Lipiec/Sierpień 2017
Monika Grabarek

Z Sylwią Hanff, tancerką butō, choreografką, reżyserką, nauczycielką technik pracy z ciałem i medytacji, przy okazji jej wizyty w Bydgoszczy rozmawia Monika Grabarek.


Co to jest butō?
Czasami mówiąc o butō łatwiej jest powiedzieć, czym butō nie jest… Najlepszą metodą odpowiedzi na to pytanie jest definicja ostensywna, czyli pokazuję palcem: to jest butō, to nie jest butō… Jeśli zobaczysz dwa zjawiska pozornie podobne, to poczujesz to, zobaczysz, ale dalej nie będziesz umiała nazwać tego, co widziałaś, dlaczego to jest takie, a nie inne. To jest doświadczenie na poziomie czucia, wrażliwości, duchowości i metafizyki.

Działy:
Barbara Mielcarek-Krzyżanowska

W życie kulturalne Bydgoszczy wpisały się już na stałe pewne wydarzenia muzyczne, których przebieg każdego roku całkowicie zmienia rytm życia melomanów. Jednym z takich przedsięwzięć artystycznych jest zainicjowany w 1963 roku, związany z Filharmonią Pomorską, Bydgoski Festiwal Muzyczny, drugim zaś, obchodzący w przyszłym roku „okrągły” jubileusz ćwierćwiecza istnienia, Bydgoski Festiwal Operowy, organizowany od 1994 roku przez Operę Nova. Ostatnia edycja tego Festiwalu, bodaj największego w Polsce przeglądu dokonań krajowych i zagranicznych teatrów muzycznych, tradycyjnie już zdestabilizowała uporządkowane grafiki miłośników opery i innych gatunków dramatycznej muzyki scenicznej. Kiedy organizatorzy podają do publicznej wiadomości szczegółowy przebieg BFO oraz zapowiadają tytuł inaugurującej go premiery, wydarzenia festiwalowe zaczynają rządzić czasem rozmiłowanych w operze bydgoszczan, rytm życia codziennego przestaje być linearny, podporządkowany zostaje rytmowi czasu świątecznego, zawiesza swą obiektywność, zwalnia, i jego regularność wyznacza „czas obfitości” oraz budowania szczególnego rodzaju wspólnoty spotykającej się, by celebrować spektakle prezentowane na scenie Opery Nova.

Działy:
Danuta Milewska

„Sztuka obecności – warsztaty artystyczno-edukacyjne” to projekt Fundacji Nowa Sztuka Wet Music, łączący się z życiem tak, jak lubimy. Ten bliski związek opiera się na sile teraźniejszości, o której pisał Eckhart Tolle: „Czy jesteś uważną obecnością? Postrzegającą żywotność, która cię otacza? Nawet w kamieniach (…)? Historia nigdy nie jest szczęśliwa na długo, chyba że wnosisz do niej obecność. Wtedy jest tam nawet coś głębszego niż szczęście. I nawet historia twojego życia zaczyna się poprawiać. Kiedy wchodzisz w ten głębszy wymiar. Nawet na poziomie zawartości, która jest już może niepotrzebna, ponieważ jest dobrze tak, jak jest. Nagle sprawy ulegają poprawie. Wszechświat zaczyna być pomocny, współpracujący. Życie wydaje się pomocne”.

Działy:
Michał Tabaczyński

Słowa na lipiec? A słowa na sierpień? Tyle miesięcy, że słów może nie starczyć. Cisną się zresztą na usta często słowa nieprzyzwoite, a ja jednak mam dużo kindersztuby, wiele przyzwoitości i otchłanne pokłady łagodności, wyrozumiałości, dobroci. 
Chciałoby się więc czasem porzucić te krainy łagodności i wygarnąć słowa na lipiec, a później jeszcze słowa na sierpień – jeszcze mocniejsze, jeszcze bardziej wywrotowe, bo przecież sezon ogórkowy sezonem ogórkowym, ale nie zabraknie nam okazji do przeklinania. Taka choćby pogoda! A przecież na pogodzie się nie kończy. 
Słowa więc na lipiec i na sierpień? I na każdy inny miesiąc w roku? Wolność, równość, braterstwo! A – jak dopytywał wielki noblista – dlaczego nikt nie doda: kultura? Więc dodaję: kultura!

Kino Orzeł - logo200p

Jesteś tutaj: Wydania Lipiec/Sierpień 2017