Przemysł metalowy w Bydgoszczy

Industrializacja od lat 40. XIX wieku silnie oddziaływała na rozwój Bydgoszczy i ówczesnych gmin podmiejskich. Już w czasach przedrozbiorowych była ona ośrodkiem produkcji rzemieślniczej oraz handlu. W latach 1772–1920, pod pruskim zaborem, przemysł oraz handel rozwijały się stopniowo, przechodząc okresy prosperity i zahamowania wzrostu ekonomicznego. Pierwsze fabryki zaczęły powstawać wraz z końcem XVIII wieku. Były wśród nich: młyny, garbarnia, odlewnia żelaza, farbiarnia oraz fabryka tekstylna Johanna Carla Schuncka. 

W XIX stuleciu proces zmian w produkcji fabrycznej stymulowały: mechanizacja, wykorzystanie napędu parowego, rozbudowa zakładów przechodzących od wytwórczości wieloprofilowej do produkcji o wąskiej specjalizacji i wypływający z tego wzrost gospodarczy. W Bydgoszczy warunki dla takiego stanu rzeczy stworzyły: włączenie miasta do sieci kolejowej (1851), jego położenie na szlaku wodnym i rozwój rolnictwa. Sami fabrykanci stawiali na jakość i nowoczesność, na rozwój przejawiający się w tworzeniu nowych i rozbudowie oraz modernizacji starych zakładów. Branżą, która w szczególny sposób zapisała się w lokalnych dziejach, był przemysł metalowo-maszynowy. Obraz tej istotnej dla Bydgoszczy gałęzi przemysłu tworzą dzieje licznych warsztatów i fabryk. Warto zatem przywołać niektóre z nich, zwłaszcza że większość dawno zaprzestała działalności i popadła w zapomnienie.

Początki…

Na wstępie wypada wspomnieć utworzone równolegle z uruchomieniem linii kolejowej Główne Warsztaty Naprawcze Kolei Wschodniej. W 4. ćwierci XIX wieku zatrudniały one około 1000 osób i do 1920 roku były jednymi z największych zakładów tego typu na terenie państwa pruskiego. Później przekształcane działały nieprzerwanie w dwudziestoleciu międzywojennym i po 1945 rok, aż na ich bazie wyrosło nowe przedsiębiorstwo.

Z tym że początki przemysłu metalowego oraz maszynowego ukierunkowanego przede wszystkim na produkcję sprzętu dla rolnictwa sięgają 1839 roku. Wówczas to właściciel papierni na Czyżkówku Carl Gottlieb Braun junior sprzedał nieruchomość na Wilczaku wraz z papiernią, którą od roku 1802 prowadził jego ojciec. Zapobiegliwy fabrykant w kontrakcie sprzedaży zawarł klauzulę zakazującą nowemu właścicielowi kontynuowania produkcji papieru. Parcelę przy obecnej ulicy Nakielskiej 53 nabył za 3500 talarów mechanik i budowniczy maszyn Johann Gerhard Plagemann. Zainicjował on rozwój przemysłu narzędziowego, uruchamiając pierwszą bydgoską odlewnię żelaza z zakładem budowy maszyn. Następnie w tym miejscu swoje fabryki maszyn z odlewniami żelaza prowadzili Julian Geschkat, Juliusz Szmidt, a później Carl Blumwe, który posiadał założony w 1865 roku warsztat budowy i naprawy maszyn rolniczych mieszczący się na zapleczu posesji przy ulicy Jagiellońskiej 12. Blumwe nabył parcelę w roku 1878 i rozbudował fabrykę, ukierunkowując jej produkcję na maszyny do obróbki drewna. Obecnie dawną tradycję kontynuuje Fabryka Obrabiarek do Drewna. Z budynków zachowanych przy ulicy Nakielskiej wyróżniają się neogotycka elewacja hali fabrycznej z końca XIX wieku oraz neobarokowa willa mieszkalno-administracyjna z 1892 roku, niegdyś poprzedzona zieleńcem z fontanną. Z willą sąsiaduje budynek biurowy z połowy XIX wieku o konstrukcji szkieletowej, z unikatową elewacją licowaną łupkiem z motywem skrzyżowanych młotów. Fabryka Blumwego produkowała renomowane obrabiarki, które docierały m.in. do Nadrenii i Westfalii, a nawet do odległych Chin. W latach 30. XX wieku zakład zwyciężył w zawodach zorganizowanych w Berlinie na najszybsze przystosowanie samobieżnego traka tartacznego do pracy w warunkach polowych, a produkowany od 1936 roku trak Gigantic, z uwagi na niespotykaną w świecie konstrukcję i wydajność, nie miał sobie równych.

