Kujawsko-pomorscy menonici

Chrystkowo, chata menonity Chrystkowo, chata menonity Fot. Natalia Nazaruk

Wakacyjny sezon rowerowy od kilku już lat tradycyjnie inauguruję wycieczką z Bydgoszczy do Solca Kujawskiego. Ta przyjemna, malownicza trasa, licząca niespełna 20 kilometrów, wiedzie przez ulicę Toruńską (gdzie po drodze podziwiać możemy m.in. tor regatowy oraz zabytkowy jaz walcowy Czersko Polskie) oraz przez niewielką wieś Otorowo. Nie wszyscy wiedzą – tak jak i ja nie wiedziałam jeszcze kilka lat temu – że ta z pozoru niczym niewyróżniająca się podmiejska wieś może pochwalić się jednym z ciekawszych w okolicy zabytków pomenonickich. Tym razem zabiorę więc moich czytelników na krótką wycieczkę poza Bydgoszcz. Uważam bowiem, że historia menonitów, zwanych także olędrami, nie jest jeszcze szeroko znana mieszkańcom regionu, z pewnością jednak warto ją zgłębić.

 

Uchodźcy religijni

Olędrzy zaczęli przybywać na ziemie polskie w XVI i XVII wieku, osiedlając się głównie na Żuławach, w okolicach Warszawy oraz bardzo licznie w Dolinie Dolnej Wisły. Byli to osadnicy przede wszystkim z Niderlandów i Fryzji, wyznania menonickiego, czyli odłamu protestantyzmu. Uciekali oni ze swojej ojczyzny głównie ze względu na dyskryminację z powodu wyznawanej wiary. Byli to osadnicy cechujący się dużą kulturą rolną i w szybkim tempie – dzięki umiejętności melioracji – znacznie polepszyli jakość gleb na zasiedlanych przez siebie terenach. Warto zaznaczyć, że tym, co przede wszystkim charakteryzowało menonitów, nie była wcale wiara, a raczej sposób organizowania osady i działania wspólnoty, wysokie umiejętności rolne oraz sumienność i pracowitość. Olędrzy na rzecz swojej gminy czy wsi działali solidarnie, jednocześnie nie podlegali oni panu w takim stopniu, jak chłopi pańszczyźniani, a byli ludźmi niemal całkowicie wolnymi. Tym samym zachowali prawo do swojego majątku, religii i przekonań.

Osada w Otorowie

Do powiatu bydgoskiego osadników olęderskich zaczęła sprowadzać niemiecka rodzina Wilde, która zamieszkiwała w XVI wieku właśnie podbydgoskie Otorowo. Tym samym ta niewielka wieś została jedną z pierwszych w powiecie, w której menonici znaleźli nowy dom i zaczęli z sukcesem użytkować tę żyzną, a jednocześnie nie do końca wykorzystywaną ziemię. Wieś dzięki nowym osadnikom rozwijała się dosyć prężnie i już wkrótce Otorowo było jedną z najludniejszych osad w starostwie. Duże szkody odnotowano podczas III Wojny Północnej na początku XVIII wieku, kiedy to stacjonujące w tym rejonie wojska dopuszczały się częstych grabieży i przestępstw na ludności. Mimo tego przez bardzo długi czas większość mieszkańców pozostała w swoich domach. Sytuacja stawała się jednak coraz trudniejsza i liczba zamieszkujących Otorowo rodzin systematycznie malała, aż do dwóch gospodarstw w 1717 roku. Na szczęście już kilka lat później wieś zaczęła się dynamicznie odradzać, a stan taki trwał aż do pierwszego rozbioru Polski w 1772 roku. Od tego momentu liczba gospodarstw olęderskich na ziemiach polskich ponownie zaczęła systematycznie maleć.

Ze względu na swoje pokojowe przekonania menonici nie mogli podporządkować się zaborcy pruskiemu, w efekcie czego wieś Otorowo wkrótce została opuszczona przez wszystkie zamieszkujące ją społeczności olęderskie. Wkrótce tereny te zostały zasiedlone w większości przez rodziny niemieckie. We wsi Otorowo do dzisiaj zachował się w dobrym stanie pomenonicki drewniany spichlerz o konstrukcji zrębowej, tzw. „Czarna Warszawa”. Budynek pełni obecnie funkcję domu mieszkalnego. Warto jednak będąc w Otorowie odnaleźć dom o numerze 20 i na własne oczy zobaczyć ten ciekawy zabytek. Także na ulicy Toruńskiej w Bydgoszczy, tuż przed granicą z Otorowem, uważny turysta zauważy dom typu holenderskiego z charakterystycznymi podcieniami.

