Luty 2012
Adam Gajewski

20 stycznia wieczorem po raz kolejny sięgnąłem po małą, oprawioną w plamiastą tekturę książkę z przetartym płóciennym grzbietem. 20 stycznia lubię czytać Wolność Macieja Wierzbińskiego.


Książki, których akcja dzieje się w Bydgoszczy, zbieram od lat, zawsze najbardziej ciesząc się z sędziwych anty-arcydzieł, rozmaitych powieści „groszowych”, zaangażowanych autorskich manifestów i wspomnień, ledwie tylko pokrytych pozłotą „literatury”. One najszybciej wypadają z obiegu, są zapominane. Pozostają jednak pulsującym źródłem; dokumentem stanu świadomości, emocji swojej epoki.

Działy:
BIK

Film Marka Skrobeckiego Danny Boy zdobył główną nagrodę II edycji festiwalu filmów animowanych Animocje w Bydgoszczy. Podczas festiwalu zaprezentowano kilkadziesiąt filmów animowanych, a wśród gości znaleźli się Yach Paszkiewicz i Mariusz Wilczyński.

Działy:
Zdzisław Pruss

Dobra babcia
Matka chrzestna wielu młodych pianistów-laureatów, prof. Katarzyna Popowa-Zydroń, nagabywana przez red. Magdę Jasińską wyznała na łamach Kalendarza Bydgoskiego 2012 – i to z ręką na sercu, a nie jak zwykle na klawiaturze – że myśli po polsku i że do dziś uważa, iż Polska była najweselszym barakiem w całym socjalistycznym obozie. Zaprzeczyła natomiast stanowczo, iżby ze swojej ukochanej 2-letniej wnuczki zamierzała zrobić drugiego Blechacza czy Wakarecego.

Działy:
Szymon Andrzejewski

Blask, Bling, Booyah!

Od momentu, kiedy moje oczęta brzdączny lazur na rzecz tego już stałego utraciły, odnoszę wrażenie, iż to nasze miasto z trzema wyrazami z tytułu ma problem nieodparcie nierozwiązywalny. Nie należę do motorycznych płaskowyżów intelektualnych więc zdaję sobie sprawę z faktu, że ma to związek z zadrukowanymi kawałkami celulozy, których, wbrew przysłowiu, nie znajduje się raczej na ulicy, a których w regionie, co to kujawiaczkiem się niespiesznie do przodu posuwa, nie ma nieodmiennie. Ale żeby aż tak źle było w mieście gdzie mieszka 370 tysięcy znaczków pocztowych i wszyscy są mistrzami w lizaniu lodów rzeczywistości blichtrzanej przez szybę zapomnienia i braku celu?! No, to chociaż poczta powinna być szklano-aluminiowa i to z tego rodzaju szkła, co to się mrożonym nazywa i z tego aluminium, co to się je szczotkuje, żeby się panostwu prezesom łysinki nie odbijały.

Działy:
Dominika Kiss-Orska

O najnowszej premierze Teatru Polskiego w Bydgoszczy rozmawiają Dominika Kiss-Orska i Kuba Ignasiak


Doma (D): Kuba, co ci się podobało?
Kuba (K): Hmmm… No na pewno podobała mi się scenografia. Jej plastyczność i mobilność. Podobał mi się garnitur Bałwana, do którego przyczepiały się waciane/śnieżne kule. Podobała mi się Choinka, szczególnie w kwestii: „Ej, no nie ciągnij mnie za pieniek”. Ale najbardziej podobały mi się reakcje dzieci podpowiadających aktorom, cieszące się i żywo reagujące na to, co działo się na scenie. A tobie?
Działy:

Kino Orzeł - logo200p

Jesteś tutaj: Wydania Luty 2012