Ziarnka prawdy

Henryk Majcherek Henryk Majcherek

Henryk Majcherek jest aktorem, przede wszystkim teatralnym. Od dawna pracuje i mieszka z rodziną w Krakowie. Ale pochodzi z Bydgoszczy. Jako kilkuletnie dziecko, wraz z rodzeństwem i rodzicami, mieszkał w niemieckiej kamienicy przy ulicy Nowogrodzkiej na Okolu. Zawierucha wojenna i jej konsekwencje rzucały rodzinę Majcherków w różne miejsca. Dzieciństwo i wczesną młodość, z przerwami, spędził jednak tutaj. W okresie 1967–1971 oraz 1976–1978 Majcherek występował w Teatrze Polskim. W 1978 roku był organizatorem pierwszej edycji corocznych Spotkań Laureatów Ogólnopolskich Festiwali Małych Form Teatralnych, które kontynuowane były i wzbogacane przez następne lata. Bydgoszcz jest dla niego ważna. Pielęgnuje zawiązane tu niegdyś relacje rodzinne i przyjacielskie. Nawiązuje nowe znajomości. Od kilku lat utrzymuje aktywny kontakt ze środowiskiem literackim. Jego wiersze, krótkie prozy i listy w różnych okolicznościach wybrzmiewają na spotkaniach w Galerii Autorskiej Jana Kaji i Jacka Solińskiego. A w jego tomikach wierszy oraz na autorskich wystawach plastycznych nagle odnajdujemy czarno-białe pejzaże Szwederowa, które jest najstarszą dzielnicą Bydgoszczy, czy też niedalekie Janikowo.

Najważniejsze w swoim dorobku kreacje Majcherek stworzył na scenie, mając bezpośredni kontakt z widzem. Pracował m.in. w Łodzi, Toruniu, Koszalinie, Bydgoszczy, Szczecinie, Krakowie, Elblągu i Wrocławiu. Szczęśliwie grał i spełniał się przez 40 lat w szeroko pojętej teatralnej klasyce, o której tak naprawdę marzy każdy aktor. W jego emploi znajdziemy więc postacie z kilku dramatów Shakespeare’a. Są tu obecni bohaterowie Moliera i Bogusławskiego, Schillera, Puszkina, Mickiewicza i Krasińskiego, Fredry, Gogola i Wyspiańskiego, Żeromskiego, Wilda oraz Bułhakowa, Szaniawskiego, Giraudoux, Gombrowicza, Brechta, Różewicza i Mrożka. Majcherek współpracował ze znakomitymi reżyserami. Byli to m.in.: Andrzej Wajda, Jerzy Jarocki, Laco Adamik, Zygmunt Hübner, Kazimierz Kutz, Krystian Lupa i Tadeusz Bradecki. Współtworzyli oni historię polskiego teatru współczesnego, realizując bardzo znaczące, a niekiedy wielkie przedstawienia. Na ich podstawie zaistniały później wyjątkowe, przełomowe wręcz filmy i przedstawienia telewizyjne, w których czasem ponownie, ale w innej konwencji artystycznej, pojawiał się Henryk Majcherek. Tak było w przypadku Z biegiem lat, z biegiem dni, a także Do piachu. Artysta ma na swoim koncie ponad 130 ról teatralnych i około 30 ról w Teatrze Telewizji oraz filmie. Dla prawdziwego aktora każda rola jest ważna, czy jest to Rotmistrz w Damach i huzarach Fredry, czy też prezes związku filatelistów w Dekalogu X Krzysztofa Kieślowskiego.

