Piękny umysł swojej epoki

Hanna Trubicka, "Kultura to Ty. Filozofia kultury Józefa Wittlina", wyd. „Poznańskie Studia Polonistyczne”, Poznań 2017 Hanna Trubicka, "Kultura to Ty. Filozofia kultury Józefa Wittlina", wyd. „Poznańskie Studia Polonistyczne”, Poznań 2017

Z bydgoszczanką, dr nauk humanistycznych w zakresie literaturoznawstwa Hanną Trubicką, autorką wydanej niedawno monografii Kultura to Ty. Filozofia kultury Józefa Wittlina, rozmawia Emilia Walczak.


Pamiętasz dzień, w którym poznałaś postać Józefa Wittlina? Opowiedz, proszę, o tym.
Profesor Maria Jakitowicz z Zakładu Folklorystyki i Literatury Polskiej UMK w Toruniu opowiadała pięknie o wierszach i powieści Wittlina na wykładach z historii literatury XX wieku i była tak dobra, że umieściła Sól ziemi na liście lektur obowiązujących na egzamin. Przeczytałam powieść, która trafiła do mnie już od pierwszych słów.

I tym tak Cię urzekł, że postanowiłaś spędzić z nim kilka lat swojego życia, pisząc doktorat mu poświęcony?
Sam pomysł na doktorat wziął się z moich zainteresowań kulturoznawczych, a dokładniej z fascynacji polskim kulturoznawstwem, które jest właściwie filozofią kultury – a w każdym razie wyrasta z tradycji filozofii kultury. Zarówno Stanisław Pietraszko, twórca kulturoznawstwa we Wrocławiu, jak i Jerzy Kmita, który mniej więcej w tym samym czasie stworzył silny ośrodek kulturoznawczy w Poznaniu, tak właśnie postrzegali kulturoznawstwo – jako wiedzę o kulturze jako pewnej całości, będącej efektem ludzkich zdolności wartościo- i sensotwórczych. Tak się składa, że mamy te zdolności i czegokolwiek się dotkniemy, cokolwiek robimy, chcemy zamieniać to w pewną wartość, czyli coś abstrakcyjnego, i nadajemy naszej działalności sens, czyli właściwie filozofujemy. Gotując obiad, chcemy, żeby był smaczny – a nie tylko nas odżywiał. Rozmawiając z kimś, chcemy nawiązać porozumienie – a nie tylko wymieniać informacje. Grając w gry zespołowe, chcemy zawiązać lub zacieśnić więzi między nami i innymi uczestnikami gry – a nie tylko zdobywać punkty. Idąc na spacer, chcemy zebrać myśli, coś zaplanować i się nad czymś zastanowić, a nie tylko wdychać pierwiastek O2. Itd., itd. Sztuka i inne materialne i duchowe wytwory ludzkiej działalności, takie jak nauka, religia, prawo, zwyczaje i obyczaje, zasady moralne itp. są najbardziej namacalnymi przejawami tej ludzkiej cechy, o której właśnie powiedziałam, i dlatego znaleźliśmy dla nich wszystkich jeden zbiorczy termin – „kultura”. I właśnie tą kulturą – jej całością i jej fragmentami – fascynujemy się my, jej badacze – kulturoznawcy, antropologowie, etnografowie, literaturoznawcy, filmoznawcy, religioznawcy, socjologowie kultury, filozofowie itd. I badamy ją – znów: we fragmentach i w całości, zależnie, kto jakie badania prowadzi i jaką metodologię przyjmuje.

No dobrze. Ale co z tym Wittlinem?…
Tak się składa, że o kulturze tak rozumianej myślą też często pisarze i artyści – a nie tylko naukowcy – zastanawiając się nad jej filozoficznym sensem i opisując, i interpretując jej poszczególne wytwory. I właśnie Wittlin był jednym z tych pisarzy, którzy to robili, tak jak i robiło to wielu innych polskich pisarzy XX wieku – o czym można się przekonać, zaglądając chociażby do dwóch tomów Kulturologii polskiej XX wieku, leksykonu biograficznego przedstawicieli polskiej myśli kulturoznawczej XX wieku pod redakcją Grzegorza Godlewskiego. Niestety, nie ma w nim Wittlina i dlatego całą pracę wydobywczą należało w tym wypadku wykonać całkowicie samodzielnie – jej właśnie efektem jest moja książka.

A czy był to trudny związek? Były momenty, że Józef Wittlin po prostu Cię denerwował?
Wittlin był podobno neurotykiem, ale mi nie nadepnął na piętę. Jego córka wspomina go jako wymagającego, ale też troskliwego, opiekuńczego i mądrego ojca. Może dla mnie też trochę taki był?

