Marzec 2014
Justyna Gongała

Być może czas jest czymś podobnym do powietrza i odbicia rzeczy trwają w nim tak samo, jak dalekie obrazy miast i krajobrazów przenosi fatamorgana.

ANDRZEJ STASIUK, Opowieści galicyjskie


 

Refleksja nad istotą czasu wpisana jest w niemal każdy aspekt ludzkiego życia. Choć pojęcie to powraca regularnie, tak w mowie potocznej, jak w wypowiedziach natury naukowej czy filozoficznej, wciąż próżno szukać jednorodnej, kompleksowej definicji. Relatywne doświadczanie czasu jest faktem, bez względu na to, czy dowodów dostarcza nam obiektywna nauka, czy indywidualne odczucia i przemyślenia. Te ostatnie z resztą, stanowią największą skarbnicę rozmaitych koncepcji i fascynującą galerię różnorodnych form ich wyrazu. Motyw czasu to jeden z najpopularniejszych wątków absorbujących wyobraźnię artystów. Tę samą ulotną, nieodwracalną, nieprzewidywalną ,metafizyczną naturę czasu, wyrażają martwe natury XVII-wiecznych mistrzów niderlandzkich, rozpływające się zegary Salvadora Dali i abstrakcyjne płótna Barnetta Newmana.

Działy:
Marcin Szymczak

W powszechnie znanym monologu, pochodzącym z filmu Marka Piwowskiego Rejs, inżynier Mamoń dzieli się z małżeństwem Sidorowskich swoją refleksją na temat kondycji krajowej kinematografii. Ów wywód kończy wielokrotnie cytowanymi słowami: „No i aż mi się chce wyjść z kina. I wychodzę”.

To wyjście stanowi formę ostatecznej i niezwykle dobitnej recenzji. Słabość filmu, na którą składają się: nuda, bardzo niedobre dialogi i dłużyzna, jest dla Mamonia nie do wytrzymania. Jedynym rozsądnym wyjściem okazuje się być właśnie wyjście.

Działy:
Tomasz Kaźmierski

Dziesięć, piętnaście lat temu bardzo mocno brakowało mi w Bydgoszczy kina studyjnego. Jeździło się na festiwale bliżej i dalej, chodziło na przeglądy do Pałacu Młodzieży czy kinoteatru Adria i próbowało się coś obejrzeć w tzw. multipleksach. Wizyta w multipleksie zawsze kończyła się obietnicą: już nigdy więcej tu nie wrócę. Upór trwał około roku i, skuszony jakimś filmem, znów wracałem i znów żałowałem. A to ktoś komuś na głos tłumaczył film, a to ktoś wszedł na salę z wielkim kebabem, a to załatwiał coś przez telefon. Trzeba było się przesiadać kilka razy, by jakoś oddalić się od tych dziwnych ludzi, którzy muszą w kinie jeść, jakby nie można było przegryźć czegoś po lub przed seansem. To nie były jeszcze czasy, by obejrzeć film na laptopie czy wykupić abonament internetowej wypożyczalni, ale można było jechać do Bartosza na Bartodzieje do zwykłej wypożyczalni kaset wideo, gdzie znajdowała się mikro-półeczka z kinem artystycznym czy po prostu z dobrymi filmami. Wcześniej po słabe filmy chodziło się na giełdę na Chemika, a jeszcze wcześniej, na halę koło Placu Kościeleckich. A jeszcze wcześniej dokąd się chodziło?

Działy:
Michał Tabaczyński

Och, to jedyny właściwie moment, w którym powiedzenie „Byle do wiosny!” nie grzeszy zbytnim optymizmem. Jest nadzieja, że te trzy tygodnie przetrwamy. I to w dobrym stylu. I w niezłej formie. I będziemy wiedzieć więcej, i więcej doświadczymy.

Spoglądam na stare wydania BIK-u; spoglądam na nie z rocznicowej ciekawości (i tak, konsekwentnie, kolejne winietki – patrz wyżej – „Od redakcji” reprodukujemy z kolejnych okresów życia pisma), ale przynosi to czasem dużo przyjemności. Był ten styl, my już takiego (szczęśliwie czy nie – jak kto woli) nie mamy. Tak się zaczynały wstępniaki lat temu mniej więcej trzydzieści:

Hanna Strychalska

W dniach 18 kwietnia – 17 maja 2013 roku, w Galerii Wspólna w Bydgoszczy, eksponowane były prace Joanny Stasiak. Wystawa „Odbicia” stanowiła okazją do zapoznania się, z rzadką w Europie, techniką malarstwa na jedwabiu. 

Profesor Joanna Stasiak jest dyrektorem Instytutu Edukacji Artystycznej Akademii Pedagogiki Specjalnej im. Marii Grzegorzewskiej w Warszawie. W 1996 roku założyła galerię „In Spe”, skupiającą twórców, którzy są przekonani o wartości poszukiwań w tradycyjnych dziedzinach sztuki, malarstwie i rysunku *. Zaprezentowano tu twórczość m.in. Janusza Kaczmarskiego, Jarosława Modzelewskiego, Tadeusza Boruty, Grzegorza Bednarskiego, a także Witolda Damasiewicza, Jerzego Wolffa i Marka Oberländera. Wyjątkowa była wystawa „Gwasze, akwarele, rysunki Andrzeja Wróblewskiego. Inedita”. Joanna Stasiak jest współautorką, wraz z Jackiem Antonim Zielińskim, podręczników z cyklu „Świat sztuki”, przeznaczonych dla uczniów szkoły podstawowej i gimnazjum. Artystka mieszka w Trękusie, na Warmii, gdzie organizuje malarskie plenery tematyczne (m.in. „Wielki Tydzień”, „Święci warmińskich kapliczek”, „Trękusowskie dell’arte”, „Bachantki”). Do udziału w spotkaniach zaprasza artystów reprezentujących różne dziedziny sztuki (Teatr Wiejski „Węgajty”) oraz pedagogów i studentów uczelni artystycznych.

Działy:

Kino Orzeł - logo200p

Jesteś tutaj: Wydania Marzec 2014