Spotkanie poetyckie z Wojciechem Banachem pt. „Rozdania”

18:00, czwartek, 19 kwietnia 2012
Wojciech Banach Wojciech Banach fot. D. Nowacki

Wojciech Banach, ur. 1953, poeta, ko­lek­cjo­ner. Ukończył Aka­de­mię Techniczno-Rolniczą w Byd­gosz­czy. W la­tach 70. był człon­kiem gru­py fak­tu po­etyc­kie­go Par­kan. W 1976 de­biu­to­wał jako po­eta w Fak­tach. Wydał tomiki po­etyc­kie: Chwi­lo­wy obraz świa­ta (1977), Pole ra­że­nia (1978), Slalom (1980), Sy­mul­ta­na (1981), Czarna skrzyn­ka (1991), Było nas kil­ku (1997), Skrzyżowanie (1998), Punkty wspólne (2000), Wybór wierszy (2004), Odgrodzony przez przypadki (2008), Nie tylko aniołowie (2009), Mężczyzna z sąsiedniej klatki (2010) oraz albumy Czas od­na­le­zio­ny, Bydgoszcz na daw­nej pocz­tów­ce 1894-1945 (2001) i Nad Starym Bydgoskim Kanałem (2007). Jest prezesem bydgoskiego oddziału Sto­wa­rzy­sze­nia Pisarzy Pol­skich.


Bohater Banacha „słów używa niechętnie”, że sparafrazuję fragment jednego z wierszy. Ale – choć przywoływany jest tu Przyboś – nie wynika ta oszczędność z awangardowego nakazu: „najmniej słów”. Poeta pragnie ocalić ich wartość w świecie inflacji słów, w którym niewiele albo zgoła nic one nie znaczą. Wartość słów – jak ją zmierzyć? Tym, czemu służą. Jeśli prawdzie, warto się o nie troskać. Bo poeta jeśli już musi mówić, to musi „mówić/ co prawda”.

Jarosław Jakubowski


Wojciech Banach jest dla mnie poetą… zdrowego rozumu, osobą obdarzoną czujnym okiem, krytyczną inteligencją, mądra empatią. Jest to poeta, który solidnie przepracował tradycję Nowej Fali i Nowej Prywatności, ale też sumiennie odrobił lekcję Herberta i Różewicza. Konsekwencje tego są takie, że dopracował się wiersza, który cechuje rzeczowość, konkretność, precyzja, a zarazem artykulacyjna pojemność, pozwalająca skutecznie i wiarygodnie zapisywać wielopostaciowość i wielogłosowość świata.

Grzegorz Kociuba


No tak, można by powiedzieć, że dobry poeta z wiekiem czyni swoje teksty coraz bardziej jasnymi, obierając je z nadmiaru słów i ciężaru metafor (jak uczynił to wiele lat temu w swoich dwóch ostatnich zbiorach wierszy Jarosław Iwaszkiewicz), w których nie ma już lingwistycznej ekwilibrystyki ani tym bardziej genialnej zręczności stylistów.

Krzysztof Szymoniak


Pierwsze rozdanie
Kiedy rozdawano wiarę
przechodziłem szczepienia
plaster na zaczerwienionym ramieniu
miał chronić mnie przed złem

Kiedy rozdawano nadzieję
sądziłem że siostra Felicja jest kobietą
a kiedy będę duży – już
każdy dostanie według potrzeb

Kiedy rozdawano miłość
rodzice robili jak zwykle bilans
poznałem na huśtawce blondynkę
budowaliśmy zamki z piasku


Kino Orzeł - logo200p

Jesteś tutaj: Start