Czy autor Soli ziemi wciąż stanowi dla Ciebie punkt odniesienia? Porównujesz z nim nowo poznanych pisarzy/myślicieli, myśląc: „No, Wittlin to to jednak nie jest…”?
Sól ziemi jest arcydziełem – a arcydzieło to coś, czego nie można z niczym porównać. Oczywiście o wielu powieściach można by powiedzieć: „Dobre, ale Sól ziemi to to nie jest”, podobnie jak można by powiedzieć: „Dobre, ale Ferdydurke to to nie jest” lub: „Ziemia obiecana to to nie jest”, itd., itd. Chociaż ja nie robię takich porównań.

Ja robię; mówię: „Ziemia obiecana to to jednak nie jest” (śmiech).
Okej… (śmiech) Z drugiej strony, Wittlin był tylko jednym z wielu pięknych umysłów swojej epoki i jako taki znał też chyba swoje miejsce – był bardzo skromny, znał doskonale i cenił twórczość innych wielkich pisarzy ze swojego pokolenia, a także tych nieco młodszych. Tak też i ja go postrzegam – jako jednego z wielu.

Na koniec powiedz jeszcze, dlaczego, według Ciebie, nasi Czytelnicy również powinni zapoznać się z twórczością Józefa Wittlina? Czy jego myśl posiada jakiś wymiar uniwersalny/ponadczasowy? Od czego powinni zacząć?
Biblioteka „Więzi” wznowiła kilka lat temu zbiór pięknych esejów Wittlina Etapy. Italia – Francja – Jugosławia, wydała też arcyciekawą dla osób zainteresowanych polskim życiem literackim i kulturalnym na emigracji korespondencję pisarza z Tymonem Terleckim (nawiasem mówiąc, w doskonałym opracowaniu Niny Taylor-Terleckiej, która wykonała gigantyczną pracę badawczą i opatrzyła wspomniane wydanie bogatymi w liczne ciekawostki i informacje przypisami, które same w sobie mogłyby służyć jako podstawa interesującej publikacji). Nie tak dawno ukazało się wznowienie Soli ziemi (wyd. Wysoki Zamek), a rok temu wyszła ciekawa publikacja Józef Wittlin – pisarz kulturowego pogranicza w serii Literacki wymiar kultury w wydawnictwie KUL-u, gromadząca naprawdę wartościowe teksty na temat pisarza, napisane przez badaczy zagranicznych czy polonistów takiego formatu jak prof. Łukasz Tischner, bratanek Józefa Tischnera. To wszystko o czymś świadczy – Wittlina po prostu nadal warto czytać, o czym niektórzy doskonale wiedzą. A uniwersalnemu charakterowi jego filozofii kultury poświęcona jest w dużej części moja książka, którą serdecznie polecam – dostępna w Księgarni przy Fredry w Poznaniu i poprzez stronę Księgarni.


Książka Kultura to Ty powstała na podstawie pracy doktorskiej pt. Wizja kultury w prozie Józefa Wittlina obronionej w 2016 roku na UAM w Poznaniu (promotor: prof. Bogumiła Kaniewska), a będącej kontynuacją badań przeprowadzonych na początku lat dwutysięcznych przez zespół badaczy z Instytutu Kultury Polskiej UW (Kulturologia polska XX wieku).


 

Hanna TrubickaHanna Trubicka studiowała na kierunku Międzywydziałowe Indywidualne Studia Humanistyczne na UMK w Toruniu (m.in. filologię polską, filozofię, etnologię), a następnie na Wydziale Filologii Polskiej i Klasycznej UAM w Poznaniu (studia doktoranckie z zakresu literaturoznawstwa). Laureatka Ogólnopolskiego Konkursu im. J.J. Lipskiego za pracę magisterską poświęconą krytyce literackiej Stanisława Barańczaka (promotor: prof. Jerzy Smulski), autorka kilkunastu artykułów naukowych, opublikowanych m.in. w „Pamiętniku Literackim”, „Zagadnieniach Rodzajów Literackich”, „Przeglądzie Religioznawczym”, „Ruchu Literackim”, „Przestrzeniach Teorii”. Pochodzi z Bydgoszczy, mieszka i pracuje w Warszawie.


 

Działy:
BIK

BIK

Kino Orzeł - logo200p

Jesteś tutaj: Wydania Wrzesień 2017 Piękny umysł swojej epoki