Styczeń 2014
Jacek Soliński

I

Kim jest Mieczysław Franaszek? Odpowiedź tylko pozornie wydaje się oczywista: jest aktorem, pedagogiem, podróżnikiem i fotografem. Wszystkie wymienione zajęcia czy profesje nie określają jednak tego, co w jego życiu stało się czymś nadrzędnym, co nadało rytm jego obecności. Jubileusz 45-lecia pracy scenicznej, czy jak sam o tym mówi: bycia „wyrobnikiem teatru”, skłania do uważnego wejrzenia w tę wielozakresowość. Sądzę, że przede wszystkim jest artystą obdarzonym twórczym umysłem podróżnika, u którego ciekawość świata stanowi motyw nadrzędny. W każdej z wymienionych dziedzin aktywności widzę go jako wnikliwego badacza rzeczywistości poszukującego wciąż nowych doznań, otwartego na nieznane przestrzenie.

Działy:
Szymon Andrzejewski

13

Mam szczęście, że urodziłem się rudy. Poważnie. Pewien niewystający sponad wysokiej trawy człowiek w dziwnym kapeluszu powiedział kiedyś, że ludzie mieszkający na wyspach są odosobnieni, a odosobnienie rodzi siłę. No, bo co ma innego urodzić skoro wszyscy dookoła wytykają cię palcami i mamroczą w niepijackim jeszcze, ale też rzeczywistościowo nieogarniętym widzie, że jesteś odmieńcem i że jesteś fałszywy i że (nie poznawszy jeszcze nawet zaczątka definicji tego słowa) nie masz duszy? Zamyka się wtedy bezduszny człowiek w sobie i udaje się na wewnętrzną wycieczkę po ostrych graniach samego siebie. Poznaje siebie do bólu. Zwiedza obszary własnego jestestwa, które tylko kozicom są dostępne i niektórym gatunkom kosodrzewiny. Wicher nienawiści hula w uszach, a człowiek prze mu naprzeciw, żeby w końcu znaleźć kumpla w tej wyprawie, który jest ludzkim odpowiednikiem robota z Transformerów i wszyscy mu zazdroszczą, w swej niewiedzy nienawidząc jego odmienności wysokiej i potężnej. Jak człowiek ma szczęście, to ten kumpel nie za bardzo jest lotny w zadaniach domowych z polskiego i można się barterowo wymienić. Wypracowanie za brak możliwości wrócenia do domu z owocem co przeczyszcza (w postaci suszonej) pod okiem. O szczęściu więc w miesiącu, co nam je zwiastuje upitymi ustami współbirbantów strzelających z biodra ogniami sztucznymi.

Działy:

Kino Orzeł - logo200p

Jesteś tutaj: Wydania Styczeń 2014