Kwiecień 2012
Szymon Andrzejewski

Język
Język to rzecz żywa. I całe szczęście, bo inaczej zostałoby mi tylko przekształcanie się w produkt pochodzenia cepeliowego. Język to forma komunikacji, która wbrew temu co mówią niektórzy wcale nie bogaci się a, niestety, czeźnie i schnie zmieniając się w werbalnego suchara co go zostawiono na słońcu mimo, iż i tak od pięćdziesięciu mniej więcej lat kurczy się i nie wyciśniesz z niego już ani kropli soku. Rozmowa przytoczona mi ostatnio przez znajomego brzmiała tak: Foch! / Ignor. Interlokutorkami były dwie emo-dziewuszki siedzące na przystanku bimby. Tłumaczę (dla starszych): Jestem na ciebie lekko obrażona! /  Nie jest to dla mnie w ogóle ważne. „Elo”-kwentnie, nieprawdaż? Słowa mówione i pisane to tak niespotykanie bogate morze możliwości namnażających się w odpowiednim towarzystwie, że niekorzystanie z takiego ogromu okazji do cięcia i gięcia związków, co są frazeologiczne, to dla mnie pozbawianie się jednej z najinteligentniejszych i zarazem najmniej wymagających finansowo rozrywek. O języku z Kujaw zatem dzisiaj moja jest piosenka.

Działy:
Wiesław Kowalski

Opera Antonina Dvořáka zainauguruje 28 kwietnia 2012 roku XIX Bydgoski Festiwal Operowy. Będzie to pierwsza realizacja tego dzieła czeskiego kompozytora na bydgoskiej scenie. Z jednej strony nie ma w tym nic dziwnego, albowiem słynny utwór autora Diabła i Kasi pojawi się w powojennej Polsce dopiero po raz trzeci, z drugiej zastanawiać musi fakt, dlaczego ta najbardziej znana opera Dvořáka, wystawiana z powodzeniem na całym świecie, cieszy się tak małym zainteresowaniem naszych rodzimych inscenizatorów. Maciej Figas, kierownik muzyczny przedsięwzięcia, reżyserię spektaklu powierzył Kristinie Wuss, która w 1999 roku podczas VI BFO zachwyciła publiczność inscenizacją Alciny Händla, w wykonaniu Łotewskiej Opery Narodowej. Pierwsze pytanie jakie chciałoby się zadać realizatorom spektaklu dotyczy przede wszystkim tego, czy dzisiaj taka baśniowa historia o nimfie, która chce się przemienić w człowieka i porzucić dla miłości swój wodny świat, może jeszcze zainteresować współczesnego widza. Doświadczona niemiecka reżyserka odpowiada krótko: Tak, albowiem potrzebujemy całego życia, by stawać się człowiekiem.

Działy:
Kuba Ignasiak

W piątek, 27 kwietnia na deskach Teatru Polskiego odbędzie się bydgoska premiera Przyrzecza – niezwykłego monodramu Karoliny Adamczyk, który swoją premierę miał w marcu podczas XXXIII Przeglądu Piosenki Aktorskiej we Wrocławiu. Jak twierdzą jego twórcy, Przyrzecze to nie do końca spektakl, a raczej sensualny projekt muzyczny inspirowany twórczością PJ Harvey, jednej z najciekawszych współczesnych artystek, która łączy poszukiwania stylistyczne w muzyce z osobistymi, poetyckimi tekstami i sugestywnymi kreacjami wizualnymi. Bazą przedsięwzięcia są teksty PJ Harvey oraz fragmenty dzienników Virginii Woolf śpiewane lub mówione na żywo przez Karolinę Adamczyk. Muzyka i śpiew aktorki mają być ramą dla zmysłowego spektaklu z mocnym akcentem ruchu.

Działy:
Katarzyna Chmara-Collins

Przez wieki na scenach teatralnych pojawiło się wiele stylów improwizowanych. Najpopularniejszym przodkiem nowoczesnej improwizacji jest prawdopodobnie Commedia Dell’Arte – powstała we Włoszech w połowie XVI wieku wywodząca się z tradycji antycznego mimu, rzymskiej pantomimy i błazeńskich popisów średniowiecznych histrionów. Aktorzy, biorąc sobie za kanwę szkicowy scenariusz, podróżując od miasta do miasta, prezentowali swobodne improwizacje, wymyślając teksty stosowne do sytuacji, tworząc zabawne gagi.

Działy:
Marek Pijanowski

Kolejny odcinek naszego cyklu opisującego problemy współpracy bydgosko-toruńskiej, jej zalety i wady, jej istniejące już formy, a wszystko to przedstawiamy własnymi słowami ludzi, którzy trud takiej współpracy podejmują, stąd powyższe kwestie znają bardzo dobrze.

Działy:

Kino Orzeł - logo200p

Jesteś tutaj: Wydania Kwiecień 2012