Kreacja postaci jest zadaniem, stwarza nową artystyczną możliwość, a czasem nawet staje się wyzwaniem. Wiadomo, że inne środki wyrazu właściwe są dla sceny, a zupełnie inne, oszczędniejsze, dla filmu. Szczególnym wyczuciem trzeba wykazać się w formie pośredniej, jaką jest Teatr Telewizji. Ot, na przykład rola Churchilla w dokumencie pt. Sensacje XX wieku Bogusława Wołoszańskiego. Henryk Majcherek uważany jest za bardzo dobrego aktora, który potrafi zaistnieć nawet w epizodzie. Warto tu jeszcze wspomnieć, że jest on autorem felietonów, scenariuszy filmowych i małych form dramatycznych. A w latach 1958–1993, z przerwami, pisał Dziennik, w którym życie osobiste przeplata się z teatrem i wydarzeniami historycznymi. Majcherek był dyrektorem naczelnym Teatru w Elblągu w latach 1990–1991. W wielu miejscach w Polsce, pracując w teatrach, spontanicznie, z właściwą dla siebie pomysłowością i energią, angażował się w animowanie życia kulturalnego.

Majcherek zajmuje się również rysunkiem i malarstwem akwarelowym. Swoje prace zaprezentował już kilkadziesiąt razy podczas ekspozycji indywidualnych i zbiorowych. Sprawnie i z wdziękiem posługuje się ołówkiem, a w technice tuszu – piórkiem i pędzelkiem. Jego akwarele zachowują jasność i lekkość, charakterystyczną dla tej techniki. Interesują go głównie pejzaż i dawna architektura. Cykl akwarel i rysunków o takiej właśnie tematyce złożył się na swoisty portret zabytkowego Kurdwanowa – jednej z najstarszych dzielnic Krakowa, w której artysta od dawna zamieszkuje. Prace, przedstawione najpierw na wystawie, wydane zostały następnie w formie niewielkiego albumu i zaopatrzone w autorski, ciekawy i zabarwiony sentymentem komentarz. Wobec wartkiego nurtu czasu, który ciągle przynosi nam zmiany, akwarele te mają obecnie wartość dokumentu. Są świadectwem bezpowrotnie utraconej już przeszłości miasta.

Henryk Majcherek jest również poetą. Choć, prawdę mówiąc, nie sądzę, aby sam siebie tak określał. Miano to, niewątpliwie dla niego pochlebne, przyjmuje z nieco ironicznym uśmiechem, poprzestając na stwierdzeniu, że jedynie pisze wiersze. Zapamiętałam jego debiutancki tomik Moje niefotogeniczne wiersze, wydany w 2011 roku. Autor dotykał tam współczesnej polityki i spraw społecznych. Ale przede wszystkim wracał do burzliwych wspomnień z młodości. I toczył rozmyślania nad sensem życia. Syntetycznie charakteryzował postacie aktorów na tle przedstawień teatralnych oraz kadrował poszczególne sceny, które w ten sposób zyskiwały rangę symbolu. Szczególnym bohaterem dalekiego planu był tu Kraków, czyli miasto historyczne, piękne i jedyne na świecie. Tylko w nim można było przeżyć takie zachwycenie, rozpacz i odczuć rześki chłód poranka. Poprzez tematykę, styl i atmosferę niektórych utworów wracałam myślą do skamandrytów. Widziałam młodopolskie pejzaże jak z pasteli Wyspiańskiego.

Wkwietniu 2017 roku otrzymałam kolejny, piąty już w dorobku poetyckim Majcherka, tomik Ziarnka ślepej kury. Zawiera on wszystkie wypracowane przez lata zalety jego poetyckiego warsztatu. Jest w tych wierszach literacki skrót z rzeczywistości, sytuacji i postaci. Dystans, ironia i gorzki dowcip. Powstały utwory pisane z dalekiej perspektywy. Właśnie – z perspektywy. Sądzę, że ten poetycki zbiór jest bardzo autobiograficzny, ponieważ wyjątkowo wewnętrzny. Szczery, choć umiejętnie powściągnięty w emocjach. A więc prawdziwy. Głęboki poprzez wagę, dojrzałość i różnorodność przemyśleń. Charakteryzują go spokój, nasycenie treścią i mądry smutek. Również pewien rodzaj odwagi. Zawiera rys filozoficzny.