Fabryka kapitana Kämmerera

W latach 40. XIX wieku powstały odlewnia żelaza i fabryka maszyn kapitana Ernsta Kämmerera (ul. Grunwaldzka 1–11), które na bydgoskiej wystawie narzędzi rolniczych w 1853 roku otrzymały główną nagrodę za siewnik uniwersalny. Później stanowiły one własność kupca Alberta Wiesego. W latach 60. XIX wieku fabryką kierował inżynier Carl Gause, który w 1867 roku uruchomił własną odlewnię z zakładem produkcji maszyn. Mimo dobrej koniunktury, firma ta, specjalizująca się w różnego typu pompach i sikawkach pożarowych, zakończyła działalność na początku lat 90. XIX wieku.

Rok 1846 zapisał się w dziejach bydgoskiej industrializacji istotnym wydarzeniem, jakim było uruchomienie w Młynach Królewskich pierwszej w Bydgoszczy maszyny parowej. W tym samym roku Friedrich Eberhardt przy ulicy Świętej Trójcy założył Odlewnię Żelaza i Fabrykę Maszyn, która jako pierwsza w Bydgoszczy rozpoczęła produkcję maszyn parowych, chętnie nabywanych przez lokalnych przedsiębiorców. Oferta firmy obejmowała m.in. lokomobile, urządzenia dla destylarni, maszyny dla cegielni, konstrukcje żelazne i małe jednostki pływające. Po 1945 roku kontynuowała działalność jako Spomasz.

Pilniki i… zapalniki

Bydgoska Fabryka Narzędzi, znana później jako fabryka pilników i narzędzi, należąca do spółki Granobs i Kozłowski, a jeszcze później jako firma Grakona Onufrego Gertnera i Spółki, rozpoczęła działalność w 1852 roku. Pierwotnie zakład wytwarzał magle ręczne, a następnie zajmował się regeneracją pilników. Fabryka dostarczała też kotły parowe, lokomotywy wąskotorowe, maszyny i akcesoria okrętowe. Na początku XX stulecia podjęła produkcję nowych pilników, od precyzyjnych dla zegarmistrzów po masywne ździeraki. W latach międzywojennych była to największa wytwórnia pilników w kraju, wielokrotnie nagradzana, np. w 1927 roku zdobyła grand prix na wystawie w Paryżu. Natomiast w latach II wojny światowej produkcję rozszerzono o asortyment dla wojska, m.in. wytwarzano zapalniki do min przeciwczołgowych, przeciwpiechotnych i pocisków armatnich, a zatrudnienie dochodziło do 1000 osób. Po wojnie zakład kontynuował działalność jako Befana.

Następnie warto przypomnieć firmę braci Teodora i Adolfa Wulffów, którzy na terenie u zbiegu ulic Dworcowej i Królowej Jadwigi w 1864 roku uruchomili stocznię i fabrykę konstrukcji stalowych. W następnym roku zbudowano w stoczni statek rzeczny parowy o napędzie łańcuchowym „Germania”, przeznaczony do holowania barek i tratw. Powstawały tu pogłębiarki, a w 1870 roku przygotowano konstrukcję stalowego mostu na Brdzie w Bydgoszczy (poprzednika obecnego mostu Bernardyńskiego), zrealizowanego według projektu wybitnego konstruktora Johanna Wilhelma Schwedlera. Według projektów tego samego autora fabryka wykonała ponadto w latach 1870–1873 dwa mosty spinające brzegi Starej Odry we Wrocławiu (nieistniejące). Spółka przestała istnieć zapewne w roku 1879. Czasy jej prosperity przypomina reprezentacyjny dom frontowy przy ulicy Dworcowej 65, wybudowany przez Wulffów w latach 1871–1873, oraz położony w głębi parceli stary, ceglany budynek fabryczny.