Chrystkowo

Chociaż menonici zamieszkiwali wiele wsi i osad w dawnym województwie bydgoskim, to jednak najcenniejsze pamiątki po nich zachowały się we wsi Chrystkowo. Ta malownicza miejscowość znajduje się w niezwykle dogodnym położeniu dla spragnionych historii mieszkańców naszego regionu. Wieś położona jest zaledwie około 15 km od Świecia oraz 40 km od Bydgoszczy. Także bywalcy Festiwalu Smaku w Grucznie przy najbliższej okazji niewątpliwie skorzystają z możliwości odwiedzenia Chrystkowa – wieś ta znajduje się bowiem zaledwie 3 km od nieoficjalnej stolicy smaku w województwie kujawsko-pomorskim.

Historia miejscowości sięga XVII wieku, kiedy to przybyli tutaj olęderscy osadnicy, sprowadzeni w celu zasiedlenia Doliny Dolnej Wisły. Rejony te były szczególnie interesujące dla znających się na roli menonitów – liczne rzeki i pomniejsze strumyki sprawiały, że gleby tutaj były wyjątkowo żyzne, a po umiejętnym uregulowaniu jeszcze bardziej pozwalały kontrolować siły natury. Mimo wszystko należy pamiętać, że domostwa nowych przybyszy lokowane były na terenie zalewowym, w związku z czym ich kształt różnił się od innych z tego regionu. Właśnie w Chrystkowie zachował się doskonały przykład typowej menonickiej chaty, wybudowanej w 1770 roku. Domy te charakteryzowały się podcieniem frontowym, ponad którym znajdował się spichlerz. Ten wsparty na pięciu drewnianych, ozdobnych słupach podcień zwany jest także facjatą. Życie rodziny toczyło się na poddaszu budynku, gdzie łączyły się funkcje mieszkalne z gospodarczymi. Podcienie pełniły szczególną rolę w czasie powodzi. To właśnie dzięki nim udawało się wygospodarować większą przestrzeń na poddaszu, tak więc straty spowodowane żywiołem nie były tak ogromne. Ponadto chałupy budowane były też zwykle na naturalnych lub sztucznie usypanych wzniesieniach, które pozwalały dłużej uchronić gospodarstwo przed niszczącą siłą powodzi, zyskiwano na tak cennym w takich sytuacjach czasie.

Ostatni menonita

Chata w Chrystkowie jest jedną z nielicznych tego typu będących w tak dobrym stanie. Zachowała się tutaj oryginalna stolarka okienna i drzwiowa, oryginalnych jest także wiele desek, podobnie jak i tzw. komin butelkowy. W Chrystkowie zachowały się także specjalne równie pochyłe, po których podczas powodzi wprowadzano zwierzęta na poddasze. We wnętrzu chaty zgromadzone są obecnie różne pamiątki związane z codziennym życiem okolicznych rolników. Zwiedzając tę niezwykłą chatę, warto zwrócić uwagę na dbałość o detale wykończenia, co świadczyć może o wysokich umiejętnościach budowniczego tego domu. Każdy zainteresowany historią i prawdziwymi dziejami menonitów powinien także wysłuchać ciekawych opowieści pana Czesława – tzw. ostatniego menonity, który o dawnych losach mieszkańców wsi potrafi opowiadać w sposób niezwykle interesujący. Pan Czesław jest ostatnią osobą urodzoną w tej zabytkowej chacie oraz był ostatnim jej mieszkańcem, zanim stała się obiektem edukacyjno-turystycznym. Planując wycieczkę do Chrystkowa, warto także zaplanować degustację menonickich przysmaków przyrządzanych według oryginalnych przepisów. Spróbować warto także doskonałych lokalnych powideł i musów.

Res Publica otwarta i tolerancyjna

Poznając ciekawą historię menonitów na ziemiach polskich, warto zwrócić uwagę na niezwykłą tolerancję i otwartość ówczesnego społeczeństw polskiego. Mimo że przybysze wyznawali inną niż Polacy wiarę, przyjmowani byli w sposób niezwykle gościnny i serdeczny, traktowani byli jak pełnoprawni obywatele tych ziem, a nawet pozwalano menonickiej wspólnocie korzystać z lokalnych kościołów. To właśnie polska otwartość i zrozumienie ocaliły w XVII i XVIII wieku prześladowanych na ich rodzimych ziemiach olędrów. Oni z kolei odpłacili się swoimi umiejętnościami w zagospodarowaniu nawet trudnych terenów rolniczych, co dało impuls do rozwoju lokalnego rolnictwa i hodowli. Pozytywne efekty pracy menonickich gospodarzy odczuwane są w kujawsko-pomorskiej wsi do dziś.

 

Kino Orzeł - logo200p

Jesteś tutaj: Wydania Czerwiec 2017 Kujawsko-pomorscy menonici