Tak, są rzeczy niewyrażalne. Narrator szanuje ten fakt, ale równocześnie, krok po kroku, dochodzi do ich nazwania. To rozpoznanie staje się przekonujące, bo odmierzone przez czas. W atmosferze namysłu i tłumionego bólu. Narastającej świadomości. Warto zauważyć, że nie tylko wiersze odtwarzają ten proces, ale także ich układ w książce. Ziarnka ślepej kury budują więc trudną drogę do siebie samego, którą autor chce przejść. Decyzja ta łączy w sobie odwagę z nawykiem do autoanalizy. Są to cechy twórcy. Odwaga narasta proporcjonalnie do zagłębiania się w sobie. Wynikająca stąd siła i życiowa mądrość, zamknięta w utworach, płynie więc z jego osobowości. Wnikaniu w siebie towarzyszy zmysł obserwacji świata i otoczenia.

Rzeczywistość, którą opisuje autor wierszy, składa się z dwóch przestrzeni. Dalszej i bliższej. Świat zewnętrzny jest coraz bardziej obcy, bo oszalały i nieludzki. Wewnętrzny skupia w sobie przeszłość, teraźniejszość i… wyobrażenie o przyszłości. Bo przyszłość jest i również podlega analizie. To mglista, ale przejmująca wizja istnienia poza ciałem, czasem i przestrzenią. Marzenie o wolności i wędrówce. Do świata wewnętrznego przylega najbliższe otoczenie. Jest ono dość bezpieczne, przyjacielskie, a nawet ciepłe. Są w nim dobrzy ludzie, miejsca i przedmioty. Tu rytualnie spełnia się każdy kolejny dzień, ożywają jasne wspomnienia, a nawet rodzą się nowe nadzieje.

Tak, poeta znajduje się na pewnym etapie życia, który ma wymiar uniwersalny, ale przecież każdy z nas musi go oswoić, poznać i zrozumieć indywidualnie. Jest to czas szczególnych porządków i rozliczeń. Kolejna próba określenia siebie i znalezienia dla siebie miejsca. Kolejna – bo życie jest zmienne i dynamiczne. I jest to próba najważniejsza. Narrator chce, aby była ona jak najbardziej prawdziwa. Dlatego w jej opisie zważa na nieliczne słowa, także na ich układ i wydźwięk. Powściąga słowa tak jak własne emocje. Stara się zachować dystans, właściwy dla człowieka bardzo dojrzałego, który rzeczywistość przetwarza przez bogate życiowe doświadczenie i swoją artystyczną osobowość.

Wiersze te charakteryzuje świadomość formy. Swoboda i precyzja języka. A także niebanalne metafory: „Przepadły wszystkie cele i nadzieje –/ wytrwale zbierane na poboczach dróg/ wiodących z dnia na dzień znikąd donikąd” (Koda); „Przycinając kurtyny grzywek/ odsłania śmiałe sceny twarzy” (Fryzjer); „Dopóki jeszcze chodzisz, po prostu,/ spokojnie wyjdź z siebie i ruszaj w drogę.” (Odchodzenie); „Tu, na skraju ziemi,/ dowiem się wreszcie/ gdzie jest moje miejsce./ Czy też jestem z gliny –/ jak każdy wypalony pustak?” (Popielec). Niektóre utwory, które opisują kosmos i żywioły natury, stanowią udana próbę intelektualnego okiełznania wizji z czystej wyobraźni. Przepowiadają koniec planety, odnosząc się do jej gwałtownych narodzin. Są tu też rozmyślania eschatologiczne. I opisy widoku z okna. Także dobre i proste chwile codzienności, które bronią sensu życia. I przypowieści biblijne o mądrości i głupocie oraz winnej latorośli, ukryte w wielości zdarzeń. Mamy tu więc do czynienia z egzystencją widzianą wielowymiarowo, gdzie poetyckiej formie służą różnorodnie i delikatnie zaznaczone inspiracje.

