Październik 2017
Michał Tabaczyński
Ta historia trwa nadal, trwa i nie chce się skończyć. Albo: nieustannie się powtarza. Nie wiem, czy to już ten moment, kiedy powtarza się jako farsa, ale może nie mnie o tym rozstrzygać. Kiedy ostatnio ledwo o niej wspomniałem (o rozstrzyganiu nie mówiąc, daleki od tego byłem), niezawodni bydgoscy działacze niepodległościowi podnieśli wrzawę. Nie inaczej może być i tym razem, bo od jakiegoś czasu trwa epoka ich wzmożonej aktywności.

Historia dekomunizacji bydgoskich ulic trwa i nie chce się skończyć, co raczej każe zapytać: po co są nazwy ulic oraz placów i dlaczego wywołują takie emocje? Ponieważ są elementem polityki, oczywiście, a przy niesprzyjających warunkach – także elementem propagandy. Chyba się wszyscy z tym zgodzą; a szczególnie już ci, którym na zmianie dawnych (obarczonych propagandową funkcją) nazw ulic szczególnie zależy. Nie mamy żadnej gwarancji, że i tym razem nie staną się one narzędziem uprawiania propagandy, stąd konsultacje społeczne mogłyby być jakimś mechanizmem zabezpieczającym. Niewiele jednak wskazuje na to, by ktoś jeszcze ryzykował – szczególnie w kontekście wyników ankiet, które znów rozsławiły nasze miasto jako enklawę szczególnych dowcipnisiów.

Adam Wyzujak

Bydgoszcz w Warsztacie, cz. 3

Browar Osowa Góra to kontynuator piwowarskich tradycji Bydgoszczy. Miasta, które przed wiekami słynęło z piwa w całym kraju, by potem całkowicie zniknąć z browarniczej mapy Polski. I wrócić na nią w wielkim stylu.

Dla piwowara domowego odbiorcy to przede wszystkim rodzina i przyjaciele. W pewnym momencie przychodzi ciekawość, jak na jego piwa zareagowałoby szersze grono. Na ciekawości zwykle się kończy, bo tylko nieliczni potrafią ze swojego hobby uczynić sposób na życie i marzenia o własnym rzemieślniczym browarze przekuć w rzeczywistość. Jednym z tych nielicznych jest pan Piotr Andres – właściciel Browaru Osowa Góra.

Szymon Idczak, Emilia Walczak

Szymon Idczak

Humor ponad podziałami

Po tamtej stronie(Toivon tuolla puolen)
reż. Aki Kaurismäki, Finlandia/Niemcy 2017

Pastelowe zdjęcia, niespiesznie spacerująca narracja, karykaturalne postacie, powściągliwy humor i proste życiowe historie. Aki Kaurismäki od lat tworzy na mapie światowego kina własny mikroświat. Mimo kolekcji nagród z największych europejskich festiwali wciąż nie zdradza niezależnych ideałów. Jego kino jest w pełni autorskie, niepodrabialne, ale też pewnie nie dla każdego. Jest w nim coś z pozoru niedopracowanego, półamatorskiego. Poddając się jednak temu, co widać na ekranie, biorąc pod uwagę blisko cztery dekady konsekwentnej twórczej drogi, czy wywiady z Kaurismäkim (w których nieraz przypomina bohaterów swoich filmów), można chyba wykluczyć teorię, że jego kino to tylko nieprofesjonalny zryw, na rzecz tej o skrupulatnie skonstruowanym filmowym języku, którym choć tylko Kaurismäki potrafi mówić, gdy się dobrze wsłuchać, każdy może go zrozumieć.

Khaled właśnie nielegalnie przekroczył fińską granicę. Wikström odszedł od żony i rzucił pracę. Syryjczyk udaje się na policję, by prosić o azyl. Fin stawia wszystko na jedną kartę i kupuje podupadającą restaurację. Obu bohaterów poznajemy w momencie, gdy w ich życiu zaczyna się nowy rozdział. Wkrótce przypadkiem te dwie opowieści połączą się w jedną.

 

Działy:
Emilia Walczak

Nie, nie zdjęli mnie, chociaż zapewne niejeden i niejedna by sobie tego życzyli. Brak flâneura (czule nazywanego też w naszej redakcji „BIK-u” – „flanelą”) w numerze wrześniowym podyktowany był tym, że w końcu doczekałam się urlopu, i to jeszcze takiego połączonego z wyjazdem nad jezioro w przemiłym towarzystwie. Stwierdziłam więc: „… nie robię”, i świat się jakoś nie zawalił, chociaż do ostatniej chwili nie było to wcale takie pewne.

Nie wiem, czy kogoś z Państwa dręczy dniami i nocami pytanie, co też redaktor Emilia czyta na wakacjach… Nie? Nie szkodzi; i tak powiem. Otóż na wakacjach redaktor Emilia czyta (głęboki wdech, wydech)… kryminały. No przepraszam bardzo, ale lato i plaża to nie są czas ani miejsce na Thomasów Manna czy Bernharda. Jak odpoczywać, to także intelektualnie.

Jak to mawiają moi przemili koledzy z zakładu pracy: „po całości”.

Działy:

Kino Orzeł - logo200p

Jesteś tutaj: Wydania Październik 2017