Kultura

W powszechnie znanym monologu, pochodzącym z filmu Marka Piwowskiego Rejs, inżynier Mamoń dzieli się z małżeństwem Sidorowskich swoją refleksją na temat kondycji krajowej kinematografii. Ów wywód kończy wielokrotnie cytowanymi słowami: „No i aż mi się chce wyjść z kina. I wychodzę”.

To wyjście stanowi formę ostatecznej i niezwykle dobitnej recenzji. Słabość filmu, na którą składają się: nuda, bardzo niedobre dialogi i dłużyzna, jest dla Mamonia nie do wytrzymania. Jedynym rozsądnym wyjściem okazuje się być właśnie wyjście.

Wyruszamy z Bydgoszczy o godz. 8.45. Dojeżdżamy do Żnina (9.50), skąd czerwonym szlakiem, zwanym Piastowskim, udajemy się na południe, w kierunku Wenecji. Tam w ramach przerwy, rozbijemy na chwilę obóz na ruinach średniowiecznego zamku. Będzie to pierwszy, jednak nie ostatni, kontakt z historią podczas wycieczki. Stamtąd udamy się w kierunku wsi Biskupin, gdzie opuszczając szlak przy dawnej stacji kolejowej udamy się w kierunku muzeum archeologicznego, gdzie damy sobie chwilę na zwiedzenie zrekonstruowanej osady. Następnie szlakiem Leszka Białego przejdziemy się w kierunku Marcinkowa Dolnego, gdzie zobaczymy pomnik Leszka Białego, księcia krakowskiego, zamordowanego ponoć w tej wsi w XIII w. Z Marcinkowa udamy się już prosto do Gąsawy, skąd autobusem o godzinie 18.02 udamy się do Bydgoszczy (19.28). Wszystko to odbędzie się w cudownej scenerii Pałuckich pól, lasów i jezior oraz, mamy nadzieję, przy niczym nie zmąconej słonecznej pogodzie. Zapraszamy!

Belcanto w Kantorku
To, że Bydgoszcz jest miastem muzycznym znalazło swoje kolejne potwierdzenie w Galerii Kantorek. Tam bowiem, gdzie królowały dotychczas wyłącznie sztuki plastyczne, odbył się Festiwal Pieśni Chóralnej. A stało się to na wernisażu malarstwa Janusza Macieja Kochanowskiego, któremu z okazji 75. rocznicy urodzin odśpiewano okolicznościowe pieśni toastowe. Wśród licznego grona chórzystów wyróżniał się wysokogórski tenor Aleksandra Dętkosia, liryczny mezzosopran Cecylii Janeczek-Matuszewskiej i głęboki alt (o blusowym zabarwieniu) Elżbiety Kantorek.

Dobre strony emigracji
Z powodu remontu starego gmachu „Starej ochronki” przy Pl. Kościeleckichdyr. WOKiS Maciej Puto i jego ludzie przebywają na przymusowym uchodźctwie. Miejscem ich czasowego zesłania jest ul. Zamojskiego. Czy jest to dobre miejsce? W okresie sierpniowych upałów wśród WOKiS-owców przeważał pogląd, że jest lepsze – bo z Zamojskiego jest, bądź co bądź, bliżej do nadbałtyckich plaż – niż z Pl. Kościeleckich.

6 czerwca 2013 roku, w Galerii Autorskiej Jana Kaji i Jacka Solińskiego, odbyło się 700. zdarzenie artystyczne. W czasie spotkania „Aniołowie teologów”, Jacek Soliński zaprezentował kilkanaście nowych obrazów z wizerunkami aniołów. Autorami tekstów, towarzyszących tym przedstawieniom, i równocześnie odbiorcami malarskich dedykacji, tym razem byli ważni, a często zaprzyjaźnieni z artystą, kapłani. Osobisty i refleksyjny ton ich wypowiedzi, mających zazwyczaj formę wiersza, niekiedy pogłębionego rozważania teologicznego, podkreślony jeszcze został poprzez interpretację Mieczysława Franaszka. Angelologiczne treści, w łączności z obrazami, działającymi intensywnością barw i światła, wprowadziły uczestników spotkania w atmosferę medytacji i tajemnicy.

