Bydgoski insynuator kulturalny: Mało odpowiedzialny organ Zdzisława Prussa (166)

Zdzisław Pruss Zdzisław Pruss

Wysokie „c” zza kulis

XXV Bydgoski Festiwal Operowy spełnił, jak na jubilata przystało, ocze­kiwania tak miejscowej publiczności, jak i zagranicznych artystów. Ci ostatni chwalili sobie – co dyr. M. Figas z satysfakcją podkreślał – zaplecze techniczne bydgoskiej sceny, potrafiące sprostać najwymyślniejszym pomysłom inscenizacyjnym zaproszonych na festiwal spektakli. Symbolicznym ukoronowaniem tej maestrii było to, że zespół techniczny naszej opery poradził sobie, rzec można, śpiewająco z samym... Herculesem – i to w na­der wymagającym, bo niemieckim, wcieleniu.


Płonne nadzieje?

W otwartym na sztukę Domu Polskim zagościły wiersze patriotyczne. W tym szczytnym dziele czczenia 100-1ecia niepodległości bydgoskich poetów wspierał przybyły z Torunia senior pomorskich poetów Jerzy Lesław Ordan. Czy świadczy to o ociepleniu bydgosko-toruńskich relacji? Sceptycy twierdzą, że to tylko zjawisko efemeryczne, niekontrolowany poryw lekko­myślnego poety, który żywi jeszcze płonne nadzieje, że Kopernik z Łucz­niczką chociażby na poetyckiej niwie mogą się dogadać.

 

Kto by przy-puszcza-ł

Jolanta Baziak drążąca w księdze „Baziaki. Pokolenia” dzieje swego rodu udowodniła, że bujnie rozgałęzione drzewo genealogiczne może, na skutek rozległej penetracji, rozrosnąć się w istną puszczę. I trzeba przyznać, że p. Jola lepiej sobie poradziła z ową Puszczą Baziakową niż minister Szyszko z Puszczą Białowieską.

 

Wielka mała literka

W trakcie imprezy w Klubie Nauczyciela śpiewająca w ekipie estradowej Jurka Paterskiego p. Iwona Drozdowska dokonała niebywałego odkrycia. Otóż poprzez zamianę jednej literki „b” na literką „p” odebrała przebojowi Hanki Ordonówny walor romantyczności, zastępując go brzemieniem destrukcyjności! Publiczność przyjęła tę zmianę z pełną i radosną akceptacją, gorąco oklaskując zniewalający swoją humorystyczną urodą refren „Miłość ci wszystko… wypaczy”.

 

Akcje w górę

Z okazji 90-lecia urodzin Jerzego Sulimy-Kamińskiego trwa nad Brdą swo­ista Sulimiada. W jej ramach ułożono na Wyspie Młyńskiej dedykowany autorowi „Mostu Królowej Jadwigi” dywan kwiatowy. W związku z tym już teraz pojawiły się pogłoski, że na 100-1ecie urodzin Sulimy możemy spodziewać się… dywanu latającego! Byłoby to tym bardziej umotywowane, że p. Jerzy był entuzjastą lotnictwa, no i – co najważniejsze – uprawiał literaturę wysokich lotów.


 

Lusterko wsteczne /-25/

Ćwierć wieku temu (czerwiec 1993)

  • Na scenie Opery Nova oklaskiwano słynny musical „My Fair Lady” w reżyserii Andrzeja M. Marczewskiego i choreografii Jerzego Wojtkowiaka.
  • Trzema koncertami nadzwyczajnymi uczczono na estradzie FP 70-lecie urodzin Andrzeja Szwalbego. Udział w nich wzięli m.in. dyrygenci: Antoni Wit, Marek Pijarowski i Włodzimierz Szymański, oraz pianiści: Jerzy Godziszewski i Piotr Paleczny.
  • Dla miłośników muzyki jazzowej spotkania z Jackiem Pelcem i Januszem Muniakiem przygotował Miejski Ośrodek Kultury.
  • W ramach dorocznej „Szwederiady” wystąpiła m.in. Barbara Kalinowska, zespół Babsztyl i Orkiestra Promenadowa FP.
  • Awangardowy poeta Krzysztof Soliński na przypisywane mu skłonności do nadmiernych udziwnień i lingwistycznych eksperymentów odpowie­dział: „Polegam na banalnej prawdzie, że dziwne jest piękne”.

 

Działy:
BIK

BIK

Tego autora

Powiązane artykuły (wg działów)