Do Persji i Hondurasu

Silną pozycję na rynkach zagranicznych zajmowały powstałe w 1868 roku zakłady Hermanna Löhnerta, po 1945 znane jako Zakłady Budowy Maszyn Zremb-Makrum, specjalizujące się w produkcji maszyn dla cementowni. Tu skonstruowano, opatentowano i wytwarzano m.in. młyny kulkowe stosowane do produkcji cementu portlandzkiego oraz do mielenia kwarcu, złota i srebra. I tak np. spośród 351 sztuk wyprodukowanych w latach 1887–1890: 35 trafiło do Austro-Węgier, 3 do Persji, 43 do państw skandynawskich, 12 do Holandii, Belgii i Anglii, 10 do Francji, 3 do Włoch, 7 do Szwajcarii, 15 do Chile i 2 do Hondurasu.

W tym samym czasie co poprzednik swój warsztat ślusarski, przekształcony później w Fabrykę Sygnałów Kolejowych, uruchomił na Okolu, przy ulicy Grunwaldzkiej 32, Carl Fiebrandt. Przedsiębiorstwo to – jedyne w swoim rodzaju – było bezkonkurencyjne w zakresie urządzeń do zabezpieczania ruchu pociągów, z których szereg zostało skonstruowanych i opatentowanych przez Fiebrandta. Wąski profil produkcji i duże zapotrzebowanie ze strony kolei na tego typu urządzenia zapewniły fabryce stabilną egzystencję, której spadkobiercą stały się Bydgoskie Zakłady Elektro-Mechaniczne Belma. W 1932 roku fabryka zatrudniała 500 robotników i 70 osób personelu technicznego i administracji.

Kolejny zakład również powstał w roku 1868. Była to Odlewnia Metali i Żelaza, Fabryka Armatur Carla Reschkego, a następnie kolejno Paula i Jerzego Pozorskich. Ta nieduża firma funkcjonowała przy ulicy Śniadeckich 54. Zakres jej produkcji obejmował m.in. wykonywanie odlewów metalowych, żeliwnych oraz z brązu. Wyrabiano tu koła pasowe i zębate, łożyska, różne części do maszyn, panewki, pręty i armatury.

Dla rzeźni i bekoniarni

Mistrz ślusarski Wilhelm Schenk w 1876 roku otworzył ślusarnię artystyczno-budowlaną z wytwórnią wag, którą później przejął Edward Dąbrowski. W latach 30. XX wieku produkowała ona: wagi osobowe, stołowe, towarowe wagonowe, wozowe, dla rzeźni i bekoniarni, dla cukrowni, magazynowe oraz dziesiętne.

W 1879 roku Leopold Zobel, w wynajętym lokalu, wraz z dwoma pracownikami otworzył warsztat naprawy maszyn m.in. do szycia. W następnym roku podjął produkcję maglownic. Bardzo szybko z małego warsztatu wyrosła duża Fabryka Maszyn i Kotłów Parowych, od 1885 roku funkcjonująca na własnej nieruchomości przy ulicy Doktora Karola Marcinkowskiego 8. Powstawały tutaj kotły parowe, parowce, lokomotywy i wagony dla kolejki wąskotorowej i różne inne maszyny.

Dwa lata później Hermann Clauß uruchomił Zakład Budowy Maszyn, który w związku z zapotrzebowaniem na wagi, podobnie jak wspomniana firma Schenka, wyspecjalizował się w produkcji rozmaitych ich rodzajów: domowych, sklepowych i przemysłowych.

Na początku lat 80. XIX wieku powstały Fabryka Maszyn i Odlewnia Żelaza Heinricha Krausego, których specjalnością były pompy i urządzenia dla cegielni. Produkowano tutaj także lampy gazowe oświetlające bydgoskie ulice i pierwsze młyny kulowe. W 1923 roku Krause opuścił Bydgoszcz, a firmę przejął Polak, inżynier Antoni Neubauer. Prowadził on dobrze prosperujące fabrykę maszyn, odlewnię i kotlarnię oraz warsztaty budowy maszyn, w których zatrudniał 40 robotników. Jednak w połowie lat 30. XX wieku przedsiębiorstwo zakończyło działalność.

