Luty 2015
Bartłomiej Siwiec

Mój historyczny nos mówi mi, że w tym roku podczas obchodów 70. rocznicy wyzwolenia obozu Auschwitz-Birkenau będzie o nich głośno (zaplanowano je na 27 stycznia). Tekst do „BIK-u” zawsze składam co najmniej dwa tygodnie przed ukazaniem się numeru, więc nie mam na tę tezę żadnych dowodów, jedynie intuicja... Organizatorzy nie dość, że mają ręce pełne roboty, to jeszcze zawsze muszą robić wszystko tak, jak sobie tego życzą politycy, a ci, wiadomo, pomysły mają różne, zwłaszcza że nie tylko o rodzimych polityków tu idzie. 

Działy:
Justyna Gongała

Weduty i panoramy współczesnych miast, portrety budynków i architektonicznych detali, a nawet projektów, które nigdy nie zaistniały. A wszystko to w minimalistycznych obrazach o czystym rysunku. Bliższym szkicom architekta niż swobodnej malarskiej impresji. Obrazów, na których próżno szukać śladów obecności człowieka i innych znamion życia. Architektura jest tu jak abstrakcyjna rzeźba: Przemyślana, bezbłędna, wspaniała gra brył w świetle. Tymi słowami Le Corbusiera można najtrafniej określić sposób widzenia architektury, któremu Maria Kiesner daje wyraz w swej wieloletniej twórczości malarskiej.

Działy:
Szymon Andrzejewski

W operze byłem w życiu tylko raz. Na Nabucco. Na studiach. Po wyjściu stwierdziłem, że nie lubię, gdy się na mnie krzyczy, i to nie lubię tego nawet za darmo. Jeśli natomiast mam za to jeszcze płacić, to całe to zamieszanie w ogóle przestaje mieć jakikolwiek sens, a zaczyna być wręcz szkodliwe. Nie po drodze mi po prostu z hałasem. Z tej właśnie przyczyny w przedszkolu spędziłem dokładnie cztery godziny. Niby było fajnie i można było porozmawiać o ślimakach oraz przewadze walorów konstrukcyjnych gliny nad tymi przejawianymi przez błoto, ale wokół panował nieprzerwany harmider. Wyszedłem więc stamtąd i już nigdy nie wróciłem. W liceum rodzice moich kolegów i koleżanek dzwonili przed zaplanowaną imprezą do mojej mamy i pytali, czy się na rzeczony melanż wybieram. Jeśli odpowiedź była twierdząca, to puszczali tam swoje pociechy, bo było wiadomo, że o 22 ściszę muzykę, będę wszystkich uspokajać i ściągać miłośników chemii z parapetów w połowie próby uskrzydlenia się po raz pierwszy i ostatni. No, tak mam po prostu. Nie lubię przeszkadzać innym. Nie lubię wrzawy. Nie lubię, jak się na mnie krzyczy. O różnych rodzajach wrzasku więc w miesiącu, co nam każe podkuć buty.

Działy:
BIK

Przedstawiamy Państwu nowego dyrektora Teatru Polskiego w Bydgoszczy. Owszem, ktoś mógłby uznać, że jesteśmy w tym przedstawieniu nieco spóźnieni. Że już mogliśmy go poznać, że już – jak się to mówi – dał się w Bydgoszczy poznać. Że sami już przecież o kolejnych premierach pisaliśmy.

Opóźnienie to jednak kontrolowane. Po pierwsze, w całym długim okresie kadencji nowej dyrekcji te kilka miesięcy stanowi czas stosunkowo krótki. Po drugie, wczesne zapowiedzi programowe są już dzisiaj weryfikowalne, możemy obserwować ich skutki, sceniczne efekty ich realizacji.

Hanna Strychalska

W dniach 26 czerwca – 18 lipca 2014 roku w Galerii Wspólnej w Bydgoszczy oglądaliśmy wystawę malarstwa Grzegorza Wnęka. Artysta zajmuje się malarstwem i rysunkiem. Mieszka w Krakowie. Tu również pracuje na macierzystej uczelni – Akademii Sztuk Pięknych im. Jana Matejki. Od 2011 roku, po uzyskaniu stopnia dr. hab., prowadzi pracownię rysunku na Wydziale Malarstwa. Należy do Stowarzyszenia Młodych Artystów „Kontrapost”, którego powstanie zainicjował. 

Malarstwo Grzegorza Wnęka jest jak najbardziej współczesne, a zarazem wyraźnie koresponduje z przeszłością. Tematem jego obrazów jest człowiek. Znajdujemy go w sytuacjach tak zwykłych, że nie odczytujemy ich jako zdarzenia, lub przeciwnie – bardzo dynamicznych, a zawsze odczuwanych jako nieokreślone. Prace wykonane są w technice olejnej na płótnie.

Działy:

Kino Orzeł - logo200p

Jesteś tutaj: Wydania Luty 2015