A co jest tym tytułowym i przysłowiowym ziarnkiem ślepej kury, za którą – z pewną dozą dowcipu i goryczy – ukrywa się autor wierszy? Wydaje się, że to świadomość. Jest ona trudnym darem, który dostrzeżony, przyjęty i rozwijany prowadzi daleko w głąb własnego człowieczeństwa. Ona nas określa, jednostkową niepowtarzalność drogi, losu oraz wrażliwości, dzięki której odbieramy i interpretujemy rzeczywistość. Świadomość siebie, cierpienia i przemijania wszystkiego, czego tylko dotkną nasze oczy i pamięć. Czy ten fakt może nie być bolesny? Jak więc w tej sytuacji istnieć w poczuciu sensu, zachowując choćby ślad wewnętrznej, a nie jedynie pozornej pogody ducha? Jak funkcjonować w codzienności, której przestrzeń się kurczy ze względu na nasze ograniczenia? Jak żyć, gdy już wiadomo, podobnie jak w filmie Andrzeja Barańskiego, że pozostało zaledwie parę osób i mały czas? Jak przenikliwie opisać rzeczywistość, gdy w chorych oczach jest coraz mniej ostrości widzenia? Poeta nie odpowiada na te pytania. Nawet nie ma takiego zamiaru. Po prostu inteligentnie, a czasem przewrotnie pisze o tym, co jest. Ile trzeba mieć w sobie siły, aby dostrzegać małe, wątłe, ale jednak ciągle dziejące się dobro, które równocześnie utrzymuje nas przy życiu? Z pewną niejasną nadzieją na jego kontynuację w Nieznanym.

A więc – szczególna siła wypływająca ze świadomości. A może jednak siła istniejąca pomimo tej wiedzy, opartej na twardych faktach i zaprawionej odrobiną rozpaczy? Jakiś prześwit. Jedno jest pewne. Ta poezja jest przejawem mocnej wewnętrznej energii i potrzeby, aby żyć i pisać. Istnieć wyraziście i twórczo. Prowadzić dialog z czytelnikiem – jak wcześniej z widzem, stojąc na scenie. Cel, jaki stawia sobie Henryk Majcherek, to sprowadzić analizę rzeczywistości do trafnej poetyckiej syntezy, aby zawrzeć w niej choćby kilka ziarnek prawdy. I przekazać ją z przymrużeniem oka. A raczej z właściwym sobie, szczególnym błyskiem w oku.


 

