częściej. Eksperci wieszczą pasmo nieszczęść i nie wierzyłbym im, ale moje – może niezbyt imponujące, ale jednak – życiowe doświadczenie zgadza się z tymi ostrzeżeniami. 

Natalia Nazaruk

W Bydgoszczy wiele jest zakątków – nawet całych dzielnic – nieodkrytych, zapomnianych, niedocenianych, a nawet marginalizowanych. Nie pojawiają się w dyskusji o największych walorach miasta, nie zaprowadza się do nich turystów, nie zabiera ukochanych na romantyczne spacery. Jakby tego było mało, wielu bydgoszczan nie potrafi niektórych z tych miejsc nawet wskazać na mapie miasta! Położone na wschodnim skraju Bydgoszczy, skromne pod względem liczby mieszkańców, ale imponujące wielkością geograficzną Łęgnowo to jedna z tych peryferyjnych dzielnic, które zdecydowanie zasługują na więcej uwagi, niż zwykle dostają. A jest to dzielnica o bardzo ciekawej historii, zaskakująca architekturą i porywająca położeniem, a co za tym idzie – zdecydowanie warta odwiedzenia.

Działy:

Kino Orzeł - logo200p

Jesteś tutaj: Wydania Grudzień 2015