Kowalstwo artystyczne

Kolejną zasługującą na uwagę fabrykę maszyn otworzył w 1884 roku Samuel Zimmer. Wśród jego wyrobów nie miały sobie równych taśmowe podajniki słomy do młockarń oraz pompy kuchenne jego konstrukcji, umożliwiające dostarczanie wody bezpośrednio do mieszkań pozbawionych dostępu do wodociągu. Doskonale rozwijająca się firma z czasem przeprowadziła się z ulicy Jagiellońskiej na Toruńską.

W 1885 roku na narożnej parceli u zbiegu ulic Zduny 20 i Sienkiewicza 12 powstał jeden z najbardziej znaczących warsztatów świadczących usługi w zakresie ślusarstwa budowlanego i kowalstwa artystycznego. Zakład mistrza Hermanna Böttchera wykonał m.in. balustrady klatki schodowej i balkonów dla hotelu Pod Orłem przy ulicy Gdańskiej.
Natomiast z branżą spożywczą związała swój rozwój utworzona w 1896 roku Bydgoska Fabryka Maszyn Rzeźniczych Maksymiliana Zimmermanna. Już nazwa firmy zdradza profil produkcji ukierunkowanej na maszyny i urządzenia niezbędne w rzeźniach i warsztatach rzeźnickich. Do 1933 roku zakład działał przy ulicy Jagiellońskiej 50, a następnie został przeniesiony na Fordońską 88.

Podnośniki, przenośniki…

Dwa lata później przy ulicy Nakielskiej 129 rozpoczęła działalność Bydgoska Fabryka Maszyn, która wyspecjalizowała się w maszynach i urządzeniach dla przemysłu cukrowniczego, sprzedawanych zwłaszcza do Niemiec, jak też do Rosji, Austro-Węgier, Francji, Włoch i Ameryki Północnej. W latach 30. XX wieku zakład zatrudniał 180 robotników, 12 osób personelu technicznego i 10 urzędników, a jego asortyment obejmował maszyny i urządzenia dla cementowni, cukrowni, zakładów ceramicznych i chemicznych, urządzenia transportowe, wyposażenie kotłowni, konstrukcje żelazne: mosty, schody, zbiorniki żelazne oraz urządzenia przenośne: dźwigi do napędu elektrycznego i ręcznego, obrotowe, przesuwne, ścienne, żurawie mostowe, podnośniki, przenośniki oraz urządzenia portowe.

Innym wysoko wyspecjalizowanym zakładem była działająca od 1899 roku Fabryka Pieców i Maszyn Piekarskich Franciszek Witte & Michał Radziński. W latach 30. XX wieku jej przedstawicielstwa znajdowały się w Gdańsku, Poznaniu i Warszawie. Po 1945 roku fabryka nadal wytwarzała piece piekarskie i cukiernicze wszystkich typów i wielkości, maszyny piekarskie i cukiernicze oraz wszelkie przybory dla piekarń i pracowni cukierniczych.

W 1908 roku panowie Nowak i Goc otworzyli warsztat mechaniczny przy ulicy Doktora Emila Warmińskiego, w którym wytwarzali maszyny rzeźnickie. Kiedy Franciszek Goc wystąpił ze spółki, Fabryka Maszyn Teofila Nowaka nadal działała, dostarczając maszyny i urządzenia dla zakładów chemicznych oraz cukrowni. W ofercie posiadała elewatory, filtry do powietrza, konstrukcje żelazne, kotły do centralnego ogrzewania, suszarnie, wentylatory, aparaty do czyszczenia i zmiękczania wody, dźwigi towarowe i wiele innych urządzeń. Rozrastająca się fabryka od 1928 roku mieściła się przy ulicy Hetmana Jana Karola Chodkiewicza 17. Po roku 1945, w wyniku zmian w profilu produkcji, stała się znaną Fabryką Automatów Tokarskich FATO, którą zlikwidowano w 2006 roku.

