Maj 2011
Michał Tabaczyński

Zmiany w BIK-u są ostatnio tak częste, że ogłaszanie kolejnych nie wywołuje pewnie u nikogo żadnej reakcji. Zresztą, zmiany są błogosławione – tylko to, co się zmienia, ma szansę przetrwać. Zmieniając pismo po raz kolejny, nawiązujemy do jego tradycji (być może jedynej naprawdę cennej). Bydgoszcz dojrzała do poważnej zmiany. Radosny ferment środowisk kulturalnych przybiera coraz poważniejsze oblicze. Negocjacje społeczne zmierzają do wypracowania nowego modelu miejskiej instytucji kultury i – mam taką nadzieję – BIK jest tych zmian awangardą.

Dominika Kiss-Orska

30 lipca na bydgoskim Różopolu wystąpi Amy Winehouse. Ta informacja jest tak odlotowa jak jesienne wieści o Keanu Reevesie na bydgoskim lotnisku. Smooth Festival, który od dwóch lat dział się w maju na Wyspie Młyńskiej, zmienił nazwę na ARTPop Festival. W tym roku odbędzie się w lipcu, w Myślęcinku. Potrwa jeden dzień od godz. 16 do 1 w nocy. Fajnie. Oprócz Amy podczas imprezy wystąpi dziewięć innych gwiazd, w większości zagranicznych. Do zamknięcia numeru BIK agencja organizująca ARTPop nie zdradziła ich nazwisk/nazw. Dopiero pod koniec mają zamkną line-up, czyli sami dowiedzą się, kogo udało im się „załatwić”. Festiwal ma stać się kolejnym sztandarowym na muzycznej mapie Polski. Czy tak się stanie? Zobaczymy.

Michał Tabaczyński

Czujemy, że Bydgoszcz znajduje się u progu społecznej zmiany, której sprawcą jest kultura („Kultura na rzecz zmiany społecznej” jest przy okazji jednym z haseł programu kulturalnego polskiej prezydencji 2011). Potencjał tej zmiany – to znów nasze przeczucie graniczące z pewnością – jest generowany przez współpracę instytucji kultury i organizacji pozarządowych. Od tej współpracy, dobrej woli wszystkich stron, ich aktywności i otwartości na siebie zależy dynamika i szerokość zmiany społecznej. Mówiąc wprost: im ta współpraca będzie ściślejsza, tym większa będzie siła zmian i tym lepsze będzie życie mieszkańców.

Michał Tabaczyński

Sprawozdanie z prac Forum Kultury Bydgoskiej

No, może wcale nie takie trudne. Zresztą, to, co się za tym słowem kryje, jest o wiele trudniejsze. Trudniejsze i bardziej ryzykowne dla wszystkich zaangażowanych w proces partycypacyjny stron. Jednak w trakcie demokratycznego procesu ustalania priorytetów rozwoju miasta (tu akurat: w wymiarze jego rozwoju kulturalnego) ryzyko jest wprost proporcjonalne do ostatecznych zysków. Strony zaangażowane w dyskusję ryzykują utratą kontroli czy władzy, a zyskują wszystko inne: społeczną zgodę, dobre pomysły, odpowiedzialnych za swoje miasto obywateli, demokratyczne umocowanie wszystkich wypracowanych decyzji.

Działy:
Michał Tabaczyński

Bydgoszcz przeprowadza pewnego rodzaju eksperyment w zakresie zarządzania kulturą. Nową politykę kulturalną, a przynajmniej jej istotny element – czyli kształt modelowej miejskiej instytucji kultury, wypracowują na warsztatach przedstawiciele trzeciego sektora, Urzędu Miasta i Miejskiego Ośrodka Kultury. Warsztaty koordynuje Pracownia Badań i Innowacji Społecznych „Stocznia”. Tam, gdzie się pojawia eksperyment, tam mogą się pojawić wątpliwości. Czy Stocznia jest nam potrzebna?

Działy:

Kino Orzeł - logo200p

Jesteś tutaj: Wydania Maj 2011