Październik 2011
Michał Tabaczyński

W Bydgoszczy się nam wydaje coś zupełnie nowego – na tyle nowego, świeżego i oryginalnego, że zdążyła zauważyć to ogólnopolska prasa, że zdążyli dostrzec to recenzenci i czytelnicy w Polsce, ale – jak to często bywa – nie zdążyliśmy jeszcze tego zauważyć w samej Bydgoszczy. Czas najwyższy. Wydawnictwo Farbiarnia, bo o nim mowa, wydało do tej pory trzy książki. Ale za to jakie! Szefowa wydawnictwa opowiada poniżej o filozofii swojego przedsięwzięcia. Warto śledzić jej poczynania.

Katarzyna Gębarowska:

Seria Art HERstoria skupia się na kobietach artystkach, które historia sztuki pisana przez mężczyzn pomijała, bądź nie poświęcała im wystarczającej uwagi. W europejskiej historii sztuki kobieta pojawia się przeważnie jako temat, o wiele rzadziej jako artystka. Seria Art HERstoria chce przywrócić pamięci bądź przedstawić po raz pierwszy polskiemu czytelnikowi wiele ważnych kobiet – artystek, zwracając szczególną uwagę na fakt, aby nie przedstawiać ich, jak to jest często praktykowane, przez pryzmat ich słynnych kochanków, mężów, bądź mistrzów.
Dlatego też jako pierwszą z serii wydaliśmy biografię Tiny Modotti, jednej z ikon fotografii, której autorka Margaret Hooks w przedmowie pisze „Moim celem jest próba demitologizacji legendy Modotti, wydobycie jej z cienia kochanków, pokazanie kobiety i artystki w centrum jej własnej historii.“

Elżbieta Kantorek

Przedstawiamy prywatną historię bydgoskiej sztuki według Elżbiety Kantorek. Jako taka jest – rzecz najzupełniej oczywista – historią subiektywną. Autorka pisze ją z perspektywy własnego miejsca, jakie zajmuje w życiu artystycznym Bydgoszczy, a to oznacza, że stosuje własne hierarchie (choćby w tym, co do poniższej prezentacji wybrała, a co w niej pominęła). W kolejnych numerach będziemy prezentować kolejne subiektywne historie bydgoskiej sztuki, także tej najmłodszej, które – taką mamy nadzieję – złożą się na jej szeroką panoramę.

Działy:
Adam Gajewski

Latał mistrzowsko. Marzył o losie lotnika frontowego; kazano mu jednak pozostać na tyłach, szkolić adeptów pilotażu… Ale to on miał niebawem zostać idolem, wzorcem dla wielu „skrzydlatych chłopców”, dla młodzieży owego czasu. Antoni Scheur swój lot do pośmiertnej sławy rozpoczął w Bydgoszczy!

Przypominamy historię mocno już zapomnianą, ale żyją jeszcze ludzie, którzy „Pamiętnik pilota polskiego Antoniego Scheur’a” czytali w swej młodości z wypiekami na twarzy. To była książka „państwowotwórcza”, zalecana, promowana. Stanowiła nie tylko zapiski z lotniczej przygody, ale również narodowy katechizm dla najmłodszych. Kompletne „Pamiętniki” drukowano w Polsce trzy razy; dwie edycje miały miejsce w międzywojniu, ostatnia – w 1947 roku, nakładem wydawnictwa Sióstr Loretanek. Poza tym istniały broszurki, skróty, krótkie, ilustrowane życiorysy pilota–bohatera, także zawierające fragmenty jego coraz słynniejszego dziennika. Wszystko zaś zaczęło się od małej kartki, znalezionej w mundurze Antoniego Scheur’a po jego wypadku lotniczym, 28 września 1920 roku. Awiator zmarł w Bydgoszczy dzień później. Miał zaledwie 24 lata.

Działy:
Zdzisław Pruss

Górą Jontek!
Na tradycyjnym, a już IX „Spotkaniu po latach” w Ostromecku uhonorowano m.in. nestora bydgoskich śpiewaków – Pawła Leońca. Jak przystało na tenora, p. Paweł dzielnie zniósł grad komplementów, jaki spadł na jego zasłużoną, a już przecież 90-letnią głowę. Nagroda pieniężna też go z nóg nie zwaliła. W kuluarach szeptano, że ten niezapomniany, a wiekowy, Jontek ma więcej wigoru niż wszystkie jego Halki razem wzięte.

Kuszenie Ignacego
Jak każdego lata, tak i w tym roku Ignacy Bulla wsłuchany w świergot ptaków i wpatrzony w swoje rybki – ładował artystyczne akumulatory na rodzinnej działce w Niemczu. Stacjonujące na sąsiednich ogródkach ozdobne krasnale, sarenki, muchomory i żabki oraz kaczuszki podchodziły do Ignacowego płota z nadzieją, że staną się twórczą inspiracją. Czy Bulla jak przystało na twardego Sybiraka zdołał oprzeć się tym pokusom? Czas pokaże i najbliższa jego wystawa unaoczni.

Działy:

Kino Orzeł - logo200p

Jesteś tutaj: Wydania Październik 2011