Na początek...

Michał Tabaczyński Michał Tabaczyński Fot. Dariusz Gackowski

Nasze miasto nie ma szczęścia do ogólnopolskiej obecności w mediach. Albo właśnie ma szczęście (zależy od tego, czy uważamy, że powinni mówić o nas dobrze, czy tylko nie przekręcać nazwy lub – ewentualnie – stosować poprawną odmianę). Bądźmy jednak maksymalistami: niechby o nas mówili z innych powodów niż te, które pokazują Bydgoszcz jako obiekt śmieszności. Nie żebyśmy nie mieli poczucia humoru, mamy i bawimy się tymi śmiesznościami, naszymi śmiesznościami potrafimy się cieszyć, ale – powiedzmy sobie szczerze – czy nie kosztuje to nas zbyt wiele wysiłku? Czy nie wolelibyśmy śmiać się z siebie trochę rzadziej? Czy musimy wciąż udowadniać ten najwyższy poziom poczucia humoru (jak się powszechnie twierdzi), który pozwala śmiać się z samych siebie? Jestem wielkim zwolennikiem śmiechu w kulturze, jestem entuzjastą kultury jako zabawy, jestem amatorem absurdu i admiratorem groteski – ale bez przesady. Bez powagi żart traci na ostrości.

Bydgoszcz odwiedziła kilka dni temu wspaniała węgierska pisarka Andrea Tompa – subtelna, skupiona, uśmiechnięta. Swoje odpowiedzi zaczynała często od korygującej frazy: „To chyba bardziej skomplikowane…”. Jakże żałowałem, że nie było tam polityków z nadmierną skłonnością do składania pozwów i kuratorów z predylekcją do pisania listów. Jak żałowałem, że nie było tam i innych bydgoszczan. Chciałem, żeby choć kilka razy zobaczyli życzliwe skupienie Andrei Tompy i usłyszeli z jej ust: „To chyba trochę bardziej skomplikowane…”. Bo, rzeczywiście, to wszystko bardziej skomplikowane.

Michał Tabaczyński

Michał Tabaczyński

Redaktor naczelny BIK.

Polonista, dziennikarz, slawista, autor kilku książek (Parada równości, Koniec zabawy w pokolenie) i współautor kilku innych (Tekstylia bis, Kultura niezależna w Polsce 1989-2009).

Kino Orzeł - logo200p

Jesteś tutaj: Działy BiK w podróży Listopad 2016 Na początek...