Październik 2013
Maciej Federowicz

Z Pawłem Sztarbowskim, dyrektorem programowym i kierownikiem literackim Teatru Polskiego w Bydgoszczy, rozmawia Maciej Federowicz.

 


 

Rozpoczął się XII Festiwal Prapremier, więc zacznijmy od pytania najbardziej istotnego. Jakie spektakle możemy podziwiać podczas tegorocznej edycji na deskach bydgoskiego teatru?
Bardzo różnorodne. Zależy mi na tym, żeby co roku konstruować program w taki sposób, aby nie przeważał jakiś nurt czy zjawisko jednostronne. Czasami to jest prowadzenie walki z samym sobą, bo tak jak każdy, mam własne upodobania artystyczne i często mój gust podpowiada mi coś, ale potem myślę sobie, że wszystkie spektakle nie mogą być z „jednego worka”.

Działy:
Tomasz Kaźmierski

Zastanawiałem się ostatnio nad swoim zbiorem płyt, a to dlatego, że przyszły kolejne i zaczyna się robić pewien kłopot. Gdzie to wszystko trzymać? Półki zapchane w dwóch rzędach, analogi zaczynają spychać książki, kurzy się, po niektóre albumy sięga się częściej, po niektóre prawie wcale, zaczynam się w tym gubić. Gdy ktoś oddaje płytę, dziwię się, że ją pożyczyłem, bo wydawało mi się, że stoi tam gdzie zawsze. Na kolejne półki pozwoleń brak. Kolejnych pomieszczeń brak. Trzeba zatem zdecydować się na jakieś kroki. 

Działy:
Monika Grabarek

Monika Grabarek rozmawia z Markiem Piestrakiem i uczestnikami warsztatów filmowych w Ostromecku.


Czy można sobie wyobrazić lepszą scenerię dla filmu grozy niż wnętrza starego pałacu, kręte korytarze, tajemnicze piwnice, ciemny strych? Całość wymarzonej scenografii dopełnia wielki park, który okala oba pałace w Ostromecku. Takiego szczęścia nie spodziewali się uczestnicy kolejnych warsztatów filmowych zorganizowanych przez Bydgoską Kronikę Filmową. W tym roku zjechało do zespołu pałacowo-parkowego piętnaście osób z całej Polski. Różnili się wiekiem, wykształceniem, jedni byli z Warszawy inni z niewielkiego Helu, ale wszystkich łączyła wspólna pasja – film.

Działy:
Michał Tabaczyński

Mamy wiele pecha i wiele szczęścia nas spotyka. Nawet nie na zmianę, tylko równocześnie. Pecha od szczęścia trudno rozdzielić. Mówiąc nas, mam na myśli bydgoszczan. Nasza bydgoska tożsamość tyleż od pechów rozlicznych cierpi, co zyskuje wiele od szczęśliwych zdarzeń. Tak to zapewne z tożsamością bywa.

Zapewne więcej da się wskazać tych zdarzeń pechowych, więcej szkód historia wyrządza miastom i ludziom (ale może warto spojrzeć na to inaczej: te szkody – choć bolesne – też przecież budują naszą tożsamość, też są częścią naszego dziedzictwa, czasem nawet pamiętaną o wiele lepiej i z większą znacznie czułością niż to, co przetrwało). Taka chyba jest natura naszej pamięci – resentymenty są silniejsze od radości i spełnień.

BIK

Z okazji jubileuszu 90-lecia Muzeum Okręgowego im. Leona Wyczółkowskiego w Bydgoszczy warto przypomnieć sylwetki byłych dyrektorów i niektórych długoletnich pracowników tej instytucji, których działalność odcisnęła piętno na rozwoju tej placówki Kontynuujemy prezentację.


Czesław Potemski (22 VII 1932 – 12 V 1986) był wieloletnim kierownikiem Działu Archeologii w bydgoskim muzeum, a także jego dyrektorem w latach 1982-1985).

Działy:

Kino Orzeł - logo200p

Jesteś tutaj: Wydania Październik 2013