POŻEGNANIE: Paweł Leoniec (1921–2017)

Paweł Leoniec (1921-2017) Paweł Leoniec (1921-2017)

Wybitni artyści śpiewacy, do jakich niewątpliwie należał Paweł Leoniec, którzy tworzyli żywą historię bydgoskiej sceny operowej, nie mogą być pomijani obecnie, jak i w przyszłości. Niezwykle ciekawa i skomplikowana była droga edukacyjno-zawodowa znakomitego bydgoskiego tenora.

Zaraz po wojnie pracował w randze porucznika w Głównej Komendzie Wojska Polskiego w Szczecinie, a zaczęło się od przypadkowego zaśpiewania mocnym, pięknym głosem Sto lat…

Najpierw Średnia Szkoła Muzyczna w Szczecinie oraz skuteczne konsultacje wokalne u znakomitego dramatycznego śpiewaka Opery Poznańskiej profesora Kazimierza Czarneckiego. Przeniesiony do rezerwy w stopniu kapitana z powodzeniem rozpoczyna karierę artysty śpiewaka. Wyprowadza się ze Szczecina do Lublina, by w roku 1956 zadebiutować w Operetce Lubelskiej w następujących operetkach: Swobodny wiatr I. Dunajewskiego i Rose Marie R. Frimla w roli Jima. Po trzech latach nieobecności wraca do Szczecina, gdzie staje się solistą nowo powstałego Teatru Muzycznego.

 

Ambicją tenora jest jednak śpiewać w operze, toteż nadarzyła się okazja, że Bydgoska Opera i Operetka poszukiwała tenora. Dostał więc Paweł angaż i mieszkanie. Jego artystyczny los i życiowa przystań zostały ostatecznie przesądzone, a marzenia artysty się spełniły. Paweł Leoniec był śpiewakiem o dramatycznym, mocnym, przepięknym głosie. Dlatego jego kreacje wokalno-aktorskie jako Radames w Aidzie Verdiego, Canio w Pajacach Leoncavalla czy też Jose w Carmen Bizeta zyskały najwyższe uznanie melomanów i recenzentów. Teresa Grabowska tak pisze: „Podczas gdy chronicznie cierpimy na brak bohaterskich tenorów, w Bydgoszczy na scenie stanął nieznany dotąd szerzej śpiewak – Paweł Leoniec i najtrudniejszą, bo zaraz na wstępie umieszczoną przez kompozytora arię Boska Aido zaśpiewał lepiej, niż daje się ją na ogół usłyszeć w Teatrze Wielkim w Warszawie”. Niektórzy krytycy muzyczni nazywali Pawła Leońca tenorem „moniuszkowskim”. Jego Jontek w Moniuszkowskiej Halce oceniony został jako najlepszy w Polsce, a recenzent Józef Kański komplementował: „Paweł Leoniec, obdarzony potężnym, bohaterskim głosem tenorowym, jest to niewątpliwie świetny nabytek bydgoskiej sceny. Stefan w Strasznym dworze S. Moniuszki to wyjątkowa kreacja; Arią z kurantem porwał publiczność bydgoską”. Śpiewał także za granicą Pinkertona w operze Madame Butterfly Pucciniego w rumuńskim Timisoarze oraz w czeskich Budziejowicach.

Na Zachodzie nie występował, bo takie były wówczas czasy. Ciekawe, że nie przepadał zbytnio za operetką, a jeżeli miał już występować, to traktował ją raczej odprężająco. Paweł jako wybitny śpiewak operowy był wszędzie podziwiany, zapraszany i ceniony, a jako kolega – niezwykle lubiany i szanowany w środowisku operowym.

Paweł Leoniec po prostu był tenorem bydgoskim. Żył 96 lat.

Piotr Trella
prezes Stowarzyszenia
Klub Środowisk Twórczych w Bydgoszczy

Więcej z tym numerze: Idzie luty, podkuj odtwarzacz »

Kino Orzeł - logo200p

Jesteś tutaj: Wydania Luty 2018 POŻEGNANIE: Paweł Leoniec (1921–2017)