Nie ma chyba wątpliwości o czym pisać zapraszając Bydgoszczan na wrześniowe koncerty. Wrzesień to od ponad pół wieku Bydgoski Festiwal Muzyczny, który użycza niektórych koncertów Toruniowi i innym miastom regionu. Od wielu lat marzy mi się, by ten nasz festiwal znalazł formułę wyróżniającą go pośród licznych krajowych imprez tego typu. Na przykład każdego roku jeden temat i zaproszenie do współpracy opery, teatru, któregoś kina, muzeum, a nawet księgarń. Ożyłoby dzięki temu miasto, a i zainteresowanie poza regionem byłoby większe. Ot, jednego roku, rycerz z La Manchy (W muzyce to nie tylko Richard Strauss, Georg Philipp Telemann, Jules Massenet, Leon Minkus, ale i Mitchell Leigh, Moniuszko, czy Noskowski; by nie wspomnieć o twórcach wszystkich innych sztuk pięknych, które ta postać wymyślona przez Cervantesa zainspirowała, łącznie z reżyserami filmowymi, choćby Pabstem, albo Kozincewem). Tematy można by nie tylko wytrząsać z rękawa, ale i wybierać w ten sposób, by mieściły się w – zawsze dla przedsięwzięć kulturalnych za małym – budżecie... Tak przy okazji jeszcze mała sesja popularnonaukowa dla zainteresowanych… Marzenie jest zapewne i ze względów finansowych i organizacyjnych bardzo trudne, ale przecież nie tak znowu nierealne… Może kiedyś ktoś je zrealizuje…

Spotkanie organizacyjne/próba.

Rocznica Bydgoskiego Kongresu Kultury jest równie dobrym czasem podsumowania dotychczasowych działań jak każdy inny termin. Zwyczajowo jednak jest to termin idealny, a skoro tak, przypomnijmy sobie tamten czas.

Kongres odbył się w dniach 28-30 września; podczas trzech dni w Bydgoszczy odbyło się kilka sesji wykładowych, kilkadziesiąt spotkań roboczych w tzw. stolikach, kilkadziesiąt wydarzeń artystycznych. Nawet jeżeli sam kongres mógłby ktoś uznać za wydarzenie nieistotne, jego organizacja (koordynacja wszystkich wydarzeń, logistyka całego przedsięwzięcia – nazwy te brzmią abstrakcyjnie, ale trzeba sobie uświadomić, że za każdym wydarzeniem stała praca wielu osób, ich zaangażowanie, ich poświęcenie) była sukcesem. 

– Puk, puk. Tu Kultura

 |  Monika Cerowska/Bogna Maciejewska

Od wielu lat bydgoskich studentów oskarża się o współudział w zbrodni nikłego uczestnictwa w wydarzeniach kulturalnych, szczególnie tych ambitnych, wymagających skupienia i wyższych kompetencji kulturowych. Często też zwraca się uwagę na uwiąd życia studenckiego. Kultura studencka na świecie jest niezwykle ważnym elementem życia kulturalnego w ogóle, a kampusy uniwersyteckie były wylęgarnią wspaniałych trendów w kulturze alternatywnej. Tymczasem w Bydgoszczy, która – gdy idzie o ilość szkół wyższych i ilość studentów – jest dużym ośrodkiem akademickim, niewiele się dzieje. Dlaczego? Próbowały to dla nas sprawdzić dwie studentki polonistyki. Przeprowadziły wśród swoich kolegów z roku ankietę, której podsumowanie prezentujemy. Pamiętajmy, że pisały to studentki o studentach na podstawie rozmów, które przeprowadziły. Tekst dzięki temu ma walor szczerej wstępnej diagnozy problemu.

Recytacja, czyli sztuka głosowej interpretacji tekstu, to znakomity trening pamięci, wyobraźni i wrażliwości, a także okazja do obcowania z pięknem języka polskiego i literatury. Rozkwit ruchu recytatorskiego przypada na XIX wiek, kiedy nurt ten sprawdzał się jako nośnik idei patriotycznych. Dziś, dzięki takim wydarzeniom jak Ogólnopolski Konkurs Recytatorski, recytacja cieszy się ogromną popularnością przede wszystkim jako forma artystyczna. Zrodziła ona takie zjawiska jak poezja śpiewana i teatr jednego aktora.

Organizatorem finału rejonowego OKR dla regionu bydgoskiego jest Wojewódzki Ośrodek Kultury i Sztuki „Stara Ochronka” w Bydgoszczy, a etapu wojewódzkiego – Wojewódzki Ośrodek Animacji Kultury w Toruniu.

Tematem spotkania będą zmiany w ustawie o organizowaniu i prowadzeniu działalności kulturalnej.

Wykładowca: Jan Branicki – radca prawny, MKiDN.

Celem szkolenia będzie przekazanie słuchaczom wiedzy o rozwiązaniach przyjętych w znowelizowanej ustawie, uzasadnieniu ich wprowadzenia, problemach związanych z wejściem w życie, pierwszych interpretacjach, w tym szczególnie związanych z systemem zatrudniania i wynagradzania dyrektora i pracowników instytucji kultury.

Szkolenie jest adresowane do dyrektorów, księgowych, kadrowców i innych pracowników bibliotek, muzeów, domów lub ośrodków kultury, galerii, teatru, filharmonii.

Drugi z wykładów marcowej konferencji Menedżer kultury 21. będzie obejmował zagadnienia z zakresu protokołu dyplomatycznego i etykiety.

Kontakt i zgłoszenia: koordynator projektu Jacek Herzberg, tel. 52 585 15 05, mail:  Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć.

Kino Orzeł - logo200p

Jesteś tutaj: Działy Kultura