Pierwsza polska maszyna do pisania!

Jedyną w swoim rodzaju była Wytwórnia Maszyn do Pisania Władysława Paciorkiewicza, uruchomiona w 1921 roku przy dzisiejszej ulicy Dolina 24. Jej właściciel zasłynął jako konstruktor pierwszej polskiej maszyny do pisania Iskra. Cztery lata po śmierci wynalazcy pierwsza partia maszyn opuściła taśmę produkcyjną.

W tym samym roku została założona Wielkopolska Fabryka Wyrobów Metalowych Fema Towarzystwo Akcyjne. Była ona dostawcą zamków meblowych, zamków patentowych, zawiasów, listew metalowych do schodów, bezpieczników zamkowych, zawiasów taśmowych oraz automatycznych samozamykaczy do drzwi. Mieściła się przy ulicy Doktora Emila Warmińskiego. O dobrej sytuacji zakładu świadczy posiadanie przedstawicielstw w Gdańsku, Będzinie, Łodzi i Poznaniu oraz dywidenda w latach 1927–1936 utrzymująca się na poziomie 5–10%.
Kolejna fabryka mieściła się przy ulicy Śląskiej 15 i podobnie jak dwie wcześniejsze powstała w 1921 roku. Była to Metalowa Fabryka Masowej Produkcji Prodmetal. Jej twórcą i właścicielem był inżynier Aleksander Krzywiec, a następnie wdowa po nim Helena Krzywcowa. Przedsiębiorstwo obejmowało odlewnię metali, fabrykę wyrobów metalowych i pilników, aparatów gazowych oraz warsztat mechaniczny. Natomiast na zakres produkcji składały się: odlewy i wyroby z brązu, mosiądzu, tombaku, aluminium, żelaza, stali, ebonitu i bakelitu, urządzenia dla cukrowni, tartaków, cegielni, gorzelni, sieci tramwajowych i elektrycznych, części parowozowe, wagonowe (armatura i okucia), samochodowe i samolotowe, pilniki ślusarskie i tartaczne, aparaty gazowe do oświetlania, kuchnie gazowe. Fabryka ta wykorzystywała napęd elektryczny (silnik elektryczny ok. 100 HP) i w latach 30. XX wieku zatrudniała 142 robotników i 29 urzędników.

Wspomniany wcześniej jako współwłaściciel warsztatu mechanicznego Franciszek Goc uruchomił w 1924 roku przy ulicy Jagiellońskiej 37 Fabrykę Maszyn Rzeźnickich i Szlifierskich, która podobnie jak zakład Zimmermanna dostarczała sprzęty niezbędne w zakładach rzeźnickich.

Przybory telefoniczne i telegraficzne

Po blisko 90 latach od powstania fabryki Plagemanna, w 1927 roku założone zostały Zakłady i Warsztaty Precyzyjno-Mechaniczne i Optyczne Stanisław Krzymień i Zofia Paszke, które to bydgoski przemysł metalowo-maszynowy wprowadzały w nowe dziedziny produkcji. Firma funkcjonująca przy ulicy Bolesława Chrobrego wytwarzała m.in. instrumenty geodezyjne, aparaty i przybory telefoniczne i telegraficzne, aparaty i części do maszyn dla potrzeb kolejnictwa, sygnalizację przeciwpożarową oraz części do grzejników elektrycznych. Po II wojnie światowej przedsiębiorstwo zapadło w pamięć jako Zakłady Teleelektroniczne Telkom-Telfa. Fabryka ta zdaje się ostatnią z branży metalowo-maszynowej powstałą przed 1939 rokiem o szczególnym znaczeniu dla lokalnej industrializacji.

Przywołane firmy ukazują, jak silną pozycję w strukturze gospodarczej Bydgoszczy zajmował przemysł metalowo-maszynowy reprezentowany przez szereg innych zakładów.

Kino Orzeł - logo200p

Jesteś tutaj: Wydania Czerwiec 2018 Przemysł metalowy w Bydgoszczy