I. Wybrane role teatralne

William Shakespeare, „Sen nocy letniej” • postać: Egeusz • reżyseria: Emil Chaberski • premiera: 19 XI 1960, Teatr Powszechny w Łodzi | Oscar Wilde, „Brat marnotrawny” • postać: Chasuble • reżyseria: Maria Kaniewska • premiera: 17 II 1961, Teatr Powszechny w Łodzi | Jerzy Broszkiewicz, „Skandal w Hellbergu” • postać: Rudi Hagen • reżyseria: Hugon Moryciński • premiera: 13 IV 1962, Teatr im. Wilama Horzycy w Toruniu | William Shakespeare, „Wesołe kumoszki z Windsoru” • postać: Bardolf • reżyseria: Maria D’Alphonse • premiera: 1 X 1962, Teatr im. Wilama Horzycy w Toruniu | Aleksander Fredro, „Śluby panieńskie” • postać: Albin • premiera: Teatr im. Wilama Horzycy w Toruniu | Jean Giraudoux, „Sodoma i Gomora” • postać: Samson • reżyseria: Lech Komarnicki • premiera: 7 V 1965, Bałtycki Teatr Dramatyczny im. Juliusza Słowackiego w Koszalinie i Słupsku | Bertolt Brecht, „Opera za trzy grosze” • postać: Macheath zwany Mackie Majcher • reżyseria: Lech Komarnicki • premiera: 5 V 1966, Bałtycki Teatr Dramatyczny im. Juliusza Słowackiego w Koszalinie i Słupsku | Sławomir Mrożek, „Tango” • postać: Edek • reżyseria: Noemi Korsan-Ekert • premiera: 11 II 1967, Bałtycki Teatr Dramatyczny im. Juliusza Słowackiego w Koszalinie i Słupsku | Wojciech Bogusławski, „Cud mniemany, czyli Krakowiacy i Górale” • postać: Morgal • reżyseria: Zygmunt Wojdan • premiera: 18 X 1968, Teatr Polski w Bydgoszczy | William Shakespeare, „Miarka za miarkę” • postać: Lucjo • reżyseria: Zygmunt Wojdan • premiera: 25 X 1969, Teatr Polski w Bydgoszczy | Michaił Bułhakow, „Dni Turbinów” • postać: Aleksander Studziński • reżyseria: Zygmunt Wojdan • premiera: 28 II 1970, Teatr Polski w Bydgoszczy | Jerzy Szaniawski, „Żeglarz” • postać: Przewodniczący • reżyseria: Hugon Moryciński • premiera: 3 IV 1971, Teatr Polski w Bydgoszczy | Aleksander Fredro, „Damy i huzary” • postać: Rotmistrz • reżyseria: Jacek Gruca • premiera: 17 VI 1971, Teatr Polski w Bydgoszczy | Konstanty Treniew, „Lubow Jarowaja” • postać: Kutow • reżyseria: Piotr Monastyrski • premiera: 15 XII 1972, Teatry Dramatyczne (Teatr Współczesny) w Szczecinie | Sławomir Mrożek, „Rzeźnia” • postać: Paganini (Rzeźnik) • reżyseria: Józef Gruda • premiera: 9 IX 1976, Teatr Dramatyczny w Elblągu | Michel de Ghelderode, „Czerwona magia” • postać: Kawaler Armador • reżyseria: Zbigniew Wróbel • premiera: 19 III 1977, Teatr Polski w Bydgoszczy | Molière, „Świętoszek” • postać: Kleant • reżyseria: Jan Błeszyński • premiera: 13 V 1978, Teatr Polski w Bydgoszczy | Stefan Żeromski, „Sen o Bezgrzesznej” • postać: 1. Michaił Rodzianko, 2. Przewodniczący Sądu, 3. Strażnik • reżyseria: Jerzy Jarocki • premiera: 21 I 1979, Stary Teatr im. Heleny Modrzejewskiej w Krakowie | Jan Paweł Gawlik, „Egzamin” • postać: Naczelnik • reżyseria: Edward Lubaszenko • premiera: 20 III 1979, Stary Teatr im. Heleny Modrzejewskiej w Krakowie | Mikołaj Gogol, „Rewizor” • postać: Osip • reżyseria: Jerzy Jarocki • premiera: 28 XI 1980, Stary Teatr im. Heleny Modrzejewskiej w Krakowie | Stanisław Wyspiański, „Powrót Odysa” • postać: Arnajos • reżyseria: Krystian Lupa • premiera: 1 VI 1981, Stary Teatr im. Heleny Modrzejewskiej w Krakowie | Friedrich Schiller, „Don Carlos infant Hiszpanii” • postać: Książę Medina Sidonia • reżyseria: Laco Adamik • premiera: 13 IX 1984, Stary Teatr im. Heleny Modrzejewskiej w Krakowie | Krystian Lupa, „Miasto snu” • postać: Doktor Lampenbogen • reżyseria: Krystian Lupa • premiera: 25 V 1985, Stary Teatr im. Heleny Modrzejewskiej w Krakowie | Adolf Nowaczyński, „Wiosna Narodów w Cichym Zakątku” • postać: Bochenek • reżyseria: Tadeusz Bradecki • premiera: 7 II 1987, Stary Teatr im. Heleny Modrzejewskiej w Krakowie | Aleksander Fredro, „Zemsta” • postać: Cześnik Maciej Raptusiewicz • reżyseria: Andrzej Walden • premiera: 15 XI 1990, Teatr Dramatyczny w Elblągu | Wojciech Bogusławski, „Cud mniemany, czyli Krakowiacy i Górale” • postać: Bartłomiej • reżyseria: Ewa Kołogórska • premiera: 25 X 1992, Teatr Dramatyczny w Elblągu | Adam Mickiewicz, „Pan Tadeusz” • postać: Podkomorzy • reżyseria: Józef Jasielski • premiera: 1 V 1993, Teatr Dramatyczny w Elblągu | Tadeusz Różewicz, „Kartoteka” • postać: Wujek • reżyseria: Jan Różewicz • premiera: 20 VI 1993, Teatr Dramatyczny w Elblągu | Witold Gombrowicz, „Kosmos” • postać: Leon • reżyseria: Paweł Miśkiewicz • premiera: 18 XI 1999, Wrocławski Teatr Współczesny im. Edmunda Wiercińskiego we Wrocławiu | Wolfgang Borchert, „Pod drzwiami” • postać: Stary człowiek, w którego nikt już nie wierzy • reżyseria: Paweł Szkotak • premiera: 15 IV 2000, Wrocławski Teatr Współczesny im. Edmunda Wiercińskiego we Wrocławiu

