Odnotowano...

  • Luty 2017
  • Emilia Walczak, Michał Tabaczyński

Paszporty do wielkiego świata

Z nieskrywaną radością przyjęliśmy informację o Paszportach „Polityki” przyznanych 10 stycznia twórczyniom w pewien sposób powiązanym z Bydgoszczą. W kategorii teatr nagrodzona została w tym roku Anna Smolar, reżyserka m.in. zrealizowanego w TPB Dybuka, jak również pokazywanych u nas w 2015 roku na Festiwalu Prapremier świetnych Aktorów żydowskich. Smolar uhonorowana została „za teatr kameralny i empatyczny, z polotem i humorem podejmujący tematy zepchnięte na margines. Za konsekwentne poszerzanie teatralnego pola oraz chęć i umiejętność dialogowania z każdym odbiorcą”. Warto wspomnieć również o Natalii Fiedorczuk-Cieślak. Chociaż tej Paszport całkiem niespodziewanie przyznano w kategorii literatura, to trzeba przypomnieć, że również we wspomnianego Dybuka miała ona swój wkład – jako autorka muzyki do tegoż spektaklu. Obu paniom serdecznie gratulujemy! (emi)


 

Sałdecka Psycho-killerDwa debiuty, dwoje debiutantów na „S”

W ostatnim czasie dwoje bydgoskich autorów debiutowało w nowych dla siebie rolach. Żeby było jeszcze ciekawiej – autorka i autor zamienili się rolami dotychczas w polu literatury odgrywanymi: on zadebiutował tomem wierszy, ona – powieścią. Wszystko ich więc różni – płeć, wiek, drogi twórcze; łączy tylko pierwsza litera nazwiska.

Karolina Sałdecka-Kielak, Psycho Killer, Bydgoszcz 2016

Poetka z dwoma tomami na koncie (w tym jeden był efektem wygrania Konkursu im. R.M. Rilkego) oraz autorka książki literaturoznawczej (będącej efektem doktoratu) właśnie zadebiutowała powieścią Psycho Killer. Dziwna i dzika to książka, z bohaterką naszych czasów, której biografia jest w istocie symboliczną biografią jej pokolenia; w skład tego życiorysu wchodzi cały katalog generacyjnych problemów, dylematów i utrapień: toksyczne relacje z matką, praca w korporacji, nałogi, depresje, fantazje. Z tego pospólnego banału robi Karolina Sałdecka-Kielak koktajl oryginalny i smakowity. Wygina język opowieści, wykoślawia figury bohaterów, niby nie ma dla nich litości, ale jednak gdzieś w głębi buzuje wiele czułości, groteska miesza się z lirycznością. Czuć, że to proza poetki, czuć po językowej odwadze i skąpej akcji.

 

Siwiec-Instrukcja zabiciaBartłomiej Siwiec, Instrukcja zabicia ptaka, Nowa Ruda 2016

Bartłomiej Siwiec konsekwentnie ogranicza formę swoich utworów: zaczął od obszernej powieści, później napisał minipowieść, następnie zbiór opowiadań, a po nim zbiór prozatorskich miniatur. Teraz przyszedł czas na wiersze. Co ciekawe, ograniczenie objętości nie zmienia zasadniczo ani środków wyrazu, ani tematów – jest Siwiec konsekwentny, ewentualnie: przewidywalny. Taki kierunek twórczej ewolucji jest niezwykle rzadki, bo normą jest przejście od wierszy do prozy, tym bardziej ciekawe, co będzie dalej. Czyżby aforyzmy? A po nich: czyżby milczenie? (mt)

Kino Orzeł - logo200p

Jesteś tutaj: Działy Kultura Luty 2017 Odnotowano...