Na początek...

Michał Tabaczyński Michał Tabaczyński Fot. Dariusz Gackowski

Słowa na luty? Te znane, wyświechtane, operujące ciężkim i tępym jak maczuga rymem (tak, chodzi o powiedzonko ze słowem „buty”) odrzucam od razu. Nie dlatego, żebym nie chciał zapeszać czy odczuwał niechęć do rymowanek – w żadnym razie. Idzie o subtelność, a dokładniej: jej brak. Co w zamian? Ferie, tak, to na pewno, słowo magiczne, słowo z dziecięcego słownika, za którym czai się wspomnienie śniegu, śmiechu, ślizgawki – feerie odcieni skrzącej się w światłach latarni wszędobylskiej bieli! I coś jeszcze? Truchła łysych choinek, ich nagły wysyp na przełomie stycznia i lutego – są ponurą dekoracją tych dni. Taki jest luty: rozciągnięty między zabawą, śmiechem na śniegu, świstem pędu na ślizgawce i martwotą nagich choinek. Dobrze, że to taki krótki miesiąc, bo jak inaczej można by znieść ten rozziew!

Michał Tabaczyński

Michał Tabaczyński

Redaktor naczelny BIK.

Polonista, dziennikarz, slawista, autor kilku książek (Parada równości, Koniec zabawy w pokolenie) i współautor kilku innych (Tekstylia bis, Kultura niezależna w Polsce 1989-2009).

Kino Orzeł - logo200p

Jesteś tutaj: Wydania Luty 2017 Na początek...