Marzec 2013
Monika Grabarek

Z laureatem rozmawia Monika Grabarek.


Otrzymał pan niedawno kolejną w swojej kolekcji, prestiżową nagrodę. Proszę o niej opowiedzieć.
To jest nagroda Związku Artystów Rzeźbiarzy i jest ona bardzo ważnym środowiskowym wyróżnieniem. W ZAR jest wielu kolegów po fachu, którzy zauważają i doceniają artystów pracujących bez względu na wszystko. Znalazłem się w gronie 640 artystów rzeźbiarzy z całej Polski, a nagrodę Zasłużony dla ZAR i dla Rzeźby Polskiej dostało tylko dwudziestu spośród nas. Ta nagroda to duże wyróżnienie i świadectwo dostrzeżenia nas przez Związek. Wręczenie tych nagród odbyło się 12 stycznia tego roku w Warszawie na Nowym Świecie w siedzibie ZARu.

Działy:
Tomasz Kaźmierski

Na rynku wydawniczym pojawiła się niezwykle ciekawa pozycja – ciekawa zwłaszcza dla miłośników muzyki, zwłaszcza dla bydgoszczan, a najbardziej zainteresowani nią powinni być bydgoszczanie, dla których muzyka jest ważna. By było dziwniej, z powstaniem tej książki ani samorząd naszego województwa, ani samorząd bydgoski nie miał, w sposób bezpośredni, nic wspólnego. Siły sprawcze to Stowarzyszenie „A KuKu Sztuka” oraz samorządy: Gdyni, Sopotu i Gdańska. Co jeszcze bardziej zadziwiające, tej książki nie można kupić. Można ją otrzymać. Oto szczegóły: na portalu społecznościowym pojawił się wpis, z którego się dowiedziałem, że takie dzieło się właśnie ukazało i że wystarczy napisać pod wskazany adres, by zamówić egzemplarz, można ewentualnie pokryć koszty przesyłki. Jednak gdy poprosiłem o numer konta, przyszła wiadomość zwrotna z prośbą o adres i dwa dni później książkę miałem już w domu. Wróciłem z nią z poczty. Usiadłem w butach i kurtce, no i zacząłem kartkować, czytając coraz dłuższe fragmenty.

Maciej Federowicz

Z aktorką Teatru Polskiego w Bydgoszczy Julią Wyszyńską rozmawia Maciej Federowicz.


Na deskach bydgoskiego teatru zadebiutowałaś stosunkowo niedawno, bo w ubiegłym roku w spektaklu Źle ma się kraj. Jak wspominasz pierwsze spotkanie z zespołem tego teatru?
W Źle ma się kraj występuje tylko piątka aktorów – Małgosia Witkowska, Kuba Ulewicz, Michał Czachor, Mirek Guzowski i ja, więc zaczynając prace nad tym spektaklem nie miałam szansy poznać całego zespołu Teatru Polskiego w Bydgoszczy. Jednak obsada tej sztuki jest bardzo sympatyczna i zwariowana. Na pierwszej próbie miałam wrażenie, że jestem „starym dziadem” w porównaniu z nimi, bo oni byli bardzo otwarci na różne szalone pomysły scenograficzno-inscenizacyjne, czym byłam mile zaskoczona. Następnie zaczęły się próby do Wiśniowego sadu i przez resztę ekipy zostałam także bardzo ciepło przyjęta. Od samego początku czułam się tutaj komfortowo.

Działy:
Michał Tabaczyński

Postaci – to one są bohaterami tego numeru. Postaci, indywidualności, osobowości. Te, które tworzą kulturę. Nie tworzą jej w próżni, nie tworzą jej sami, nie są w tej (tak jest, trudnej, czasem aż straceńczej) działalności samowystarczalni. Zmierzam do tego, że to miasto – wbrew obraźliwym dla niego (no i dla nas trochę też) opiniom – wcale nie uśmierca kreatywności. Mówię ostrożnie, ale można by spróbować i mniej ostrożnie (jak? na przykład tak: indywidualności tego miasta jemu – w jakimś przynajmniej stopniu – zawdzięczają swoją oryginalność, odwagę, upór w dążeniu do celu). Te osobowości o tym świadczą, zaświadczają o tym ich osiągnięcia: Bydgoszcz ich nie powstrzymała, być może im wydatnie pomogła. 

Małgorzata Maniszewska

Na początku i pod koniec marca w Filharmonii Pomorskiej odbędą się dwa na pewno godne uwagi koncerty z udziałem Capelli Bydgostiensis. Pierwszy z muzyką bliższą nam w czasie, drugi związany z okresem Wielkiego Postu i wypełniony kompozycjami XVIII i XIX w.
Chronologicznie pierwszy koncert, zatytułowany Różne oblicza wirtuozerii, przewidziany na środę 6 marca, poprowadzi stale współpracujący z zespołem José Maria Florêncio, a wyeksponowane zostaną podczas niego harfa i instrumenty perkusyjne oraz grający na nich soliści.

Działy:

Kino Orzeł - logo200p

Jesteś tutaj: Wydania Marzec 2013