BYDGOSZCZ W WARSZTACIE, cz. 5: Otwarta Pracownia Sitodruku i Galeria Ładne Rzeczy

Fot. Maciej Wiśniewski Fot. Maciej Wiśniewski

Otwarta Pracownia Sitodruku to miejsce, w którym rzemiosło łączy się z artystycznym myśleniem i działalnością edukacyjną. Miejsce, którego w naszym mieście do tej pory bardzo brakowało.

– Z wykształcenia jestem plastykiem. Zawsze wiedziałam, że chcę pracować w tym zawodzie. Zaczynałam malując ściany. To była wspólna inicjatywa – moja i kolegi – a po jakimś czasie dołączyła do nas jeszcze koleżanka Magda. Dostawaliśmy najróżniejsze zlecenia: pokoje w prywatnych domach, przedszkola i elewacje budynków – wspomina Kasia Kowalczyk z Otwartej Pracowni Sitodruku. – W tej pracy nie do końca pasowało mi jednak to, że realizuję cudze wizje. Nie zawsze też zgadzałam się z gustem klientów, którzy zamawiali na przykład księżniczki Disneya.

Siedzimy z Kasią w jej pracowni przy ulicy Niedźwiedziej. Za oknami ciemny, listopadowy wieczór, a w ciepłym i jasnym wnętrzu – Ładne Rzeczy. Tak nazywa działający przy Pracowni sklep, w którym moja rozmówczyni sprzedaje rękodzieło swoje i innych, przede wszystkim lokalnych, twórców. – Zaczęło się od pomysłu, na który wpadłyśmy razem z Magdą – opowiada Kasia. – Po dość frustrującym epizodzie z malowaniem ścian, a potem projektowaniem ulotek czy banerów, postanowiłyśmy zrobić coś swojego. Coś, nad czym miałybyśmy pełną kontrolę i czemu mogłybyśmy poświęcić się bez poczucia, że robimy nie to, co chcemy robić.
Tak powstała marka Nuka. Płócienne torby, koszulki i poduszki z własnymi rysunkami dziewczyny sprzedawały m.in. na pchlich targach w Mózgu. Mimo nie najniższych cen (Kasia i Magda musiały zlecać druk podwykonawcom), Nuka przypadła do gustu bywalcom. Do tego stopnia, że do poprowadzenia sklepu zaprosił je Szymon Muszyński z Kamienicy 12. – Szymon wynajął nam pomieszczenie na preferencyjnych zasadach – mówi Kasia. – Dzięki temu mogłyśmy sprzedawać tylko to, co naprawdę czujemy, a nie to, co się najlepiej sprzedaje.

Dziewczyny trafiły w dziesiątkę, bo stworzony przez nie Bydgoski Handmade Room, w którym poza ich pracami dostępne były też dzieła innych rzemieślników, bydgoszczanie szybko pokochali. Zresztą nie tylko oni, bo do sklepu w Kamienicy 12 zaglądali też goście z innych miast, a nawet krajów. – Największe oblężenie przeżywałyśmy podczas Camerimage. Niektórzy goście po prostu wchodzili i pokazywali: to, to, to, i to. A potem wychodzili z naręczem gadżetów – opowiada Kasia.

Dysponując lokalem, dziewczyny postanowiły, że skompletują sprzęt do sitodruku i same zaczną drukować swoje projekty. W ten sposób Nuka zmieniła się w Otwartą Pracownię Sitodruku. Otwarta – bo poza realizacją własnych pomysłów pozwala każdemu powielić dowolny projekt, a także uczy bydgoszczan, czym jest sitodruk i jak wykorzystać jego możliwości. W międzyczasie w Pracowni Kasia została sama, a siedzibę z kamienicy przy Poznańskiej przeniosła w miejsce, w którym właśnie rozmawiamy.

*

Oferta Ładnych Rzeczy to dziś przede wszystkim to, co wymyśliła, narysowała i wydrukowała Kasia. Rozglądam się po niewielkim pomieszczeniu i szybko zauważam, że ma kilka swoich ulubionych motywów. Półki zapełniają tu gadżety z rysunkami owadów i roślin. Wyglądają, jakby ilustracje z jakichś starych, pięknie wydanych atlasów przenieść na tkaninę lub ceramiczne kubki. Widać też, że Kasię inspiruje nasze miasto. Jej sklep to miejsce idealne, by kupić oryginalną pamiątkę z Bydgoszczy – magnes na lodówkę z wieżą ciśnień lub torbę ze spichrzami.

Bydgoszcz bywa także tematem przewodnim organizowanych przez Kasię warsztatów. Na początku października uczestnicy pod opieką przewodniczki-botaniczki wybrali się na spacer po Wyspie Młyńskiej, by zbierać rośliny, a następnie je zasuszyć. Kolejnym etapem tych botaniczno-introligatorskich warsztatów było wykonanie zielników, z których powstał jeden, zbiorczy Zielnik Bydgoski, prezentujący florę centrum naszego miasta. Wydawnictwo już w grudniu trafi do rąk bydgoszczan.

Inny zrealizowany w ostatnich miesiącach projekt to Kolorowanki Bydgoskie. Do udziału w nim Kasia zaprosiła najmłodszych mieszkańców naszego miasta, którzy stworzyli konturowe rysunki przedstawiające charakterystyczne miejsca Bydgoszczy. To już druga edycja tych warsztatów. W ubiegłym roku mali rysownicy skoncentrowali się na symbolach naszego miasta. Efektem były kolorowanki przedstawiające m.in. Łuczniczkę, Operę Nova i wieżę ciśnień. Tematem przewodnim tegorocznych warsztatów był zaś Szlak Wody, Przemysłu i Rzemiosła wraz z Kanałem Bydgoskim, Muzeum Mydła i Brudu czy Muzeum Wodociągów. Wydane Kolorowanki Bydgoskie znaleźć można w Centrum Informacji Turystycznej i w Muzeum Mydła.

*

Co będzie dalej? Kasia kreśli plany przede wszystkim na najbliższą przyszłość. Grudzień w Otwartej Pracowni Sitodruku upłynie pod znakiem kolejnych warsztatów. Jeszcze w listopadzie w swoje progi przyjmie ona kreatywne mamy, babcie i ciocie, które techniką druku na drewnie wykonają kalendarze adwentowe dla swoich pociech. Szóstego grudnia odbędą się zaś mikołajkowe warsztaty dla dzieci, które wykonają pamiątkowe nadruki na poduszki, wykorzystując technikę sitodruku.

Rok zwieńczą warsztaty dla dorosłych, na które Kasia zaprasza 10 grudnia wszystkich szukających oryginalnego, spersonalizowanego prezentu pod choinkę. Podczas nich uczestnicy dowiedzą się, jak techniką sitodruku nanieść dowolny wzór na poduszki, koszulki czy torby. A efektami swojej pracy będą mogli obdarować najbliższych.

Działy:

Kino Orzeł - logo200p

Jesteś tutaj: Wydania Grudzień 2017 BYDGOSZCZ W WARSZTACIE, cz. 5: Otwarta Pracownia Sitodruku i Galeria Ładne Rzeczy