 

II. Wybrane role w teatrze telewizji

Aleksander Puszkin, „Borys Godunow” • postać: Szczełkałow • reżyseria: Laco Adamik • premiera: 16 II 1981 | Zygmunt Krasiński, „Nie-Boska komedia” • postać: Książę • reżyseria: Zygmunt Hübner • premiera: 11 X 1982 | Franciszek Ziejka, „Polski listopad” • postać: A. Kakowski • reżyseria: Stanisław Zajączkowski • premiera: 14 XI 1983 | Witold Gombrowicz, „Ferdydurke” • postać: Lokaj Franciszek • reżyseria: Maciej Wojtyszko • premiera: 24 III 1986 | Tadeusz Różewicz, „Do piachu” • postać: Sfinks • reżyseria: Kazimierz Kutz • premiera: 24 IX 1990 | „Ostatni z Jagiellonów” • udział w częściach: 2, 3 • postać: Mikołaj Rej • reżyseria: Laco Adamik • rok produkcji: 1989

 

III. Wybrane role filmowe i telewizyjne

„Z biegiem lat, z biegiem dni” Serial fabularny • udział w odcinkach: 1. „Kraków 1874”, 2, „Kraków 1886”, 3. „Kraków 1898”, 7. „Kraków 1907” • reżyseria: Andrzej Wajda • rok produkcji: 1980 | „Dekalog” Serial fabularny • udział w odcinku: „Dekalog, Dziesięć” • postać: prezes filatelistów • reżyseria: Krzysztof Kieślowski • rok produkcji: 1988 | „Sensacje XX wieku” Inscenizowany dokument historyczny • udział w odcinkach: 3 odcinki w latach 1999–2002 • postać: Winston Churchill • autor: Bogusław Wołoszański | „Generał polskich nadziei…(Władysław Anders 1892–1970)” Film dokumentalny, fabularyzowany • postać: Winston Churchill • reżyseria: Hanna Kramarczuk • rok produkcji: 2007

 

IV. Tomy wierszy

„Moje niefotogeniczne wiersze”, redakcja (współpraca): Małgorzata Grajewska, wstęp: Zdzisław Pruss, Kraków 2011, ISBN 978-83-61516-92-7 | „Kłębek”, redakcja i posłowie: Beata Anna Symołon, Kraków 2013, ISBN 978-83-7490-615-9 | „Płoty, mury i kamienie”, redakcja: Beata Anna Symołon, wstęp: Hanna Blaschke, Kraków 2015, ISBN 978-83-7490-796-5 | „Ścinki”, redakcja: Beata Anna Symołon, wstęp: „Kilka uwag o…” Krzysztof Derdowski, Kraków 2016, ISBN 978-83-7490-904-4 | „Ziarnka ślepej kury”, redakcja i posłowie: Beata Anna Symołon, Kraków 2017, ISBN 978-83-7490-970-9.

 

V. Album malarski

„Wokół Kurdwanowa, czyli osiedlowa opowieść prehistoryczna”, redakcja (współpraca): Małgorzata Grajewska, teksty: Henryk Majcherek, Beata Anna Symołon, Melania Tutak, Kraków 2010, ISBN 978-83-61516-66-8.

Działy:

Kino Orzeł - logo200p

Jesteś tutaj: Start