Lipiec/Sierpień 2014
Nartsiss Shukuralieva

Recenzja spektaklu Studium Teatralnego Szepty ziemi, którego prapremiera otworzyła tegoroczną edycję Międzynarodowego Festiwalu Teatralnego INNE SYTUACJE. Festiwalowi towarzyszyły warsztaty krytyki teatralnej prowadzone przez Pawła Sztarbowskiego. Recenzja ta jest ich efektem - została napisana przez jedną z uczestniczek warsztatów. Niebawem opublikujemy pozostałe.


 Młody chłopak lat trzydzieści w garniturze, bez krawatu i boso. Na scenie rozbiera się do bielizny. Skacze tam i ówdzie, macha rękoma. Wykrzykuje hasła „wspólnota, bogactwo, prześladować”. To jest Waldek Ciało (grany przez Waldemara Chachólskiego). Wyznaje, że jest humanistą. Tak rozpoczyna się spektakl Szepty ziemi w reżyserii Piotra Borowskiego. Brak tu spójnych monologów i klarownych postaci. Zbyt wiele natomiast haseł, gestów i ruchów, tak dobrze nam znanych z mediów i kultury popularnej. Aktorzy płynnie przechodzą od odgrywania jednych, niekiedy stereotypowych tożsamości do drugich, jak gdyby byli w przymierzalni ubrań. Zmiana treści wygłaszanych tekstów, działań i przeżyć jest intensywna. Widz ma wrażenie, że siedzi na karuzeli, gdzie odgrywane postacie spieszą, by pokazać się w coraz to nowej odsłonie.

Działy:
Tomasz Kaźmierski

Co zrobić z urlopem by nie stał się karą za czyny, których nie popełniliśmy? Jak zaplanować kilkanaście dni by nie były poligonem przykrych doznań? Co zrobić by nie ginąć w paszczy wielkiego hotelu, który wypluje nas po dwóch tygodniach? By nie gnać do kolejnej atrakcji turystycznej obfotografowywanej przez tysiące takich jak my? Czy alternatywą jest survival w dżungli na końcu świata, gdzie wg organizatora wyjazdu „prawie nie stanęła” ludzka stopa? Co zrobić by nie popaść w depresję nad polskim morzem siedząc w kurtce przeciwdeszczowej w budce z goframi? Czy każde wakacje muszą być w tzw. nowym miejscu? Czy co roku trzeba gnać do innego kraju, by powierzchownie poznawać „niesamowite” lokalne specjały na muzycznym wieczorku z przebranymi lokalsami? Gdzie jechać by było ciepłe, przyjemne morze, a jednocześnie nie musielibyśmy przeżywać kulturowego i higienicznego szoku? Krótko mówiąc: czy można zrobić tak by wakacyjny wyjazd nie był słono opłacaną katorgą? Chyba tak. 

Działy:
Kuba Ignasiak

Ostatni weekend maja 2014 roku upłynął w Miejskim Centrum Kultury w Bydgoszczy pod znakiem teatru. Ale nie tego instytucjonalnego. Przeciwnie – offowego, alternatywnego. Stało się tak za sprawą czwartej edycji Międzynarodowego Festiwalu Teatralnego INNE SYTUACJE. – Jak było? – zapytacie. Różnie…

Działy:
Mariusz Byliński

1. 

Z Polski do Patry można dotrzeć samolotem lub drogą lądową i morską przez Włochy. Ta druga ewentualność oznacza dłuższą wyprawę. Pierwsza może ograniczyć się do komfortowego lotu z Warszawy do Aten i trzygodzinnego rajdu autobusem wzdłuż wybrzeża zatok: Korynckiej i Patraskiej. Krajobrazy podczas podróży są oszałamiające, a nazwy miejscowości budzą skojarzenia z lekcjami historii antycznej: Megara, Korynt, Isthimia… Gdy pod koniec jazdy na horyzoncie pojawi się nowoczesny most łączący Półwysep Peloponeski z kontynentem, oznacza to, że dotarliśmy do Rionu, który stanowi w zasadzie przedmieścia Patry. W Rionie zlokalizowane są kampusy Uniwersytetu Patraskiego, ale samemu miasteczku daleko do wielkomiejskiej, blokowej potęgi, z jaką spotykamy się w Fordonie po przekroczeniu mostu na Wiśle. Jest to raczej rozbudowane letnisko i gdyby nie spektakularny most, łatwo byłoby to miejsce przeoczyć. Tak czy inaczej miejscowa alma mater zajmuje wysoką pozycję wśród greckich szkół wyższych, a spora ilość studentów widocznie odmładza populację miasta. 

Agnieszka Wysocka

Bali leży w centrum archipelagu Indonezji składającego się z tysięcy wysp i wysepek. Sąsiaduje z Jawą i to z Jawy często Bali czerpało inspiracje dotyczące kultury i sztuki, niestety, dotyczyło to historycznie także i dominacji politycznej. Egzotyka sztuki balijskiej zawiera się przede wszystkim w bardzo bogatej ornamentyce, w motywach roślinnych i zwierzęcych. Tamtejsi artyści zajmują się chętnie rzeźbą (w drewnie i w kamieniu), tkaninami, grafiką. Dziedzictwem kulturowym najbardziej chyba kojarzącym się z Jawą i z Bali jest tradycyjny teatr cieni – wayang. 

Działy:

Kino Orzeł - logo200p

Jesteś tutaj: Wydania Lipiec/Sierpień 2014