Kultura

Prezentacja nowej koncepcji działania i nowej struktury Miejskiego Centrum Kultury, wypracowanej podczas warsztatów przeprowadzonych przez Pracownię Badań i Innowacji Społecznych „Stocznia”.

Co to znaczy publiczna Instytucja Kultury? Jakie są zasady partycypacji obywatelskiej w zarządzaniu kulturą? Jak wypracować zasady współpracy MCK z organizacjami pozarządowymi i artystami indywidualnymi?

Spotkanie poprowadzą: Olga A. Marcinkiewicz Karol Zamojski.

Czy jest możliwe stworzenie wspólnej polityki kulturalnej dla regionu? W jaki sposób powstające strategie kultury Bydgoszczy i Torunia mogą się wzajemnie uwzględniać? Debata będzie próbą określenia konkretnych kroków do realizacji postulatów zgłoszonych podczas Bydgoskiego Kongresu Kultury przez Stolik REGION.

Spotkanie poprowadzą: Olga A. Marcinkiewicz Karol Zamojski.

Dwie na jedną

Jak nam donoszą, szykuje się kolejne bydgoskie wcielenie Marleny Dietrich. To pierwsze było dziełem sopranistki Katarzyny Matuszak, to drugie – zawdzięczać będziemy piosenkarce Beacie Lewińskiej. Ambitna Beata zapowiada, że wyśpiewa wszystko to, co legendarna Marlena w swoich słynnych piosenkach, li tylko z racji ograniczonych możliwości wokalnych, zainterpretowała. Premiera recitalu Lewińskiej planowana jest na wiosnę, ale już teraz bydgoska telewizja powinna pomyśleć o programie Ring wolny, w którym starłyby się dwie marlenolubne wokalistki.

Liryczka jako satyryczka

Po wydaniu kilku poetyckich tomików Maja Rodziewicz-Szynicka zamierza sprawdzić swoje pióro w formach satyrycznych. Na wstępną rozgrzewkę napisała (na razie tylko do wglądu własnego) garść humorystycznych refleksji. Z dostępnych nam przecieków wiemy, że Szynicka, jako satyryczka, dworuje sobie z mężczyzn i polityki. Bo oto kiedy p. Maja wychodzi w pole, by zażyć wiejskich klimatów, to „nagle jej wyrasta lider partii zamiast chwasta” (na banerze oczywiście).

Bydgoszcz pięknieje z roku na rok. Przyciąga turystów (i nie tylko) z różnych zakątków Polski, Europy, ale też z innych kontynentów. Wielu mieszkańców pewnie nawet nie zdaje sobie sprawy z „bogactw” drzemiących w ich rodzimym mieście. Jego potencjał docenili goście z Azji. Studenci z Chin, przyjechali do Bydgoszczy, by studiować na Akademii Muzycznej.  Spotkałam się z nimi, by dowiedzieć się, dlaczego wybrali właśnie to miasto, spośród tak konkurencyjnej listy europejskich stolic kultury. Zapytałam, jak im się tutaj żyje.

1. Sukces

Czy Bydgoski Kongres Kultury okazał się sukcesem? To raczej źle postawione pytanie. Właściwe brzmi raczej: czy kongres w ogóle miał szansę się nie udać? Proszę mnie nie podejrzewać o cynizm, ani nawet o ironię. Nie myślę tu wcale o jakimś gwarantowanym propagandowym sukcesie, który – ze względu na taki a nie inny kształt kongresu, zaangażowane w niego osoby itd. – byłby pewnikiem.

Igrający z pasją

Znana z energii twórczej i temperamentu osobistego Wiesława Barbara Jendrzejewska odznaczona została zaszczytnym tytułem „Kobiety z pasją”. To, co ucieszyło krąg jej wielbicieli i bywalców „Kawiarni Literackiej” przy „Modraczku”, powinno wywołać niepokój u recenzenta Michała T. Jego ocena ostatniej książki Jendrzejewskiej mogła doprowadzić autorkę do takiej pasji, która określana bywa jako szewska i może skutkować ofiarami w ludziach. Lekkomyślnemu krytykowi radzimy więc, aby przez najbliższy czas poruszał się, albo pod ochroną nocy, albo… ochroniarzy.

Wszystko zależy. Zależy od punktu widzenia, zależy od środków przelanych lub zainwestowanych, zależy ci się coś w lodówce i masz problem. Zależy czy urodziłeś się tam, czy tu. Zależenie mieni się prawie prawem, jeśli chodzi o zasiedzenie. Ale tylko prawie. Zależy czy wyjdziesz na ciężki deszcz w czapce czy bez czapki. Jeżeli bez, to pada, nawala i jest mokro. Jeżeli założysz czapkę, to masz wrażenie, że jest tylko wilgotno w powietrzu, ponieważ nie masz tego pierwszego odczucia mokrości. Zależenie o dziewiątej rano może okazać się fatalne w skutkach. Zależy od ciebie, ode mnie, tobie, mnie, nam, im. Wszystkim zależy kiedyś coś gdzieś albo na czymś, albo na kimś. Jeden z najbardziej niedocenianych czasowników.

Po dwóch głosach toruńskich (Grzegorz Giedrys – dziennikarz kulturalny toruńskiej „Gazety Wyborczej” i Tomasz Cebo – współwłaściciel klubu NRD) przychodzi czas na głos bydgoszczanina. Nie tylko dzięki temu, że autor pochodzi z Bydgoszczy, przyjmuje zupełnie inną perspektywę. Waldemar Lewandowski – zastępca redaktora naczelnego „Gazety Pomorskiej” – zupełnie gdzie indziej niż poprzednicy szuka źródeł stabilnego rozwoju miejskiej kultury.

Miejsce na ziemi

 |  Hanna Strychalska
Rozmowa z wójtem Gminy Sicienko, Janem Wachem, rolnikiem i poetą

Wystawa obrazów Wojciecha Nadratowskiego, Odległe i obecne, jest 28. prezentacją w Galerii Sztuki ITK, czyli Izby Tradycji Kulturalnej, będącej częścią Gminnego Ośrodka Kultury w Sicienku. Galeria została założona w 2004 roku. Czy może Pan powiedzieć, skąd pomysł, aby stworzyć takie miejsce? Jak do tego doszło?

Górą Jontek!
Na tradycyjnym, a już IX „Spotkaniu po latach” w Ostromecku uhonorowano m.in. nestora bydgoskich śpiewaków – Pawła Leońca. Jak przystało na tenora, p. Paweł dzielnie zniósł grad komplementów, jaki spadł na jego zasłużoną, a już przecież 90-letnią głowę. Nagroda pieniężna też go z nóg nie zwaliła. W kuluarach szeptano, że ten niezapomniany, a wiekowy, Jontek ma więcej wigoru niż wszystkie jego Halki razem wzięte.

Kuszenie Ignacego
Jak każdego lata, tak i w tym roku Ignacy Bulla wsłuchany w świergot ptaków i wpatrzony w swoje rybki – ładował artystyczne akumulatory na rodzinnej działce w Niemczu. Stacjonujące na sąsiednich ogródkach ozdobne krasnale, sarenki, muchomory i żabki oraz kaczuszki podchodziły do Ignacowego płota z nadzieją, że staną się twórczą inspiracją. Czy Bulla jak przystało na twardego Sybiraka zdołał oprzeć się tym pokusom? Czas pokaże i najbliższa jego wystawa unaoczni.

Kino Orzeł - logo200p

Jesteś tutaj: Działy Kultura