Maj 2012
Michał Tabaczyński

Miasto to jest nasza pierwsza przestrzeń do zdobycia i ujarzmienia. Taką stawiam tezę i wiem, że powinienem się od razu z tego wytłumaczyć. Jasne, że pierwszą (w ścisłym sensie chronologicznym) przestrzenią do zdobycia w życiu jest dziecinny czy niemowlęcy nasz pokój i zaraz po nim mieszkanie, dom. Tyle że poznajemy ją, tę przestrzeń, nieświadomie – w istocie nie tyle poznajemy, co mamy ją daną i ktoś za nas ją dla nas ujarzmia, ktoś nas w tej przestrzeni pilnuje. Owszem, następna jest nasza najbliższa okolica, powiedzmy – ostatecznie – dzielnica, osiedle. Ze względu na wiek, w którym dzielnica staje się dla nas całym światem, jest to poznanie powierzchowne (no dobrze, może nie całkiem lub nie tylko powierzchowne) i tymczasowe. Tak czy inaczej, nasza dzielnica przestaje wystarczać. Miasto, miasto jest pierwszym poważnym wyzwaniem, pierwszą pełnowartościową przestrzenią, to jest taką, którą warto zdobywać i taką, która potrafi się odpłacić.

Działy:
Adam Gajewski

Kilka dni zdjęciowych spędziła ekipa Archiwum B. w betonowych labiryntach dawnego kompleksu NGL oraz w innych obiektach wpisujących się w światową i lokalną historię masowej produkcji nitrogliceryny, przemysłu zbrojeniowego. Na potrzeby piątego wydania naszego programu historycznego, emitowanego na antenie TVP Bydgoszcz, odtworzyliśmy postaci znane i anonimowe; wynalazców i robotników, nadzorców i konspiratorów, przedstawicieli kilku narodowości. Najbardziej cieszy fakt, iż pracownikowi MCKMarcinowi Szymczakowi, przypadła w udziale wyjątkowa rola samego Alfreda Nobla!

Działy:
Monika Grabarek

Ze Sławomirem Marcysiakiem, Miejskim Konserwatorem Zabytków, rozmawia Monika Grabarek.


Co to jest centrum miasta?
Centrum to środek. W socjologii mówi się o środku i będącej w opozycji do niego – przestrzeni poza nim. Człowiek w dwojaki sposób konfrontuje się z otaczającym go światem, przestrzeń wokół nas jest oswojona, poddana prawom i przewidywalna, a poza nią – pociągająca niewiadoma. Te dwie kategorie warunkują działanie człowieka. Centrum – to najpełniej zdefiniowane miejsce. W średniowieczu lokowanie miasta rozpoczynano od topograficznego wyznaczenia rynku, później przestrzeń do życia rozrastała się, ale zawsze było wiadomo gdzie zlokalizowany jest środek miejskiego życia.

Działy:
Adam Gajewski

Muzeum niezwykłe, do którego wybierałem się – przyznaję otwarcie – ze sporą dawką sceptycyzmu. Głównie za sprawą internetowo-plotkarskiej dyskusji na temat, czy zamiana “surowego” terenu dawnej wytworni nitrogliceryny DAG Bromberg w nowoczesne Exploseum była w pełni udana, a nawet w ogóle potrzebna! Odwiedzając swego czasu zarówno “historyczne ruiny” jak i obecny oddział bydgoskiego Muzeum Okręgowego im. Leona Wyczółkowskiego, daruje sobie porównania czy werdykty, a jedynie – w ramach zaproszenia do interesującej placówki – wymienię, cóż mnie samego w DAG/Exploseum zainteresowało czy zelektryzowało wręcz.

Działy:
Szymon Andrzejewski

Z Józef Eliaszem, muzykiem i właścicielem klubu Eljazz, rozmawia Szymon Andrzejewski.


Jak słyszysz hasło „emocjonalne centrum miasta” to co ci przychodzi do głowy? Niekoniecznie w związku z Bydgoszczą.
No to raczej rynek, starówka, ważne punkty w mieście… Przede wszystkim tam gdzie się ludzie spotykają, gdzie coś się dzieje, gdzie są wydarzenia. Czy to sportowe czy kulturalne. Jakiekolwiek, bo tam gdzie są ludzie tam są i emocje. W moim odczuciu tak to można sprecyzować. Każde miasto ma swoje centra emocjonalne i my również.

Działy:

Kino Orzeł - logo200p

Jesteś tutaj: Wydania Maj 2012