Luty 2013
Jarosław Jaworski

Grupa sowieckich żołnierzy wpada na plac przed toruńską Krzywą Wieżą. Przerażone dzieci ze Starówki zatrzymują się wpół kroku. Zza sołdatów wytacza się wóz pancerny, ale ich już to nie interesuje. Zobaczyli kobietę. Z wrzaskiem rzucają się na ludzkie łowy.

Działy:
Katarzyna Gębarowska

Planowałam tym razem napisać o sztuce matek, więc na ferie zabrałam komiks Ciemna strona księżyca Olgi Wróbel obalający mity tzw. stanu błogosławionego. Jednak gdy 14 stycznia Złoty Glob dla pełnometrażowego filmu animowanego zdobyła Merida Waleczna (oryg. Brave, 2012, reż. Brenda Chapman), postanowiłam przyjrzeć się bohaterom takich produkcji, bo już na pierwszy rzut oka silniej niż kiedykolwiek renegocjują swoją genderową tożsamość. Czyżbyśmy byli świadkami odejścia do lamusa śpiących księżniczek i walecznych rycerzy, żyjących (oczywiście po ślubie) długo i szczęśliwie? Wygląda na to, że zastąpią ich waleczne dziewczyny i… mazgajowaci chłopcy.

Działy:
Tomasz Kaźmierski

Z trudem przypominam sobie, kiedy po raz pierwszy usłyszałem o Biszu. Wiem, dzięki czemu, jednak który to był rok? 2007? 2008? Jakoś tak. A w jaki sposób usłyszałem? To był numer Żyję w tym mieście. Później był Deszcz, wreszcie dotarłem do współpracy Bisza i Kosy – epki Zimy. Ten krążek jest z 2007 roku, zatem to musiał być właśnie ten rok.

Działy:
Zdzisław Pruss

Niepewny los Zyśka

Twórca masek do XVII „Szopki Bydgoskiej” Waldemar Zyśk, choć zebrał sporo komplementów – to i podpadł co poniektórym. Jak nam donoszą, znany muzykolog i felietonista Henryk M. widziany był jak wychodził ze sklepu myśliwskiego chowając coś podłużnego a dużego za pazuchą. Natomiast literatka Wiesława Barbara J. rozpytywała się ludzi z Jachcic jakimi uliczkami zwykł p. Waldemar wracać do domu w godzinach późno wieczornych.

Działy:
Michał Tabaczyński

Niezależnie od tego, czym powita nas luty – utrudniająca życie śnieżycą, depresyjną odwilżą, siarczystym mrozem czy czymkolwiek jeszcze nas może zaskoczyć, możemy liczyć na kulturę. Na tym polega jej niezawodność. Jest obok, blisko, trwa przy nas niezależnie od okoliczności. Na dodatek – nie narzuca się, czeka cierpliwie aż zechcemy po nią sięgnąć. Za każdym razem, gdy czytam badania, które pokazują, ile osób nie korzysta z tego banalnego dobrodziejstwa, jestem zdziwiony. Jestem zdziwiony nie dlatego, że żal mi kultury. Jestem zdziwiony, bo żal mi tych, którzy ją odrzucają. Nie dla jej dobra to powinni robić, ale swojego. No i naszego. Mówiąc naszego, mam na myśli całość naszego życia społecznego. Kultura jest jego, tego życia, uniwersalnym słownikiem. Jest naszym wspólnotowym spoiwem – tym bardziej w przypadku tej niewielkiej, lokalnej wspólnoty.

Kino Orzeł - logo200p

Jesteś tutaj: Wydania Luty 2013